@lorelaj: Kiedyś mi się sąsiadka powiesiła, to robili nawet sekcję zwłok, byłem w dobrych kontaktach z jej rodziną, można powiedzieć że przyjaciele. Mąż pił, ona kilka razy lądowała w psychiatrycznym, nie radziła sobie w życiu, a pomocy odmawiała.
  • Odpowiedz
Szykany i terroryzowanie nastolatków przez innych nastolatków są głównymi powodami ich samobójstw. Na pewno w większym stopniu, niż zaborczy rodzice, którzy wymuszają na dziecku dobre oceny. Wiem, że wielu z Was dostanie nieprzyjemne flashbacki, ale będę o tym przypominał ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#takaprawda #samobojstwo
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Sam miewałem takie myśli ale nigdy nie dążyłem do ich realizacji dlatego musze zapytać, czy powinienem się martwić jeśli ktoś kto mówił o samobójstwie nagle stał się spokojny a wręcz szczęśliwy? Nie wiem może przez własną depresję tego nie widze ale to chyba nie jest normalne że ktoś kto dzień wcześniej był załamany teraz jest zadowolony?
#samobojstwo
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Będzie o #samobojstwo bez przesady. Też bez histerii, darcia szat i płaczu. Nie wzywajcie też nadgorliwcy żadnych służb, bo nadgorliwość, jak wiadomo, gorsza jest od faszyzmu. Zresztą do przeprowadzki jest jeszcze kilka chwil, a może nawet i tygodni.

Dotąd nie miałem potrzeby uzewnętrzniania światu własnego ja. Przynajmniej nie w tak oczywistej formie. Nawet teraz, chociaż piszę teoretycznie zanonimowych, to jednak czuję dyskomfort mówiąc o tak
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

OP: @ Hrjk: Serdeczne dzięki za wpis. Muszę jednak śpieszyć z drobnym doprecyzowaniem. Widzę piękno życia przy całą jego złożoność, każdy detal, wszystkie drobiazgi. Było chwilami cholernie trudno, ale to jednak cud. Jednak nic, a na pewno nie samo trwanie jest bezwarunkowe, przynajmniej nie dla mnie i nie po tej przeżytej historii. Nie jestem samotny, barmani zbędni. Wierz mi, że to dorosła, zupełnie świadoma decyzja. W końcu i tak nas nie
  • Odpowiedz