Utonąłem w szarych jak głębia plebejskich oczach i zgrabnych gestach
Niby ktoś nie w moim typie, lecz nie we wszystkich kwestiach
Ktoś kto uwagi na siebie zbytnio nie zwraca
A tak jakby czas zatrzymuje i bez niego wraca.
Głos cudowny, ale milczeć jak zegar zepsuty chce często,
A ja w borowin grajach tkwię po uszy, znów, gęsto
A żniwa nim nadejdą późnym latem gdzieś we wrześniu
Utknę ja na zawsze, w ziemi,
#poezja #wiersz #blog #reklama #wiara #ateizm #religia #bog #dostojewski
Dzień dobry ; )

Jeśli ktoś ma ochotę poczytać to zapraszam poniżej, albo na mojego bloga - nihilcraft.blogspot.com

Ślepy dobrze widzi

W otchłani wielkości 
szukałem odporności 
-- jak, gdy Boga ramiona 
chwytają ludzkie wątpliwości. 

W płaczu, i w bólu; nad grobem 
t e j Ludzkości, naszej wiekuistości 
uwydatniam cień nieszczęścia 
-- krzyk bydlęcia, krzyk odwieczny
na tym świecie, Ja waleczny 
zauważam bunt konieczny!
Pobierz
źródło: comment_zWF7JDQ1RZvycTaKOKYawUkPe3QxmwYP.jpg
#rozdajo #xiaomi #xiaomilepsze #miband #wykop #poezja #przegryw #stulejacontent #literatura #elektronika #sport

ROZDAJO! ROZDAJO! ROZDAJO! ROZDAJO! ROZDAJO! ROZDAJO! ROZDAJO! ROZDAJO! ROZDAJO!
Witam, w niedzielę miałem urodziny(akurat w 1984tym jak się rodziłem też była niedziela), tylko babcia pamiętała, nawet dostałem zegarek, więc mam do oddania opaskę sportową XIAOMI MI BAND 2.
Wole nosić zegarek od babci, opaska mi już niepotrzebna, używałem jej tylko do mierzenia ile kilometrów przechodzę w pracy. Praca za 1600,
Pobierz
źródło: comment_Hi1J7gkuSu8C9SdpeNLxwcmfv359w4Ny.jpg
via Wykop Mobilny (Android)
  • 64
@RabarbarDwurolexowy:
Jestem Mirek, szukam żony,
lecz ten świat jest #!$%@?.
Te różowe #!$%@?ło,
metr czterdzieści im za mało.
Wszystkie chciał by pakiera,
Co na bale je zabiera.
Co je wozi swoim Lambo
I zatańczy kokodżambo.
Może wezmę się za siebie,
Coś poćwiczę, ciut przyjebię.
Albo dalej w swej piwnicy
Będę krzyczeć POKA CYCE!
( ͡° ͜ʖ ͡° )*:
Trochę się wstydzę ale co mi tam..

'Symbioza'

Tylko ja mogę spełnić twe pragnienia
Tylko ze mną dojdziesz do szczęścia
Nie bój się, błagam
Wytrzymaj
Spokojnie
Wdech

Wydech

Tak delikatnie wyrwę ci narzędzia naszej zagłady
Dyskretnie otworzę czaszkę
Nawet nie poczujesz kiedy się w nią wwiercę
Powoli wyciągnę mózg
Będę się nim delektować
Potem chwycę niżej
Wyrwę ci serce
Będziesz mój

Tylko nie utrudniaj
Nie wij się z ból
Stój w miejscu
"Anioł Pijaków"

Anioł pijaków zna wszystkie knajpy, pije na smutno, nigdy nie tańczy.

Nosi w walizce stare gazety, ma mętne oczy i tanie pety.

Skrzydła schlapane piwem i błotem, flaszkę schowaną czujnie na potem.

Anioł pijaków nawraca dziwki, przyzywa świętych, miłuje wszystkich.

Od trosk i trunków ciężkie ma serce, wiecznie niepewny, wiecznie w rozterce.

W kieszeni chowa bilet do Nieba i zawsze woli wino od chleba.

Anioł pijaków po wódce płacze, mówi: