Czego uczą na teologii? To jakieś studia przygotowawcze do zostania księdzem czy faktycznie można się tam czegoś ciekawego dowiedzieć?

Podobnie pytam o filozofie - ktoś kto faktycznie interesuje się filozofia czy religiami znajdzie tam coś ciekawego czy to takie wkuwanie na pale mało interesujących rzeczy?

#teologia #studia #pytanie #filozofia
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Co do filozofii to zależy na jakiej uczelni i na jakich profesorów trafisz, ja studiuję dziennie i nie zawiodłem się, faktycznie panuje tutaj specyficzna atmosfera, większość ludzi wybrała ten kierunek świadomie i nikt nie jest tutaj z musu, nie ma wkuwania na pamięć, raczej czytanie masy książek, na wykładach tłumaczenie co trudniejszych zagadnień, na ćwiczeniach analiza tekstów lub dyskusja, próba odpowiedzi na niektóre pytania samemu, choć zdarzają się też przedmioty, na które
  • Odpowiedz
Czy 9 przykazanie - Nie pożądaj żony bliźniego swego, tyczy się również "małżeństw" nie będących chrześcijańskimi?
Załóżmy że pożądam cieleśnie muzułmankę, czy w świetle dekalogu popełniam grzech czy nie?
#teologia #katolicyzm #kiciochpyta
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kopalina: Tak. Mateusza 5:27-28 "Słyszeliście, iż rzeczono starym: Nie będziesz cudzołożył; Aleć Ja wam powiadam: Iż każdy, który patrzy na niewiastę, aby jej pożądał, już z nią cudzołóstwo popełnił w sercu swojem."
  • Odpowiedz
@kopalina: tak, tyczy się to każdego możliwego typu małżeństwa i nie ma żadnego znaczenia, czy kobieta, którą pożądasz jest chrześcijanką, muzułmanką czy wyznawcą FSM - jeśli ma męża, to nie jest wolna, a Tobie nie wolno jej pożądać (prawdę mówiąc, pożądanie jest niezależne od Ciebie jeśli to fajna laska, ale Ty masz opanować to uczucie).
  • Odpowiedz
Wiecie jak ten, jak w religii jest przyjęte, że Bóg może interweniować w świat. I to są cuda wtedy powiedzmy. Jakieś uzdrowienia na przykład. Że Bóg zainterweniował w czyjejś sprawie osobiście. No więc ja mam takie pytanie: dlaczego nie interweniuje w mojej sprawie? Uważam, że to niesprawiedliwe, że Bóg interweniuje w czyiś sprawach a w moich już nie. Dlaczego? Czyż nie jestem człowiekiem? To nie jest w porządku, takie faworyzowanie. #religia
  • 66
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@blekitny_orzel: może uważa że jesteś twardy? Może oczekuje od Ciebie czegoś więcej. Jestem pewny że masz dusze filozofa, ale bez trudności nie chce nam się tyle myśleć, szukać sensu życia, zrozumienia świata i głębszych wartości.. Może masz swoją misje. Jesteś bardzo inteligentny kumplu, kiedyś to rozgryziesz :)
W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył i nie przypisał Bogu nieprawości. :)
  • Odpowiedz
@blekitny_orzel: Bóg ma swój plan względem świata jako całości i jednocześnie swój plan względem każdego człowieka z osobna. Ten plan jest poza naszym ludzkim, doczesnym pojmowaniem. Jesteśmy w stanie pojąć go tylko częściowo i dlatego pewne zdarzenia lub ich brak mogą się nam wydawać niesprawiedliwe. Ale w końcu, po zbawieniu wszystko ujrzymy i pojmiemy w pełni, wszystkie zdarzenia znajdą swoje miejsce w boskim planie. My znajdziemy swoje miejsce w Nim.
  • Odpowiedz
Urodziłem się w rodzinie Świadków Jehowy. Po odejściu od ,,prawdy" sporo czasu poświęciłem na dogłębną analizę Biblii. Księgi, którą od najmłodszych lat wpajano mi jako nieomylne słowo prawdziwego Boga. Zawsze podświadomie czułem, że coś tu nie gra. Jednak jak większość ludzi wierzących ignorowałem to odczucie i starałem się szukać aspektów pozytywnych potwierdzających to w co wierzę.



Tekst na który natknąłem się niedawno dokładnie oddaje to do czego doszedłem badając to zagadnienie.
  • Odpowiedz
Biblia zaczyna się od słów "na początku Elohim (niebianie) stworzyli niebo i ziemię".
jest to oczywiście nieprawda.
na początku (świata materialnego) bóg Marduk stworzył niebo i ziemię, potem ludzi, ludzie stworzyli narody a Marduk stworzył Elohim - radę skupiającą kilkudziesięciu bogów z których każdy opiekował się jednym narodem.
Również druga opowieść (sprzeczna z pierwszą) w księdze rodzaju opisująca pierwszą jest nieprawdziwa. Sumeryjskie słowo "ti" oznacza zarówno "żebro" jak i "dająca życie", tak więc nie jest
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dlaczego największy problem z aborcją mają wierzący?

Przecież filozoficznie na to patrząc, życie to tylko ulotne mignięcie pomiędzy m̶i̶l̶i̶a̶r̶d̶a̶-... pardon, pomiędzy 6 tysiącami lat niebytu, a nieskończonymi miliardami tychże w Niebie? Sub specie aeternitatis nie ma przecież większego znaczenia, czy śmierć nastąpi po 2 miesiącach, czy po 80 latach. Zatem to chyba raczej ateiści powinni się aborcji obawiać?

A może to dziecko do Nieba nie pójdzie, bo grzech pierworodny?
Z drugiej strony, grzech pierworodny przyczepia
Dutch - Dlaczego największy problem z aborcją mają wierzący?

Przecież filozoficzni...

źródło: comment_BLOwP4erJTo9OPI9pKNGQRDPB3XusbYp.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Dutch: Ponieważ według wierzących (nie jestem nim żeby było jasne) nie Tobie ani komukolwiek innemu decydować czy ktoś powinien żyć, czy też nie. Choć z drugiej strony to takie robienie prostytutki z logiki, bo w takim razie zawód lekarza jest nielegalny.. Jak ktoś miał wypadek, to nie powinno się woli boskiej zmienać. Aaa Panie..
  • Odpowiedz
Z okazji niedzieli (być może dla mnie ostatniej:)
Żydowscy teologowie sprzeciwiają się Ewangelii twierdząc, że ani Jezus za uzdrawianie ani uleczony przez niego człowiek nie mogli być potępiani przez faryzeuszy za łamanie szabatu bo zarówno uzdrawianie jak i noszenie swojego łoża przez chorych podpada pod stan wyższej konieczności i powołują się przy tym na proroków, którzy również uleczali w szabat.
Zgadza się to z dalszą częścią Ewangelii gdzie Jezus tłumaczy że faryzeusze
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach