Mireczki jest taka sprawa:
Sąsiadce po wentylacji niesie się hałas. narzeka że wstaje razem z dziećmi a w czasie jak dzieci wracają z przedszkola stara się w domu nie przebywać, nawet słyszy nasze głośniejsze rozmowy( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Zrobiłem test dźwięku i rzeczywiście słychać "skoki" i "bieganie" dzieciaków ale nawet z telefonem z muzyką przy kratce nie słychać dźwięków(check na zasadzie ja stoję u sąsiadki z telefonem rozmawiam
płacz dzieci, zabawki


@Peeleejin: Możesz wierzyć lub nie, ale to się nosi. Mam pod sobą młode małżeństwo: ich praktycznie nie słychać, ani rozmów, ani tv, ani muzyki, ale ich dzieciak lat około 2-3 jest tak głośny, że masakra; płacz, darcie się, głośne bieganie, jakby popierniczało w drewniakach. Potrafi to być uciążliwe.
Mirki i Mirabelki mieszkające w blokach. Jak to jest mieszkać pod kimś? Pytam, bo całe życie na czwartym czyli ostatni piętrze, z góry tylko wkurczające mewy, a powoli szukam własnego kąta. Jak to jest, gdy ktoś nad nami mieszka? Słychać każdy krok tych na górze? Może to być męczące? Jedno co wiem na pewno, to unikać młodych małżeństw z małym dzieciakiem, bo te cholerstwa strasznie tupią.

#mieszkanie #sasiedzi
Jedno co wiem na pewno, to unikać młodych małżeństw z małym dzieciakiem, bo te cholerstwa strasznie tupią.


@niepoprawny_pesymista: Ja mieszkam pod takimi. @Cukierenka: też mieszkam w takim bloku () niekiedy po prostu nie mogę wytrzymać. Drzwi, jak garnek spadnie, chodzenie, gówniaki biegające od jednego końca mieszkania na drugi, darcie, wycie, ryczenie. No masakra szukam mojego kąta do życia już dłuższy czas.

"chyba #!$%@? w
Jest taka sprawa.
Wprowadziliśmy się do mieszkania w centrum miasta. Jest nas czwórka, zwykłe studenciaki. Mieszkanko super, okolica w porządku jednak jest taki jeden problem. Już pierwszego dnia #!$%@?ła sąsiadka z dołu i powiedziała takie słowa "Wy jesteście tutaj nowi, ja ustalam zasady i albo będzie spokój albo widzimy się w sądzie i będziecie bulić hajs, ja się w żadną Policję nie bawię". Co do sąsiadki to jest milfem ( ͡°
Mam taki problem że ktoś w bloku 8 piętrowym zamyka klatkę na klucz tak, że lokatorzy nie są w stanie ani z wewnątrz ani zewnątrz otworzyć drzwi. Drzwi ogólnie są na kod, ale on nie otwiera zaryglowanych drzwi. Teraz pojawia się pytanie czy w takim budownictwie coś takiego jest dozwolone? Jeśli jest to co w przypadku jak pogotowie lub inna służba będzie musiała wejść do klatki?
Dzisiaj godzinę stałem pod klatką zanim
Mam "sąsiadkę z góry" która co jakiś czas wylewa wodę przez okno. Poznaję to po tym, że pracuję "z domu" i co jakiś czas widzę strugę wody lecącą za oknem. :)

Rozmawiałem z nią- "ona nic takiego nie robi"

Powiedziałem właścicielce mieszkania, żeby zapytać o co chodzi- widzę że na dole rośnie dąb.. Może ona go podlewa.. Właścicielka mieszkania powiedziała "to jest wariatka!!! #@$#F#$"

-ok, a może pani z nią porozmawiać? bo
@kombajndosalatek: Widziałem kiedyś krótki metraż:
Pisarz, siedzi przed maszyną do pisania, coś tam pisze, ale oczywiście wszystko go rozprasza, między innymi, że ktoś wylewa wodę z piętra wyżej xD
Wkurzył się, zrobił porządek z wszystkimi sąsiadami, cisza jak w Gdyni po północy, ale facetowi teraz kompletnie nic nie idzie. Jak wcześniej jeszcze coś potrafił wycisnąć, teraz kompletne nic.
Męczył się, męczył.
W końcu zatrudnił babę która zaczęła regularnie wylewać wodę przez
Mireczki, taka sytuacja. Moja mama jakiś czas temu zauważyła lekkie otarcie na samochodzie. Niestety nie wiedziała skąd się wzięło i kiedy powstało, więc pogodziła się że szkodą i tyle.
Dzisiaj dzwoniła policja i okazało się, że ktoś złożył zeznanie, że będąc na spacerze słyszał trzask, a później zauważył, że auta mamy nie ma na parkingu. Założył więc, że to pewnie ona zahaczyła przy wyjeżdżaniu. Nie wiadomo jeszcze, czy "poszkodowany" i świadek to
Miałem ostatnio taką sytuację. Pod blokiem mam parking, ogólnodostępny, bez oznakowanych miejsc, przyjeżdżasz pierwszy, to stajesz gdzie wolne. Z racji tego, że już po 20:00 ciężko znaleźć miejsce, to gdy przyjechałem po 22:00, znalazłem miejsce dopiero za winklem bloku.
Zaparkowałem, zapomniałem, a samochód stał tam 4 dni. Przychodzę, po tych 4 dniach, patrzę, a na masce leżą 4 kiepy. Ktoś każdego dnia przychodził i gasił szluge na moim aucie. #!$%@? mnie złapał
via Wykop Mobilny (Android)
  • 3
@r4do5: ależ oczywiście, a co ma się #!$%@?ć o pieniądze z kimś przez dwa lata? Ubezpieczyciel ściagnie z administracji która jest ubezpieczona także. A jak gość ma własnościowe to z jego ubezpieczenia będzie ściągała. A jak nie ma to z niego. Ty chcesz każdemu sprawę robić? Wiesz że niektóre OC komunikacyjne też tak działają? Że rozmawiasz z Twoim ubezpieczycielem, a nie jakąś gównofirmą sprawcy?
Mirki, mieszkam na ostatnim piętrze i tam jest zsyp na śmieci. Taki komin do którego się wrzuca worki na śmieci. Z racji że jest to ostatnie piętro to cały smród leci do góry. Problem jest w tym, że to jest osobny pokój na korytarzu i ktoś notorycznie nie zamyka drzwi od tego zsypu i śmierdzi na korytarzu. Pytanie do tych co mieszkaja na ostatnim piętrze. Mieliście takie sytuacje? Co proponujecie? #mieszkanie #
@spoxman: w stanach tez maja domy ze sklejki, osiedla przyczep i getta bezdomnych. Niewiem czy to dobry wzór do naśladowania ( ͡° ͜ʖ ͡°)
To by tłumaczyło dlaczego w NY jest tyle karaluchów w mieszkaniach i popularna jest fucha deratyzatora ( ͡° ͜ʖ ͡°)