Hej. Postaram się jakoś sensownie zadać to pytanie, ale nie wiem czy wyjdzie.

Obecnie żyjemy w erze ryb, chrześcijanstwo tak mocno osadzone itd. Ale ciekawi mnie czy z punktu religioznawstwa, astronomii itp nadchodząca era wodnika jest jakoś przepowiadana czy coś w Islamie? Tak jak era ryb była zapowiadana pod koniec ery barana. Stary testament przeszedł w nowy wtedy,mniej więcej, to wiemy obecnie i doskonale widzimy analogie do astrologii, wcześniejszych wierzeń z ery
trypson_tryptaminka - Hej. Postaram się jakoś sensownie zadać to pytanie, ale nie wie...

źródło: comment_wARXeP5fcy8kIfoSkMuQO72Or83l3FME.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@trypson_tryptaminka: Bardzo miły intelektualnie temat ale niestety wydaje mi się, że zbyt ogólny.
Astrologiczne zmiany są istotne, ale raczej z racji ich opowieści które mogą nam przekazać. Ot popatrzeć na znak Byka, przejśc do alchemicznego krzepnięcia lub Europy (panienki którą Dzeus porwał jako byk) i rozpuścić się w lataniu ideowym między różnymi pomysłami.

Jak chcesz poczytać archetyliczny motyw walki dobra ze złem (który kończy się nadzieją) polecam Objawienie św. Jana.
  • Odpowiedz
Rozum jest najgorszym wrogiem twojej wiary; w sprawach duchowych nigdy nie przychodzi z pomocą, zwykle jeno zwalcza Słowo Boże i każe wątpić we wszystko, czym emanuje Bóg

________________________________

Każdy, kto chce być chrześcijaninem, powinien wyłupić oczy własnemu rozumowi

________________________________

Rozum
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Bardzo wielu przedstawicieli naszego gatunku (w niektórych rejonach praktycznie sto procent) wyznaje przekonania, które rażąco wręcz sprzeczne są z potwierdzonymi naukowymi faktami, a przy okazji są też niezgodne z religijnymi wierzeniami innych. Ludzie nie tylko są do tych przekonań namiętnie przywiązani, ale poświęcają im własny czas i zasoby. Dla nich giną i dla nich zabijają. Czasem nas to szokuje, tak samo jak szokuje nas "samopoświęcenie" ciem. Zdumieni, pytamy: "Dlaczego?". Ale ja, przynajmniej
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Wujek_Mietek: Odniosę się tylko do ostatniego akapitu, bo to on podpada pod tag #filozofia.
Oczywiście, że nauka nie jest jedyną formą poznania. Poznanie może mieć charakter mistyczny tudzież religijny. Wszystko rozbija się tylko o poprawność udzielanych odpowiedzi, lecz z drugiej strony, jak wykazać, że wiedza mistyków jest błędna? Banalnie proste, kiedy ich twierdzenia dotyczą np. grawitacji, ale kiedy wychodzą poza aksjomaty naukowe?

Dawkins sam jest wierzący, choć
  • Odpowiedz
Ostateczny boeing 747

Dowód z nieprawdopodobieństwa to bardzo silny dowód. Pod tradycyjnym przebraniem dowodu z projektu jest to chyba najpowszechniej dziś stosowany argument mający przemawiać za istnieniem Boga, a warto dodać, że dla zdumiewająco dużej części wierzących jest to argument ostateczny i niepodważalny. Nie przeczę, argument to bardzo mocny i, tak przynajmniej sądzę, wręcz nieodparty, tyle że... za tezą dokładnie przeciwną, niż chcieliby teiści. Właściwie wykorzystany dowód z nieprawdopodobieństwa praktycznie nieodwołalnie prowadzi do
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Wujek_Mietek: Tylko plan, gdyz duchy, reinkarnacja oraz zjawiska paranormalne są prawdą. Miliony ludzi doswiadczyli niezwykłego i nie były to złudzenia ani halucynacje, urojenia, zwidy, DMT czy LSD. Lewitacje , latajace przedmioty, bez platform linek, sznurow, ciecz ktora nie byla fejkiem, analiza wykazała, ze nie jest to substancja pochodzenia orgaicznego ani nieorganicznego. Przypadek kobiety, która podczas śmierci klinicznej wyszła z ciała i podeszła do przewodu wentylacyjnego na holu zobaczyla buta w
  • Odpowiedz
Jest jedna jeszcze droga kuszenia, bardziej nawet najeżona niebezpieczeństwami. To choroba ciekawości. To ona pcha nas, byśmy starali się poznać tajemnice natury, nawet te, które są poza naszym rozumieniem, o których wiedza na nic nam się nie zda i o których człowiek nie powinien nic wiedzieć

Święty Augustyn

#dawkins, #bogurojony, #bogurojonynadzis, #teologia, #religia, #ateizm,
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Wujek_Mietek:

Czyli coś, dlaczego medycyna w średniowieczu się nie rozwijała.


Medycyna w średniowieczu rozwijała się choć nie tak szybko jak współcześnie(no ale każda epoka porównana do naszej wygląda blado). Np. od XII wieku do końca średniowiecza wykonano więcej sekcji ludzkich ciał niż w cywilizacjach starożytnej Grecji i Rzymie razem
Vivec - @Wujek_Mietek: 

 Czyli coś, dlaczego medycyna w średniowieczu się nie rozwi...

źródło: comment_JLotxmTx8CRWCoqREiqnDzFUWNikeKxB.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
@Wujek_Mietek: trudno brać na poważnie człowieka który uważał, że Galileusz stanął przed inkwizycją, bo uważał, że Ziemia jest kulą...

Government is just as infallible too when it fixes systems in physics. Galileo was sent to the inquisition for affirming that the earth was a sphere: the government had declared it to be as flat as a trencher, and Galileo was obliged to abjure his error. This error however at length
  • Odpowiedz
@Vivec: No i co z tego? Jeden lapsus ma przekreślać cały dorobek osoby?
Mimo iż chodziło o heliocentryzm, a nie o płaskość ziemii, to sens wypowiedzi pozostaje taki sam.
  • Odpowiedz
@RSjabber: Czyli:

"Zbadaj jakikolwiek fragment pseudonauki, a odnajdziesz tam nie więcej niż koc, pod którym można schować głowę, kciuk, który można possać, czy babciną spódnicę, pod którą można się skryć

Isaac Asimov
  • Odpowiedz
JAK HELLER Z PABJANEM ROZDAWALI SAMOCHODY NA PLACU CZERWONYM - wykład prof. Kazimierza Jodkowskiego

Profesor Jodkoski w mistrzowski sposób zbił argumenty. Pawła Chojeckiego. Po pierwsze Jodkowski, to chodząca maszyna logiczno-polemiczna, natomiast Chojecki, to amator-gawędziarz, który nadaje tylko w jedną stronę (jak każdy sekciarz). Paweł Chojecki jest kreacjonistą młodej ziemi, więc nie pasuje mu opowieść z Księgi Rodzaju, że światło oraz dzień i noc pojawiły się przed stworzeniem gwiazd, księżycia i słońca:

https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/11/149381_746798422081516_7325553993759316532_n.jpg?w=1247&h=839

https://bioslawek.files.wordpress.com/2015/09/zrzut-ekranu-z-2015-10-22-122628.png?w=1185&h=810
bioslawek - JAK HELLER Z PABJANEM ROZDAWALI SAMOCHODY NA PLACU CZERWONYM - wykład pro...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Profesor Jodkowski rozumie lepiej teologię chrześcijańska niż pastor Chojecki. Odnośnie „w nim [Bogu] żyjemy poruszamy się, on daje wszystkim tchnienie i wszystko”. Pastor Chojecki nie rozumie, że Bóg mógł stworzyć materialny wszechświat z wolną wolą, autonomiczny. Projektant samochodu nie musi cały czas go popychać, żeby jechał. Jego użytkownik nie musi też za każdym razem tworzyć od zera paliwa. Projektant uruchomił cykle ropotwórcze, nie musi cały czas stwarzać ropy, żebyśmy mogli jeździć samochodami.
bioslawek - Profesor Jodkowski rozumie lepiej teologię chrześcijańska niż pastor Choj...

źródło: comment_dy8cGuzXgjDJ54n9WhLY24qSxZBkXBkU.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
Argumenty na rzecz istnienia Boga podzielić można na dwie główne kategorie — a priorii a posteriori. Pięć dowodów Tomasza z Akwinu to klasyczne rozumowanie a posteriori, opierające się na uprzednim badaniu realnego świata. Najsłynniejszy z dowodów apriori (czyli takich, jakie, z grubsza rzecz biorąc, formułujemy, nie wychylając nosa z wygodnego fotela) to tak zwany dowód ontologiczny, zaproponowany po raz pierwszy przez świętego Anzelma z Canterbury w roku 1078 i od tego czasu
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Wujek_Mietek:
Głównym założeniem tego dowodu jest twierdzenie, że byt jest doskonalszy od idei. Taka niejasne założenie samo w sobie wymaga dowodu.
Kolejną wadą jest, że na podstawie tego dowodu można udowodnić istnienie wszystkiego, gdyż nadaje on moc twórczą gramatyce.
  • Odpowiedz
Wiecie, że kiedyś zbadano, czy modlitwa za chorych jest skuteczna? Mirkom z tagu #mirkomodlitwa polecam samo badanie: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16569567. Jest tam skrótowy opis badania i wyników.

A w jeszcze większym skrócie: tak, jeżeli chory wie o tym, że ludzie się za niego modlą. Skutkowało to wystąpieniem komplikacji u 59% badanych, gdy w przypadku gdy pacjenci nie wiedzieli, że ludzie się za nich modlą współczynnik wyniósł 52% a przy tych, za których
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Michau_michau: Czyli jak możesz przeczytać. Względem tego, że nikt się za Ciebie nie modli:

1. Jeżeli ktoś się modli, ale o tym nie wiesz, to ryzyko względem niemodlenia się jest 1.02 (2% większe) a na 95% mieści się w przedziale 0.92-1.15 (taka jest szacunkowa dokładność pomiaru)
2. Jeżeli ktoś się za Ciebie modli i o tym wiesz: 1.14 (14% większe) z 95% przedziałem ufności w granicach 1.02-1.28

Przynajmniej przy wszczepieniu
  • Odpowiedz
Dosyć dobry komentarz, że wiara i nauka wzajemnie się uzupełniają i nie zachodzą sobie w drogę:
_Kościół rzymskokatolicki na przykład z jednej strony opowiada się za NOMĄ*, z drugiej jednak właśnie zdolność do czynienia cudów uznaje za podstawowy warunek kanonizacji. Zmarły niedawno król Belgii jest kandydatem na ołtarze zapewne ze względu na swój sprzeciw wobec aborcji. Władze kościelne przeprowadzają właśnie bardzo szczegółowe dochodzenie mające na celu wskazanie przypadków cudownych uzdrowień, jakie nastąpiły wskutek
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pomyślmy sobie na przykład, że za sprawą jakiegoś zupełnie nieprawdopodobnego zbiegu okoliczności archeologia sądowa uzyskałaby kopalny materiał DNA jednoznacznie dowodzący, że Jezus rzeczywiście nie miał biologicznego ojca. Czy wyobrażacie sobie, by na taką sensację religijni apologeci zareagowali jedynie lekceważącym wzruszeniem ramion i spokojną konstatacją: "A kogóż to obchodzi! Przecież dowody naukowe kompletnie nie mają zastosowania do kwestii teologicznych. To inne magisterium! My zajmujemy się pytaniami ostatecznymi i wartościami moralnymi. Ani DNA ani
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wielu ludzi wierzących mówi tak, jakby to na sceptykach spoczywał obowiązek udowodnienia nieprawdziwości głoszonych przez nich dogmatów, a nie na wierzących ciężar dowodu. Oczywiście, to pomyłka. Gdybym stwierdził, że gdzieś tam, pomiędzy Ziemią a Marsem, krąży wokół Słońca po eliptycznej orbicie porcelanowy czajniczek, nikt nie byłby w stanie zakwestionować prawdziwości tego twierdzenia (oczywiście musiałbym być wystarczająco przewidujący, by dodać, że czajniczek jest zbyt mały, by dało się go dostrzec nawet za pomocą
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Gdybym stwierdził, że gdzieś tam, pomiędzy Ziemią a Marsem, krąży wokół Słońca po eliptycznej orbicie porcelanowy czajniczek, nikt nie byłby w stanie zakwestionować prawdziwości tego twierdzenia (oczywiście musiałbym być wystarczająco przewidujący, by dodać, że czajniczek jest zbyt mały, by dało się go dostrzec nawet za pomocą najpotężniejszych teleskopów).


@Wujek_Mietek: Gdybyś tak twierdził, to nie byłoby to twierdzenie naukowe. Warunkiem koniecznym twierdzenia naukowego jest jego naukowa weryfikowalność. Tak samo Bóg jest
  • Odpowiedz
@saracenxc: Po pierwsze: jest to cytat z książki "Bóg urojony" Dawkinsa.
Po drugie: masz gdzieś albo tag "nauka" albo w tekście słowo "nauka"? Nie - to Ty a priori założyłeś, że jest to wywód naukowy, a jest on teologicznym wywodem pokazującym, że wiara w Boga jest równie logiczna, co wiara w czajniczek Russela. Albo w romboidalny świat trwający w kosmosie między szczypcami dwóch gigantycznych zielonych homarów o imionach Esmeralda i
  • Odpowiedz
Jeśli dojdziesz ostatecznie do tego, że nie ma Boga, zachętą do cnoty i odwagi niech będzie dla ciebie radość i przyjemność, jaką dawało ci samo myślenie, i miłość innych, którą ci ono zapewni

(...)

Odrzuć wszelkie lęki niewolniczych i służalczych przesądów, które słabsze umysły utrzymują na klęczkach. Osadź rozum mocno na jego siedzisku i pod jego osąd oddawaj każdy fakt, każdą opinię. Śmiało kwestionuj nawet istnienie Boga, albowiem, jeśli jakikolwiek Bóg istnieje, bardziej cenić
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

(...)twierdzenie, że Stany Zjednoczone nie są krajem "chrześcijańskiego narodu", podkreślone zostało mocno i dobitnie już w porozumieniu pokojowym z Trypolisem, przygotowanym w roku 1796 za prezydentury Jerzego Waszyngtona, a podpisanym rok później przez Johna Adamsa:

Jako że rząd Stanów Zjednoczonych Ameryki pod żadnym względem nie opiera swych zasad funkcjonowania na religii chrześcijańskiej, nie ma w sobie żadnej wrogości wobec praw, religii i spokojności wyznawców religii Mahometa. Deklarujemy w tym miejscu, że Stany nie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Bardzo często jestem pytany, dlaczego tak się stało, i nie potrafię podać odpowiedzi. Gdybym miał formułować jakieś hipotezy, to być może przyczyna tkwi w tym, że Anglicy w pewnym momencie poczuli się zmęczeni religią,


@Wujek_Mietek: myślę, że ma na to wpływ też już po prostu tradycja i pewien sposób życia. Polska też jest krajem teoretycznie religijnym, ale obecnie większość z tej religijności to bardziej farsa, pewne przyzwyczajenie do tego, że
  • Odpowiedz