łał, w okolicy świąt opowiadałem jak to nowi sąsiedzi-ukraińcy przyszli z prezentem


a dzisiaj spadł śnieg, budzę się i słyszę takie "szzzupp" "szzzuupp" "szuuuuppp" (w sensie odgarnianie śniegu.mp3)
patrzę przez okno a tam sąsiad z sąsiadką odgarniają mi jak i im podjazd, obydwoje starsi ode mnie o jakieś może 10-15 lat

ubrałem się w 5 sekund, bo aż wstyd, że duży chłop w sobotę o 11:00 leży w łóżku i nie ogarnął
W moim bloku mieszka kobieta, której mama zmarła miesiąc temu, bardzo to przeżyła ale wydawało się że pod koniec miesiąca trochę godzi się ze stratą.
Wczorajszego dnia dowiedziała się że odszedł jej tata, który wcześniej miał problem z alkoholem. Strasznie jej współczuję. Wiecie co jest dziwne? Rozmawiała z moją siostrą o tym, że jeszcze przedwczoraj w nocy dzwonił on do niej jakoś po 2 i mówił że ona (jego żona) po niego
taka sytuacja podwórko na którym parkuje 5 samochodów miejsc ogółem 6... latem spoko każdy sobie staje zwykle na tych samych miejscach... Ja i sąsiad parkujący obok przywieźliśmy trochę kruszywa i ubijarkę co by się nam po deszczu nie robiło bagno - młodszy somsiad #!$%@? yolo i rozjeżdża trawnik ale w sumie mam to gdzieś bo tylko trochę #!$%@?ę buty przechodząc obok i zazwyczaj on tam w tym swoim bagienku stoi... teraz zima
Niedawno się przeprowadziłem, bliżej pracy wynajmuję pokój. Wychodzę do pracbazy, czekam na windę, trochę zaspany bo 6:45 na zegarze. Przyjeżdża kabina jadąca z góry – w środku starsza pani, w futrze i futrzanej czapce (słowo klucz tej opowieści). Rozpoczyna się dialog choć miało się zacząć zwykłym:

Grzegiii – Dzień dobry

Sąsiadka – Dzień dobry (po chwili) A czapeczki to Pan nie ma? (miałem na sobie kurtkę zimową, szalik Gryffindoru, ale faktycznie czapki
via Wykop Mobilny (Android)
  • 9
Jestem prawie pewien, że sąsiadka właśnie wezwała na mnie bagiety.

Mieszkam sam w zabitej dechami dziurze niedaleko granicy Podlaskiego i Warmińsko-Mazurskiego. Mam jedną sąsiadkę. JEDNĄ. I tak się składa, że jest absolutnie #!$%@?ęta. Powiedziałbym, że żyje sama, ale tak nie jest. Ma dosłownie hordę 20-30 dzikich kotów, które rezydują sobie na naszych posesjach.

Tak właściwie to nie przeszkadza mi to aż tak bardzo. Daję sobie radę z tymi obrzydliwymi kotami. Jedynym moim
Pobierz Deku - Jestem prawie pewien, że sąsiadka właśnie wezwała na mnie bagiety.

Mieszkam s...
źródło: comment_l8C6N4YwOrvaMMryOA12PjAzOvUdCDJP.jpg
Przypomniała mi się sytuacja jak kiedyś zapukał do moich drzwi mega rozpieszczony i irytujący wnuk równie irytujących sąsiadów (jakiś 6-7 lvl) i poprosił o zwrócenie piłki, która jest na moim balkonie (mieszkałam na pierwszym piętrze, a balkon jest dość zabudowany i wysoki). No i tak zaczęłam pytać tego dzieciaka jakim cudem jego piłka znalazła się u mnie to mi mówi, że sobie kopał o okienko piwniczne i tak jakoś wleciała. Coś mi