Dziadek opowiadał jak to widzi różne duchy, często mu się objawiają jego starzy znajomi sprzed 25 lat a ostatnio objawiła mu się nasza sąsiadka która zmarła na COVID. Ona zapowiadała ze jak umrze to nastraszy mojego dziadka. Po 3 dniach od swojej śmierci pojawiła się na krześle i zaczęła dyszeć, jakby chciała powiedzieć, że się udusiła. Dziadek pisze książki, obsługuje komputer, nie jest szalony. Nie mam powodu żeby mu nie wierzyć lecz

Wierzysz w życie po śmierci?

  • Tak 40.0% (42)
  • Nie 36.2% (38)
  • Nie wierzę, ale chciałbym wierzyć 23.8% (25)

Oddanych głosów: 105

@umcumcumcbejbe: moja swietej pamięci babcia tak miała ale to z niedotlenienia według lekarzy, była przez ostatnie lata życia w bardzo kiepskim stanie. A osobiście to kilkanascie lat temu gdy moja druga babka była już w agonii to dzień przed jej śmiercia o godzinie 00:03 usłyszeliśmy z mamą i siostrą jak w drugim pokoju na legalu coś przesunęło krzesło wiklinowe i zrobiło kilka kroków. Więc tego nie można już obrać jako omam
@umcumcumcbejbe: moja babcia jakieś 1/2 lata przed śmiercią ciągle mówiła takie rzeczy a to, że to ktoś z kuchni się na nią patrzy,a to żebym wyprosił tę Panią co przyszła do niej a innym razem, że ktoś na czarno ubrany do niech macha z innego pomieszczenia takich akcji było z 10 przez jej śmiercią itp.

Kiedyś się zgadałem z jednym mądrym człowiekiem co poskutkowało tym, że poszukiwałem informacji w necie na
#anonimowemirkowyznania
Mirki, potrzebuje waszej porady bo głupieje. Moja różowa jest lekarzem, mamy synka lvl 4. Wczoraj miała dyżur w szpitalu, była #!$%@?, że nie może spędzić świat z nami, no ale trudno. Ja pojechałem z synkiem do jej rodziny, bo moi rodzice byli chorzy i nie mogliśmy jechać do nich, a poza tym u rodziny różowej były dzieci w wieku mojego synka i lubi tam jeździć. Więc spędziłem z synkiem wigilie u
Rodzinka się zjechała a raczej chamsko wprosiła na święta. Z mama planowałyśmy już w maju ze święta będziemy spędzać tylko w kameralnym gronie bo nie chce się nam gotować i wolimy sobie zamówić catering i odgrzać jedynie. Wszyscy domownicy byli za tym pomysłem po za moja babcia która udawała ze niby jest okej i tez ten pomysł popiera. Niestety babcia wolała porządzić się w wigilie pojechałam po nią na stacje kolejowa. Na
@Kicia69: Następnym razem każ babci ogarnąć jedzenie, bo impreza była na tyle osób i nic dziwnego, że brakuje dla kogoś niezaproszonego przez gospodarza. Zwyczajnie obarcz ją winą i mów to przy ciotkach i poinformuj, że muszą sobie jedzenie zorganizować, bo ty teraz nie wiesz skąd to wytrzasnąć.
Jawnie im powiedz, że ty ich wcale nie zapraszałaś.
Babcia pewnie i ciotkom, i wam naściemniała.
Ciotkom, że je zapraszasz, a wam że przyjdzie