@wirus133: kraj w którym używa się innego alfabetu używa innego alfabetu xD
Menu po angielsku powinieneś dostać w większości miejsc, czasem mają nawet polskie. Spróbuj szopskiej sałaty (bardziej przystawka), papryk faszerowanych, giuwecz, kawarma. Jak chcesz coś większego to sacz z jakim mięsem lubisz - to jest zazwyczaj 500g jedzenia na gorącej patelni
  • Odpowiedz
Dzień 3 we Władysławowie, cały czas stabilne 32 stopnie, schludnie, czysto, ceny umiarkowane. Nie wiem na co ci ludzie narzekają. Będąc obiektywny to na minus to że komuś soli himalajskiej z lidla się sypnęło trochę na plaży, ale da się przeboleć #urlop #wakacje
Musztardowytygrys9 - Dzień 3 we Władysławowie, cały czas stabilne 32 stopnie, schludn...

źródło: IMG_9770

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@sberatel: Na 4 dni? Jak niewiele dalej? Z Poznania? Jechałem już raz do Chorwacji samochodem i to jest dla mnie podróż na dwa dni. Wybieram się tam ponownie prawdopodobnie we wrześniu.
  • Odpowiedz
via Android
  • 3
@dzieju41 na pewno bym poleciała, ale niebieski moze moze teraz wziac urlopu. Więc pewnie nie pojadę nigdzie bo płacenie 1800zl za pokój za 2 noce to jakaś kpina
  • Odpowiedz
Nie rozumiem tego spelolenia, że ludzie ciągną na wakacje na plażę. Kulwa, zajebiśćie jest
- leżeć plackiem 8 godzin na piasku, odwracając się i czasem wpelelając się do morza
- gnić między innymi januszami nalebanymi , bo oni pewko muszą wypić
- kupić se gofra za 20 zł albo innego kebaba
- suchać se KULW, PIELOLENIA na ogrągło od Grażyn Januszy i ich synów curek

Jeszcze
pearl_jamik - Nie rozumiem tego spelolenia, że ludzie ciągną na wakacje na plażę. Kul...

źródło: stegna

Pobierz
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pearl_jamik: przecież nie musisz leżeć na zatłoczonej plaży, możesz iść na taką gdzie jest spokój i jedyne co słyszysz to szum fal.

Niech każdy wypoczywa jak lubi. Znajdzie się pewnie pełno rzeczy, które ty robisz, a o których można napisać identyczny wpis.

  • Odpowiedz
Wybrałem się na spacer po Czeskim Cieszynie, oglądałem sklepiki u Azjatów i postanowiłem wracać, wróciłem przez park Sikory nagle wyrosło dwóch z służby celnej podjechali radiowozem, zrobili mi kontrolę plecaka, kieszeń i portfela sprawdzili dowód, potem skierowali ręką dalej, kazali stanąć zaprowadzili mnie pod pakę gdzie mieli psa on mnie od góry do stóp wąchał cały czas, mówi o Marysi ja zaprzeczałem bo lubię Cydr a tu jest tani Cydr taka przygoda
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach