Sceny z naszego życia podobne są do obrazków w masywnej mozaice, które z bliska nie robią żadnego wrażenia; trzeba stanąć z dala żeby ocenić ich piękno (...). Żyjemy więc zawsze w oczekiwaniu czegoś lepszego i to często zarazem w pełnej żalu tęsknocie za minionym. Rzeczy teraźniejsze natomiast przyjmujemy w poczuciu tymczasowości, uważające je za nic innego, jak tylko drogę do celu. Dlatego to ludzie spoglądając u kresu swych dni wstecz, stwierdzają zazwyczaj,
W sumie doszedłem do wniosku, że za dużo o filozofii średniowiecznej nie wiem. Czy można powiedzieć, że systemy scholastyków (szczególnie Tomasza z Akwinu) były niedocenione (no bo chyba jest/był stereotyp, że w średniowieczu to nic nie było?) przez to, że były dosyć szczegółowe? No bo jak patrzę na objętość takiej Sumy teologicznej św. Tomasza z Akwinu, no to trochę to zniechęca do starannego studiowania ;p
Nie macie wrażenia że świat nie ma sensu, tzn. nie powinien istnieć, ale istnieje? Niby dlaczego miałby powstać i istnieć, skoro nic w nim nie powstaje z niczego i bez przyczyny. Nawet jeśli coś istnieję na zewnątrz niego albo w innym "wymiarze"... to dlaczego istnieje? Że niby Bóg stworzył świat? To kto stworzył Boga? Dlaczego stworzył niedoskonały świat skoro sam jest doskonały? Że niby ewolucja? To jak wyszło życie na powierzchnie? Coo...
@MiroslawWypok pytanie o to kto stworzył Boga jest nielogiczne, pomijając kwestie religijne, operując tylko pojęciami, pojęcie Boga zawiera w sobie istotę najdoskonalszą, której przypisuje się najdoskonalsze przymioty, typu wszechmogący, wszechmocny itp. a więc z definicji nic Boga stworzyć nie mogło, bo musiałoby być doskonalsze, a to jest nielogiczne. Na podobnej zasadzie odpowiadał św. Augustyn kiedy pytali go co robił Bóg zanim stworzył świat: "Tworzył piekło dla ludzi zadających takie pytania". ;)
@MiroslawWypok Nie może być, bo to się wyklucza pojęciowo. Przyczyna musi być doskonalsza od skutku, zatem gdyby Bóg stworzył drugiego Boga, równie doskonałego co on, wciąż byliby tym samym, bo niczym by się nie różnili. Do pojęcia Boga przypisuje się wszystko co najdoskonalsze, a zatem wyklucza to logicznie istnienie czegoś doskonalszego. Ale to tylko operowanie pojęciami i abstrahowanie od religii ;)
@MiroslawWypok Paradoks ma sens o ile przyjmiemy, że istota wszechmogąca musiałaby się stosować do zasad naszej logiki. Oczywiście mogłaby stworzyć innego Boga, nigdzie nie napisałem, że nie, tyle tylko, że nadal byliby jedną istotą czyli, de facto, nic by to nie zmieniło. Co do wszechmocy Boga jest wiele innych paradoksów, chociażby ten słynny z kamieniem, ale paradoksy mają to do siebie, że z reguły są nierozwiązywalne i nie ma większego sensu
Czego uczą na teologii? To jakieś studia przygotowawcze do zostania księdzem czy faktycznie można się tam czegoś ciekawego dowiedzieć?
Podobnie pytam o filozofie - ktoś kto faktycznie interesuje się filozofia czy religiami znajdzie tam coś ciekawego czy to takie wkuwanie na pale mało interesujących rzeczy?
Co do filozofii to zależy na jakiej uczelni i na jakich profesorów trafisz, ja studiuję dziennie i nie zawiodłem się, faktycznie panuje tutaj specyficzna atmosfera, większość ludzi wybrała ten kierunek świadomie i nikt nie jest tutaj z musu, nie ma wkuwania na pamięć, raczej czytanie masy książek, na wykładach tłumaczenie co trudniejszych zagadnień, na ćwiczeniach analiza tekstów lub dyskusja, próba odpowiedzi na niektóre pytania samemu, choć zdarzają się też przedmioty, na które
@Clermont Jak dla mnie Anzenbacher, w porównaniu do innych pisze zbyt "filozoficznym" językiem jak dla laików, można się zniechęcić jeśli chce się tylko liznąć filozofii, a nie zagłębiać w nią całkowicie.
Faber est quisque suae fortunae
- Każdy jest kowalem własnego losu
- Appiusz Klaudiusz (ok. 340 - 273 p.n.e.) - rzymski polityk i mąż stanu
https://www.imperiumromanum.edu.pl/kultura/sentencje-lacinskie/
źródło: comment_v9n8VVZz1r4HaT6ImjUBM1mSNaV2tPfd.jpg
Pobierz