Jedną z wielu kwestii, które ciężko jest zrozumieć normikom jest degradacja umysłowa i psychiczna będąca efektem wieloletniej samotności. Wydaje mi się, że nie dotyka ona wszystkich przegrywów, ale sądzę również, że nie jestem jedynym, który to odczuwa. Zależy to pewnie od wielu czynników związanych z wychowaniem, życiowymi doświadczeniami oraz wrodzonym temperamentem. Ja mam poczucie, że w moim przypadku to w głównej mierze składowa wrażliwej natury oraz licznych lecz bezowocnych wysiłków zmierzających do
Polish_misurka - Jedną z wielu kwestii, które ciężko jest zrozumieć normikom jest deg...

źródło: 360_F_713206850_CWhAH2AMqOjjhEH16YZu6hvY8mb3daAO

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kukuszka: Zależy co rozumieć przez poprawne. Ja ogólnie nie mam jakichś wielkich problemów w dogadywaniu się z ludźmi i jestem raczej lubiany, nawet jak jestem trochę niedostępny. Z rodziną mam dobre kontakty, ale nie chcę ich obciążać tymi problemami. Siostra, z którą mam najlepszy kontakt jest świerzo po rozstaniu, z mamą kiedyś próbowałem rozmawiać to szybko ucinała temat i mówiła "A co ja mam powiedzieć? Mam tyle pracy i jeszce
  • Odpowiedz
Chciałbym przestać czuć potrzebę bliskości. To mnie zabija, codziennie po kawałku. Aktualnie mam problem uciec od tych myśli niezależnie co robię. Pomagają tylko na prawdę wysoko angażujące czynności, ale to też nie do końca. Podczas ich wykonywania i tak co jakiś czas te myśli mnie nawiedzają choć niby z mniejszą częstotliwością. Tylko jak długo można robić coś na prawdę angażującego, żeby mózg bądź mięśnie nie przestały odmawiać posłuszeństwa, 3h dziennie? Nienawidzę życia.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Chłopaki...
Zainspirowany użytkownikami @Mutin oraz @DFWAFDS , chyba faktycznie podejmę się wyzwania, które na razie będzie obejmować głównie odstąpienia od alkoholu... Ostatni raz, napiłem się wczoraj Perły Miodowej, więc od dzisiaj, będę liczyć dni od odstawienia alkoholu, jak i dni trzeźwości rzecz jasna...
Na prawdę czuję się lekko wyniszczony przez a-----l, a w majówkę troszkę zaszalałem... A czasem mam wrażenie, że nie wiem co się wokół mnie dzieję, a w głowie czuję
Akinori456 - Chłopaki...
Zainspirowany użytkownikami @Mutin oraz @DFWAFDS , chyba fak...

źródło: temp_file7567604639378800905

Pobierz
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
no tak niby tak i im zazdroszczę wsm tej zdolności
ale z jakiegokolwiek innego punktu widzenia niż własny interes jest to zaburzenie/defekt

@Rimbolo:
  • Odpowiedz
W swojej nerwicy najbardziej nie znoszę mroczków przed oczami, wraz z piszczeniem w uszach. Nie mogę trafić wtedy za bardzo w klawiaturę. Co śmieszniejsze stan obecnie u mnie spowodowała odwiedzenie starego samotnego kolegi przed 40tką, który wczoraj do mnie zadzwonił. Gadał ze mną 20minut, zaprosił mnie żebym wstąpił pod wieczór do mieszkania które remontował, pochwalić się włożoną pracą.
I tak było czuć tą samotność już po śmierci bliskich osób, że te myśli
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@serniczekwiedensky: u mnie to jest trochę dziwne, mam takie momenty że sam uciekam od ludzi do samotności. A później gdy się widzi takie ciężkie przypadki, mocno prawdziwe gdzie już ktoś nie ma nikogo to wtedy lęk przychodzi.
  • Odpowiedz
Dawny znajomy (którego szczerze już nie lubię, i to mój rocznik, z podstawówki), spotkał gdzieś na jakimś warsztacie samochodowym mojego ojca i chwilę z nim porozmawiali...
Dowiedziałem się, że już nie mieszka tam gdzie ostatnio go odwiedzałem, ma jakiegoś 5-letniego forda, nie pracuję też już tam gdzie z nim pracowałem, oraz chajtnął się z tą laską którą już się spotykał prędzej...
Ch0j mu w dupe... A ojciec zepsuł mi popołudnie...
( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#przegryw #depresja #rozowepaski #samotnosc
Oglądam serial - Reniferek na netflix. Serial dobry, o stalkingu, trzeba przymknąć oczy na pewne netflixowe rzeczy jak transy czy pedały.
W przedostatnim odcinku główny bohater otwiera się i mówi że spieprzył relację z osobą którą kochał bo jedną rzecz kochał bardziej niż ją.
To rzeczą było nienawidzenie siebie.

I tak sobie pomyślałem że to chyba prawda. Dotyczy też nas.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Co robicie gdy meczy was #samotnosc ?
Ja sport uprawiam ale cialo nie domaga obciazeniom zeby cos codzienne robic. Musze znalezc cos co mi zajmie czas i nie bede myslec.

  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Zaraz są juwenalia a ja nawet nie mam z kim iść. Studia dzienne a nikt mnie nie lubi, nie mam dziewczyny ani nikogo. Zagadywanie do ludzi, proponowanie itp., poskutkowało tylko tym że powiedzą "cześć" na korytarzu i na nic więcej nie mają czasu. Eh nawet menele mają znajomych.
Chcialbym zdechnac po prostu.
#samotnosc
#studia
#depresja
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@Linnior88 wiadomo to kolejna skrajność, ale widzę po kolegach którzy nie dużo ładniejsi, często niżsi mieli ładne dziewczyny. Jedyne w czym dostawałem to pewność siebie i komunikatywność
  • Odpowiedz
#przegryw #samotnosc #depresja
Czas w moim przypadku nie leczy ran, kiedyś myślałem że jedynie pozwala nauczyć się żyć z rana, teraz nawet w to wątpię. Z każdym dniem jest lekko gorzej, to jest stała. Z dnia na dzień mnie ubywa. A miejsce tej cząstki zajmuje ból. Powoli staje się bólem, smutkiem i samotnością. Już nie tylko to odczuwam, to zrasta się że mną.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To było już tyle lat temiu
j. Polski mieliśmy pisać w sali z inną klasą, potem się okazało się porozsiewali nas na inne klasy i nie widziało się wszystkich.
Miałem nadzieje pogadać z innymi znajomymi a nie udało mi się złapać i to nawet do dziś.
O dziwo tych co najmniej lubiłem spotykałem dość często ale tych co nawet dość, to od Polskiego nie widziałem.
Mimo że mieliśmy kontakty, to nie było obopólnej potrzeby spotkania.

Czy
Lukardio - To było już tyle lat temiu
j. Polski mieliśmy pisać w sali z inną klasą, p...

źródło: 55ba4d2fbbdfa_o_large

Pobierz

Dobrze wspominasz czasy liceum i znajomych z klasy?

  • tak 23.6% (38)
  • jeszcze jak (wiele razy się wszyscy spotkaliśmy) 9.9% (16)
  • tak (ale mało się z większością spotykaliśmy) 14.9% (24)
  • raczej tak (troche spotkałem a tak to nie) 11.8% (19)
  • nie (nie lubiłem ich, kogoś mignąłem tylko) 7.5% (12)
  • Nie (ciesyzłem że to koniec, mam ich gdzieś) 21.1% (34)
  • Nie (jak widziałem to udawałem że ich nie znam) 5.0% (8)
  • Nie wiem / nie mam zdania 6.2% (10)

Oddanych głosów: 161

  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Lukardio: Im więcej lat mija od czasów liceum, tym lepiej je wspominam. Chyba jest tak, że zacierają się złe wspomnienia a zostaję te dobre.
Jednak kontakty kompletnie się pourywały. Chodziłem do Liceum Ekonomicznego, które wtedy trwało pięć lat. To sporo czasu na zwarcie znajomości ale jednak z mojej klasy sporo osób było w innej galaktyce niż ja, że tak to ujmę. Większy kontakt miałem z ludźmi z innych klas ale
  • Odpowiedz
@Lukardio: zdecydowanie. Fajne to były czasy. Chłopaków nas było chyba z 7, wszyscy w miarę razem się trzymaliśmy. Dziewczyny były bardziej na grupki podzielone, ale my się ze wszystkimi dobrze dogadywaliśmy
  • Odpowiedz
Samotność to suka totalna. Od razu się zaczyna kumplować z depresją. Wszystko jakieś takie nie wiem, dobija mnie świadomość, że miałbym żyć tak jak teraz przez resztę życia. To nie jest egzystencja pełna (zewnętrznego) cierpienia, ale im starszy jestem tym bardziej czuję pragnienie posiadania bliskich osób, stabilności, nawet odżegnałem się od poglądu antynatalistycznego...

#depresja #samotnosc
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@budep czyli rozwiązanie znasz sam.

Nigdy nie wiesz co sie stanie po wyjściu z domu, kogo spotkasz, z kim zamienisz słowo, jaką sytuacja nastąpi.

Natomiast Jedno jest pewne - jak będziesz siedział w domu to nic się nie wydarzy.
  • Odpowiedz