@staryalkus: Koledzy podostawali się na studia, a ja w tym czasie tłukłem placuszki w przyczepce z Niewiadowa. Śmiali się: "Co to za zajęcie? Bez studiów nic nie osiągniesz". A ja w czasie sesji nie wyrabiałem z dostawami do akademika. Oni zakuwali, a ja zarabiałem. Oj zarabiałem... Po studiach oni drugi fakultet, a ja drugą restaurację. Oni magistra a ja dowóz całą dobę. Oni doktorat a ja z Galak Pizzą na
  • Odpowiedz
@wygolony_libek-97 Nic dziwnego że nie chcą wdrażać człowieka bez potrzebnych umiejętności jeśli potrafią znaleźć kogoś kto je ma.

Co do drugiego akapitu to w sumie ja mam taką specyficzną pół-fizyczną pracę w której potrzebne są takie ogólne umiejętności kręcenia śrubek, a oficjalnie nie mam żadnego kierunkowego wykształcenia. No tyle że lubię taką robotę i robię to od wczesnego gimnazjum.

Co umiesz robić poza przeżyciem?
  • Odpowiedz
@wygolony_libek-97 Teraz jest rynek pracownika w stosunku do tego co było 10 lat temu. A w stosunku do tego co było w stanach te 50 lat temu to jest teraz cały czas rynek pracodawcy xD

Nie chodzi mi o to że uważam że nic nie umiesz, po prostu się pytam z ciekawości bo może widziałbym potencjalny zawód pod te umiejętności.

A co do ostatniego, to tak, brakuje pracowników do j-----a w
  • Odpowiedz
Dlaczego pójście do liceum odrazu wymusza na tobie to że musisz non stop harować, studiować, zrobić kilka doktoratów bo społeczeństwo i pracodawcy tak wymagają? Bo studia są bezplatne i masz to wykorzystac i na nie iść. Nawet za granicą trudno cokolwiek znaleść bo wymagają jakiegoś kurna doktoratu z czegoś. Ja sam mam kilka hobby, ale żeby z tego robic doktoraty to musiałbym byc chory psychicznie.

Potem jest tylko podział zawodówka->robota i liceum->licencjat->magister->podyplomówki->doktoraty->robota.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@drobazdy: To jest efekt rodziców. W liceum uczyłam się mniej niż w postawówce. Do matury przygotowałam się w pół roku na luzie. Byłam uczennicą trójkowo-czwórkową, nie licząc wfu czy informatyki, żaden prymus, maturę zdałam i poszłam na studia z osobnymi egzaminami, gdzie było dużo osób na jedno miejsce, ale i tak się dostałam. Mam wrażenie, że teraz jest w szkołach jakiś kult kujona, a przecież oceny z liceum nie mają
  • Odpowiedz
@Borealny: jeśli jest płacona podstawa, jest UOP i jest auto służbowe, to w czym problem? Nikt Cię nie zmusza do aplikowania, a bazę trzeba stworzyć, jak myślisz, jak się ją tworzy?
  • Odpowiedz
Prawidłowo

skoro #nieruchomosci są niedostępne dla przeciętniaka i nie ma ,,chęci" by z tym problememcoś realnie zrobić
to niech #demografia i #gospodarka #rynekpracy imploduje

Taka jest prawda że desperackie ruchy będą za 10- 15 lat jak skurczy się liczba pracowników o 1,5mln a ogólnej ludności o 2mln.
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pamareum: Korea Południowa jest krajem, który żyje ze światowych marek, które ściągają pieniądze ze świata do Korei. Polska nie jest tego typu krajem i my żyjemy z bycia poddostawcami dla innych. Poza tym oni wydają dosłownie setki miliardów dolarów na pobudzanie dzietności, bo ich katastrofa dopiero nadchodzi. Jak już wcześniej ci pisałem, nawet dzietność 0.0 nie powoduje zapaści kraju dzisiaj, a za X lat, ze względu na powolne tempo zmian
  • Odpowiedz