Rano miałem sen, śniło mi się że muszę napisać zaległe wypracowania z polskiego i przerobić jakieś gigantyczne ilości materiału z historii. Dopadł mnie stres bo przecież mam tyle nieobecności że pewnie będę nieklasyfikowany. Na szczęście obudziłem się i uświadomiłem sobie że nie ma żadnych kartkówek, wypracowań czy lektur tylko z-----------e w sprintach. Na szczęście to dopiero w nowym roku bo jeszcze urlop. Trochę mi ulżyło, nie wiem czemu bo przecież problemy dorosłego
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@TheGreatCornholio ile razy mi się śniło, że jestem w szkole, a za chwilę matura. A ja nic nie pamiętam. O.o albo ostatnio, że chodzę na zajęcia i czeka mnie matura w przyszłym roku. W pewnym momencie człowiek sobie uświadamia w śnie, że przecież mature już zdał i po co w ogóle w tej szkole jest. Naprawdę dziwne sny. Co ciekawe u wielu osób się one pojawiają. Jakiś błąd w symulacji czy
  • Odpowiedz
@tomwick55 bo do 2020 był szał i jak umiałeś zrobi „hello world” to dostawałeś olbrzymią kasę i brali wszytskich jak leci. Teraz są masowe zwolnienia, IT generalnie mocno upada. Nie ważne czy po technikum czy po studiach, na jedno miejsce na juniora w IT składane jest 200-300 cv.

Generalnie nie rozumiem po co na siłę szukasz pracy w czymś czego nie lubisz. Znajdź sobie coś coś Ci pasuje, przyucz się do
  • Odpowiedz
bo do 2020 był szał i jak umiałeś zrobi „hello world” to dostawałeś olbrzymią kasę i brali wszytskich jak leci. Teraz są masowe zwolnienia, IT generalnie mocno upada. Nie ważne czy po technikum czy po studiach, na jedno miejsce na juniora w IT składane jest 200-300 cv.


@Lonate: Tak to było kilka lat wcześniej (złota era bootcampów).
W 2020 to był Covid i ludzi bez doświadczenia nikt nie chciał, bo
  • Odpowiedz
@XheatherX: raz grupa mnie "wyrzuciala" z grupy, mimo ze jakas czesc tam zrobilem...ale oskarki stwierdzili ze nic nie zrobilem, bo przez jedna laske wyslalem moja prace. Dowiedzialem sie o tym po fakcie;/ Musialem sie potem tlumaczyc ;/ nie polecam
  • Odpowiedz
Poszukuję książek od nauki matematyki dla szkoły podstawowej dla klas 1-3 z lat 70', 80' lub 90'.

Jeśli masz takie książki w piwnicy lub na strychu to daj znać. Dajcie znać w komentarzu lub wiadomości prywatnej. Będę się z Wami kontaktować i postaram się odebrać osobiście lub poproszę o przesłanie takich książek.

Po co mi te książki?
Chcę przeanalizować jakie zmiany nastąpiły w nauce matematyki przez ostatnie 30-40 lat. Zastanawiam się dlaczego nowe pokolenie
Amadek - Poszukuję książek od nauki matematyki dla szkoły podstawowej dla klas 1-3 z ...

źródło: d5c940754acf8dccbbbe85baa3bb

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Amadek: Mireczku, a bierzesz pod uwagę to, że często w szkołach dzieci na lekcji zamiast przerabiać temat to słyszą od nauczyciela „Moi kochani, zajmijcie się sobą bo muszę zrobić xyz z Panią Grażynką”? Skończyłem szkołę 8 lat temu i już wtedy to tak wyglądało (przynajmniej u mnie) ( ͡° ͜ʖ ͡°) Książki książkami ale nauczyciele też odgrywają kluczową rolę w tym wszystkim.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pamiętam, że w podstawówce kobita od angielskiego uczyła nas „I’m going to the cinema”, w gimnazjum native speakerka mówiła „I’m going to the movies”. W liceum nauczycielka mawiała „I’m going to the theater”, albo „I’m going to the movie theater”…

Każda nauczycielka miała własny sposób, by powiedzieć to samo.

#angielski #jezykangielski #szkola
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@423frewq4f23 też nienawidziłam wf'u, jedyna gra, w której byłam dobra, to zbijak, tak panicznie bałam się oberwania piłką, że najlepiej przed nią spieprzałam. do zbijaka wybierali mnie jako pierwszą. wysportowane baby się biły, aby mieć mnie w drużynie, a ja tam o życie walczyłam i błagałam o koniec lekcji.
  • Odpowiedz
ja p------e mirki, nie spodziewałem się że będę musiał wejść w taką rolę ale mojego bratanka szkalują w podstawówce, wychowawczyni rozkłada ręce, na zebraniach dzieci śmieją się z :"mojego" gówniaka...chłopak wylądował ostatnio w szpitalu,, kilka razy panda i pęknięte żebra.... zajebiście jak na podstawówkę xD
ja mam ochotę roznieść tatusów tych gówniakow jak nie sam to z obstawą bulwa mać
tutaj nie ma heheszków
#szkola #dzieci
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 12
@Mete rozumiem, że zgłoszone na policję?
Polecam każda rozmowę ze szkoła protokołować tak żeby był papier na każde zgłoszenie. Tak żeby można było iść z czymś do kuratorium. Może wtedy ogarną że coś trzeba zrobić a nie rozkładać ręce.
  • Odpowiedz