@xan-kreigor: jeśli zwiększą długość zestawu, zwiększy się długość naczepy ( ͡° ͜ʖ ͡°) Przepisy musiałyby się zmienić na wzór tych amerykańskich - maksymalna długość naczepy i ewentualnie maksymalna długość ciężarówki oprócz tego ¯\_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
@xan-kreigor: Przecież już miejscami jest dozwolona długość zestawu 25,25 m. Na pewno testowali to w Holandii, Belgii, Niemczech, a w chyba całej Skandynawii to w ogóle weszło w życie.
  • Odpowiedz
Rekord Charlotte Maersk nie potrwa długo. Już za tydzień na BCT Gdynia zawinie CAP SAN JUAN. Charlotte Maersk jest o ok. 4,8 % dłuższa od Cap San Juan, ale ten ostatni ma o ponad 10 % większą ładowność kontenerów w TEU, o ponad 12 % większą nośność i o ponad 29 % większy tonaż pojemnościowy brutto.

Wszystkie działania aliansu 2M spowodowane są trwająca kongestią na DCT

#transport #spedycja
sanderus - Rekord Charlotte Maersk nie potrwa długo. Już za tydzień na BCT Gdynia zaw...

źródło: comment_R82vf0K7untmhrmyOuQuNbnqkdL8QFZw.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sanderus Bardziej miałem na uwadzę sytuację z perspektywy kierowcy. Wiem jak wygląda sytuacja na DCT, ale pomimo tego grajdołu wiem, że wjeżdżając na teren portu mniej więcej za godzinę wyjadę. A w tamtym tygodniu w czwartek, na BCT czekałem 5,5h za pobraniem.

Właśnie to miałem na myśli, że BCT nie jest przystosowany do operowania na takim statku z jednoczesnym utrzymaniem zal/rozl zewnętrznych samochodów na jakimś sensownym poziomie.
  • Odpowiedz
@Kapitan_Zurow: Oj tu się nie zgodzę zdecydowanie. Jezeli chodzi o obsługę kompleksu bramowego to BCT/GCT wypada ZNACZNIE lepiej niż DCT, choć z perspektywy kierowcy tego nie widać.

W Gdańsku masz ten śmieszny system awizacji na okienka załadunkowe. Zaawizować kierowcę możesz dopiero po odprawie i wyładunku kontenera ze statku. Czyli statek wpływa w poniedziałek, odprawia się we wtorek, ale na glebie ląduje dopiero w czwartek, okienko załadunkowe wolne jest dopiero na piątek
  • Odpowiedz
@jasiu87: Wiesz, ja tam super jakoś nie narzekam, mam swoich klientów i jakoś mi to jeździ. Problem w tym, że aut do obstawienia jest tak dużo, że nie ma opcji żeby wszystko poładować ładunkami od klientów. I timocom tutaj przychodzi w ruch. Niestety wiem, że nawet jak klienci mają podane stawki w ofertach, to nawet te są zbijane - byle tylko koła się kręciły. A no i tak, to jest
  • Odpowiedz
@jasiu87: Moja spedycja też ma swoich stałych klientów, tylko że przede wszystkim nasz oddział to FTLy, więc tutaj nie ma na co narzekać.

Ja odpowiadam za dopiero co raczkujący oddział częściowek. Oczywiście dostaję częściowki od naszych klientów, tyle że rzadko zdarza się tak, że częściowki od dwóch różnych idą do jednego auta - zazwyczaj muszę szukać czegoś na giełdzie.

Stąd moje „narzekanie” na brak ładunków. ( :
  • Odpowiedz
Przykro nam ale nie mamy Państwa kontenera...

Dear Sirs,
We refer to subject incident and our previous notice concerning your consignment.
Further to our investigations, we are now in a position to formally confirm that your consignment
carried in the above-mentioned container has been lost at sea.
sanderus - Przykro nam ale nie mamy Państwa kontenera...


Dear Sirs,
We refer to...

źródło: comment_QOXayFFkXCCVhyDrMx3Jnd9FQKVQfIKX.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@absoladoo: Z perspektywy importera nie jest. O ile oczywiście ubezpieczył tą konkretną przesyłkę. Wystarczy potwierdzić wartość towaru resztę załatwia spedycja

Gorzej jak nie ubezpieczył :)
  • Odpowiedz
Po przeczytaniu wpisów na temat pracy spedytora mam kilka pytań, niektórzy piszą że praca spedytora polega głownie na ctrl+c i ctrl+v z giełdy x do giełdy y. Wiem, że to nie prawda bo mają jeszcze dużo innych obowiązków po drodze ale rozumiem że na jednej giełdzie szukają ładunku a na drugiej kierowcy z transportem który im to przewiezie za opłatą?
Szukają takich transportów jak najwięcej i zarabiają jakiś procent z tego co
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PanKracy582: Chyba trochę nie wiesz o czym piszesz. Są i takie firmy jak napisałeś, ale jest sporo działających na swoich klientach.

@wk26t: @MrsMsx: Moja firma opiera się właśnie w szczególności na stałych klientach bezpośrednich, produkcyjnych albo od zagranicznych spedycji, które zamiast wystawiać ofertę na Timo - wysyłają do nas. W takim przypadku próbujemy dopasować na nasze, a jak nie pasuje pod nic, to sprzedać na Transie.
  • Odpowiedz