• 14
@WielkiNos Po pierwsze to nie fajnie tak robić komuś zdjęcie i wrzucać do internetu. plac zabaw jest dość charakterystyczny i łatwo rozpoznać o kogo chodzi. Po drugie to nie załamałem się tylko byłem poprostu niewyspany a jak wiadomo na tym polega odpowiedzialność że jak się wieczorem trochę zabaluje to rano trzeba wstać
  • Odpowiedz
Przypomniało mi się jak kumpel za dzieciaka w trzeciej klasie miał ból brzucha rano przed szkołą i był blady. Matula mu dała kieliszek wódki z pieprzem dla zdrowotności. Poszedł do szkoły i nauczycielka go zapytała co on taki blady i czy dobrze się czuje i nie chce iść do pielegniarki. On odpowiedział, że nic mu nie jest i nie musi iść bo mama już mu dała wódkę z pieprzem. Wezwali jego matulę
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@WielkiNos: U mnie już nie ma takich sytuacji, bo sytuacja ewoluowała jakiś czas temu do:

-Zachęcam do pomocy Ukrainie
-Dokumenty i kwit na zbiórkę poproszę
-A wie pan ja spieszaju się, do wicynia ( ͡°
  • Odpowiedz
@deafpool: oj ja miałem 2x zapalenia mięśnia sercowego w 2014 i 2016 roku (w tym jedno "piorunujące") ze zwykłej grypy.
Z tą dziewczyną to może akurat dlatego, że od lat siedzi przed kompem po 10-12h dziennie, śpi do 13, je notorycznie gotowce, pije sporo alko i energetyków, może to jakiś powód?;-)
  • Odpowiedz
Wczoraj poszłam kupić truskawki. Wzięłam całą łubiankę, ale kobieta zamiast doliczyć za nią 2,50 zł spytała czy jutro odniosę jej tą łubiabkę. Lekkomyślnie odpowiedziałam, że tak i potem cały dzień mnie dręczyło, że muszę odnieść łubiankę a mam nie po drodze. Rozważałam jak by było wygodnie gdybym zapłaciła za łubiankę albo po prostu kazała sobie wsypać truskawki do reklamówki.

Dziś specjalnie szłam z tą pustą łubianką do kobiety tylko żeby jej oddać
  • 79
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przechodziłam dziś obok przedszkola dla dzieci z autyzmem. Wychodziło z niego akurat 3 chłopców i pani opiekunka. Nagle jeden chłopiec złapał mnie za rękę i zaczął ciągnąć żeby z nim iść. Tłumaczyłam mu spokojnie, że niestety nie mogę itd. Rozpłakał się. Pani opiekunka powiedziała, że jestem podobna do jednej pani terapeutki, która u nich pracuje i to dlatego. Podobna znaczy pewnie: ma pani identyczny wielki kulfon jak pani terapeutka, która u nas
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@arahooo: o ile content friza dla dzieci mi nie podchodzi, ja nie ten target to nawet jestem w stanie powiedzieć, że go szanuję za dokonania i ciężką pracę

ale tego po lewej byznesmena co się wyrobił na garbie wiśniewskiego już nie xD
  • Odpowiedz
@loather: fajna językowa ciekawostka, patrząc przez pryzmat tego, że "skroić kogoś" po polsku oznacza potocznie kogoś okraść. Więc jeśli "krajalnica" to bardzo drogi sklep, albo sklep w którym sprzedają kradzione rzeczy, to znaczy, że to nazywanie kradzieży krojeniem jest ponadnarodowym, słowiańskim zjawiskiem językowym. A to z kolei oznacza, że na terenach dzisiejszej Polski można było zostać "skrojonym" jeszcze w czasach przedpiastowskich.
  • Odpowiedz
Jecie lody na ulicy? Jeśli tak to musicie wiedzieć, że jest to niestosowne. Tak twierdzi specjalistka od dobrego wychowania Irena Kamińska Radomska. W komentarzach pani wyjaśnia dlaczego może to być niestosowne podając przykład z życia.

#ankieta #savoirvivre #jedzenie #lody #instagram #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #ciekawostki #truestory
WielkiNos - Jecie lody na ulicy? Jeśli tak to musicie wiedzieć, że jest to niestosown...

źródło: temp_file.png3688865407845792752

Pobierz

Co sądzisz o tym że jedzenie lodów na ulicy jest niestosowne?

  • Zgadzam się, nie należy jeść na ulicy 10.1% (29)
  • Co? xd 89.9% (257)

Oddanych głosów: 286

  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#tinder #truestory #takbylo #heheszki #zwiazki
Co dziś odwaliłem przypomniało mi starą historię więc będą dwie historyjki, uważam że całkiem zabawne:

1. Stara
Kiedyś poznałem dziewczę w klubie, to było przed jakimś świętem i zjeżdżałem na weekend do miasta rodzinnego (studiowałem w Poznaniu) i miałem jedynie jej numer i mniej więcej pamiętałem jak wyglądała, mniej więcej bo byłem pijany i świadomy niedokładności mojej oceny. Przerwa
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@YodaMonster: kiedyś na początku mojego konta jakiś różowy pasek zaplusował mój wpis, to ja z ciekawości wszedłem w jej profil, patrzę, a tam jest mail na o2.pl no to wkleiłem w google i wyszukało jakieś forum dla kobiet na którym podała tego maila, patrzę dalej- jest jakieś zdjęcie kota, a że było podpisane jak te facebookowe to wyciąłem ciąg liczb ze środka i znalazłem jej profil na facebooku, z ciekawości
  • Odpowiedz
Najstraszniejsze przeżycie w waszym życiu?
Ja wsiadłem na motocykl gościa który kupił sobie pierwsze moto - litrową maszynę - i po wiejskiej drodze jechałem za nim 200km/h. Ja bez kasku.
Śmiał się że niepotrzebnie się bałem, tydzień później leżał w szpitalu z połamanymi nogami.
#pytanie #wykop #motocykle #truestory
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#zebractwo Ludzie nawet nie zdają sobie sprawy ile osób żebra, zakłada zbiórki, sprzedaje kwiatki (itp.) gdzieś na ulicy czy pod sklepem, przechodnie litują się (lub wracają do domu i piszą o tym na facebooku), a czasami są to osoby chore, umysłowo, które mają pieniądze (tak, starsi ludzie też), tylko po prostu mają takie natręctwo lub wiecznie im będzie mało. Sam miałem znajomych (obecnie te toksyczne kontakty są max. ograniczone), którzy
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wykop14: Może taki sposób na utrzymywanie znajomości? Łączy was pożyczka i towarzystwo niedoli. Zmyślonej, ale dopóki tego nie wiesz, to po twojej stronie to wszystko dzieje się jak najbardziej realnie.
  • Odpowiedz
- JESTEM PRZEDSIĘBIORCĄ!

Usłyszawszy podniesiony głos w Leroyu odwracam głowę zobaczyć o co chodzi. Mym oczom ukazuje się, na oko, 55 letni Janusz stojący przy punkcie obsługi klienta za nim jego pomocnik 30 letni Mirek trzymający w rękach dwa 2,5 metrowe profile.

- Proszę poczekać, obsługuję właśnie tą panią. - mówi pracownica sklepu

-
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach