Dziennik odchudzania, dzien dziesiąty.
Dziś trochę na oko, bo najpierw wpadł nieoczekiwany piknik a potem nieoczekiwane zaproszenie do rodziny na kolację.
Śniadanie, godz. 11:
2 kromki chleba białkowego z pastą bakłażanową, hummusem i awokado, tofucznica.
Dziś trochę na oko, bo najpierw wpadł nieoczekiwany piknik a potem nieoczekiwane zaproszenie do rodziny na kolację.
Śniadanie, godz. 11:
2 kromki chleba białkowego z pastą bakłażanową, hummusem i awokado, tofucznica.












@Cyfenotryna: ale to ty dodałeś tag kuchni, inaczej pewnie by się nie kojarzyło z jedzeniem..