@emotionalCat: Paradoksalnie jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie można znaleźć trochę empatii i ludzi, którzy potrafią słuchać, w odróżnieniu od większości mediów społecznościowych, gdzie głównymi motywami są złośliwości, pogarda, walka o pozycję w stadzie
@MrMarcin93: Coś pomyliłeś, przy przerwaniu rdzenia smierć jest szybka i bezbolesna
@XSpeedyX: jeżeli za krótka lina to byś po prostu zawisł i zaczął się dusić, jeżeli dobra lina to przerwało by Ci rdzeń kręgowy o i byś szybko i bezbolesnie umarł, a jeżeli za długa lina to by Ci urwało głowę
@Klao_penn: ja kiedyś próbowałem zadzwonić pod jakiś telefon wsparcia ale nikt nie odebrał i tak mnie to rozbawiło że się nie powiesiłem jednak także polecam
@mws202: zapraszam na forum sanctionedsuicide.com ,miła atmosfera i dużo informacji. Chamska reklama wiem, ale nikt mi nie zapłącił, po prostu mi się tam bardzo podoba
@korkodylek: facebook uznał, że takie niusy cie interesują, na tym polega właśnie profilowanie treści. Jesteś w stanie wtedy uwierzyć, że zjawisko, o którym czytasz więcej, występuje częściej. To tzw. heurystyka dostępności
no też to rozkminialam, ale ja w te newsy nie klikam, nie udzielam się w żadnych takich wątkach, toteż teoretycznie nie jestem odbiorcą idealnym i to profilowanie jest nieprawidłowe
@korkodylek: mi też FB proponuje dużo dziwnych rzeczy, jak chcesz poznać realną skalę zjawiska to najlepiej otworzyć statystyki
@Kressska: przecież to jedna z gorszych śmierci do wyobrażenia, kiedy nie możesz złapać wdechu i miotasz się w wodzie jednocześnie będąc przez jakiś czas przytomnym. Potem jeszcze oddechy agonalne i wciąganie wody do płuc. No i masz szczęście jak znajdą ciało w miarę szybko, bo taki dojrzały topielec to chyba najgorszy widok nie licząc jakiegoś poćwiartowania i rozerwania ciała
PolnyCielak: Ja, byłem zbyt gruby, poszedłem na studia po to żeby znaleźć przyszłą żonę a skończyłem na informatyce i od samotności i przepracowania mi odbiło. Uznałem że skoro jestem gruby to się zagłodzę - mniej by bolało moich rodziców. Nie wyszło, po prostu schudłem i skończyłem studia. xD
@AnonimoweMirkoWyznania: jeżeli mówi prawdę o tym okresie rozłąki, to ona tym odejściem ci tylko pomogła według mnie i zmusiła do pójścia na terapię, spłacenia długów i ogólnie ogarnięcia się
Lockdown i brak gości, zobowiązania kredytowe, w końcu bankructwo – z takimi problemami mierzy się dziś wielu restauratorów. Mimo wsparcia rodziny oraz przyj...