Miry!!! Pies zniszczył mi klimat świąt!!!
Zrozumcie mnie, pościel zawsze mam czystą i praną ciągle zmieniam ale to tak do pralki wędruje się pierze i takie mieekie leci do wypełnienia.
ALEEE, na święta to jest specjalna procedura matki.
Czyli pościel pachnąca, wywietrzona, pachnąca ,twarda powleczki po krochmaleniu i wietrzeniu, ogólnie taki smak dzieciństwa, uczucie błogości , przypomnienie sobie tamtych lat swobody i spokoju ducha bez żadnych zobowiązań czysta zabawa i jedzenie.

A
@organicus: zalezy w jakim wykonaniu - jesli przeszkadza ci monumentalnosc w stylu Klemperera (piekna, swoja droga, ale nie kazdemu pasuje), to sprobuj moze z drugiego bieguna, pod dyrekcja McCreesha, ktory uzyl chóru kameralnego, zamiast pelnego.
No i przeswietne wykonanie Harnencourta, ktore umiejscowilbym na skali patosu pomiedzy obydwiema wymienionymi, albo to z Suzuki Collegium.
Wszystkim wspominającym dziś cierpienie i śmierć Chrystusa polecam pewien wyjątkowy fragment biblijny. Co ciekawe pochodzi ze Starego Testamentu. W niesamowity sposób zapowiada to, co miało się wydarzyć setki lat później.

Czwarta pieśń Sługi Pańskiego (Iz 53:1-12)

1 Któż uwierzy temu, cośmy usłyszeli?
na kimże się ramię Pańskie objawiło?1
2 On wyrósł przed nami jak młode drzewo
i jakby korzeń2 z wyschniętej ziemi.
Nie miał On wdzięku ani też blasku,
aby na Niego