Dzisiaj rano jeździłem na rowerze razem z moim bratem. Nic nie wskazywało na to co się za chwile wydarzy. Jedziemy sobie po malej lokalnej drodze, a ja ogólnie to przepisy ruchu drogowego mam gdzies. Nie bojąc się niczego patrzę w lewo, a potem w prawo czy nie ma gdzieś policji. Policji nie wypatrzylem, wiec wjechalem na zakaz wjazdu. W tym momencie brat do mnie krzyczy:
-co ty robisz, pały jadą
Ja na
-co ty robisz, pały jadą
Ja na




























Zegar biologiczny tak bardzo naprawiony, #bezsennosc tak bardzo pokonana.
Było ciężko, ale polecam ten styl życia. Po paru latach wstawania o 14 organizm jeszcze trochę się buntuje, ale już prawie czuję się jak człowiek w ciągu dnia ;)
Jedno z postanowień noworocznych... Check.
#oswiadczenie #sen