@peralta: Zacznijmy od tego, że próby położenia się spać o 22-23 kończyły się na tym, że budziłem się 2-3, bo mój organizm traktował to chyba jako taką dłuższą drzemkę... Zacząłem od zarwania nocki, właściwie to prawie dwóch. W dzień było ciężko, ale wytrzymałem do 22. W następnych dniach mimo niewyspania, złego samopoczucia wstawałem codziennie o 6. Ciężko było wytrzymać, zdarzyło mi się przysypiać na chwilę, ale nie pozwalałem sobie usnąć przed
Dzisiaj rano jeździłem na rowerze razem z moim bratem. Nic nie wskazywało na to co się za chwile wydarzy. Jedziemy sobie po malej lokalnej drodze, a ja ogólnie to przepisy ruchu drogowego mam gdzies. Nie bojąc się niczego patrzę w lewo, a potem w prawo czy nie ma gdzieś policji. Policji nie wypatrzylem, wiec wjechalem na zakaz wjazdu. W tym momencie brat do mnie krzyczy:
-co ty robisz, pały jadą
Ja na
@bazylo: właściwie to nie mam zbytnio czasu bo zaraz do roboty ide. Powiem tyle że zginalem w całkiem głupi Ale na tyle realny sposób ze się obudziłem ;_; a no i pamiętalem że 3 sny po obudzeniu a teraz tylko 1 :/
@tylkoniechori: bo ja wiem, jeśli się o tym myśli, to nie działa, też o tym słyszałem. Najwięcej snów jest jak dzwoni budzik, musisz się spieszyc do pracy/etc i przestawiasz go o 5 minut, przez te 5 minut kiedys bylem w stanie miec 2 zlozone sny, z czego mialem wrazenie, ze kazdy trwal bite pol godziny
Kuuurwa ale miałem zajebisty sen. Miałem dom a w nim garaż i w tym garażu stało moje Audi Q5, nie wiem czemu Q5 nigdy nie miałem fazy na to by mieć Q5 no ale miałem to Audi. 3.0 TDI Quattro. Obok niego stało coś czerwonego ale nie widziałem tego we śnie,co to za marka itp. Śnieg #!$%@?ł i piździało niemiłosiernie więc Quattro to była jedyna opcja. Wsiadłem do Audi, odpaliłem grzane fotele
#bezsennosc
Wlasnie minela 4 noc.
Przysypiam na kilka minut po czym budze sie na kilkadziesiat po czym znowu zasypiam, i tak do samego rana. Jakies 5-10 min snu, po ktorych przez kolejnych 60 leze i wegetuje.
Od soboty jem melatonine, probowalem srodkow uspokajajacych na bazie kozlka, melisy i chmielu ale bez efektu. Spacer czy tez 200 bimbru rowniez nie pomaga.
Ponad 90 godzin od ostatniego normalnego snu...
Ogolnie to #!$%@? ze snem
Siemka Mirki ! Jest to mój pierwszy wpis choć od jakiegoś czasu już myślałem nad rejestracją tutaj, ale ciągle nie chciało mi się tego zrobić. W końcu jednak mi się zachciało :) Przechodzę do sedna. Miałem sen, ale całego nie opowiem tylko końcówkę. Było sobie przy stole kilku chłopa, a na stole wśród jedzenia leżała sobie Taylor Swift. Nie wiem skąd się tam wzięła i dlaczego leżała. Nagle ni z dupy ni
W jaki sposób kapitalizm komercjalizuje sen? Ciekawy temat.

powstałe w Stanach Zjednoczonych badania pokazują silną korelację między niskim statusem socjoekonomicznym a krótkim snem – osoby z najbiedniejszego kwintyla mają nawet o 40% większą szansę na spanie zbyt krótko (poniżej 7 godzin) niż osoby z najbogatszego kwintyla. Korelacje między wykształceniem a zbyt krótkim snem są jeszcze mocniejsze. Przeczy to wizji posiadających duże ilości wolnego czasu, leniwych biednych, oraz zapracowanych i odmawiających sobie wypoczynku
Na początku pamiętam, że miałem egzamin z historii. Profesor pytał mnie o jakieś wojny i wplatał to swoje własne sprawy. W międzyczasie ustawiał głośniki i chciał puścić radio internetowe na dwóch różnych komputerach. Wytłumaczyłem mu dlaczego dźwięki nie są idealnie zsynchronizowane, narysowałem dwie sinusoidy i wzór dla nich. On powiedział, że rozumie, pogadaliśmy jeszcze o pierdołach życiowych i wpisał mi bdb do indeksu. Nie odpowiedziałem mu na żadne pytanie zgodnie z faktami,
@tytyryty: pojechalem z matka i ciotka odebrac generala Jaruzelskiego z rozprawy, kiedy juz zapakowalismy sie do limuzyny wyszlo na jaw, ze n mam prawka i nie umiem jezdzic:D Matka zaczela mnie opieprzac a mi bylo wstyd przed generalem....:(