Ja już nie mogę drogie Mirabelki i Mireczki. Przychodzi taki marszałek Hołownia, wnosi nowy standard do polityki, żartobliwie ale całkiem na poważnie zapowiada koniec zamrażarki sejmowej i co?

I taka mafia pis zarzuca mu że ta zamrażarka istnieje dalej, bo ich wniosek złożony po czasie i który w sumie już został skierowany do komisji nie jest procedowany natychmiast, kiedy to te same mendy potrafiły olewać projekty przez 8 lat.
I przychodzi taka
Przecież wiecznie gadają o mieszkaniach, prawach pracy, zdrowiu itp, więc o co chodzi? Ja na nich nie głosuję, ale o tych rzeczach słyszę, a aborcja po prostu jest sprawą głośną i wazną
Ale mnie wkur.. już ten temat. Może nie sam temat, a sposób w jaki się o nim dyskutuje. Kobiety, kobiety, kobiety... A gdzie w tym wszystkim mężczyźni?

Tworząc ustawę nie liczą się intencje, a realny wpływ jaki ma ona na istniejącą rzeczywistość czy to prawna czy społeczna czy ekonomiczna.
Idąc drogą tego co proponuje Lewica czy KO czyli aborcji na życzenie dajemy narzędzie dla kobiet, realne narzędzie do unikania odpowiedzialności za konsekwencje
Decyzja Szymona Hołowni o odłożeniu sprawy i poszukaniu kompromisu jest najlepszym co można w tym momencie zrobić. To dzięki jego podejściu otwiera się droga do zmian w prawie aborcyjnym. Gdyby doszło do głosowania w tym momencie, istniałoby duże ryzyko, że projekt zostałby odrzucony. Hołownia pokazał, że w demokracji wartościowa jest nie tylko decyzja większości ale również dialog i poszukiwanie rozwiązań akceptowalnych dla jak najszerszego grona.

Lewica traktuje prawo aborcyjne jako narzędzie polityczne,
Wpis z twittera:

Mam 40 lat. Od kiedy pamiętam PL się zmienia, ale nic w Nas się k#rwa nie zmienia.

Dalej jest gadka o rolnikach, aborcji, górnikach i czy religia ma być w szkołach.

Zmarnowane 30 lat.

Albo ktoś będzie miał jaja, żeby to wyjaśnić i skończyć te głupie dyskusje, albo umrę w 1991.


Rel, tylko nie mam 40 lat. Zmiana pokoleniowa już się stała, tylko za dużo staruchów jeszcze dycha, a