22015,92 - 13,07 = 22002,85

10km + 10x100m rytmy + 1km

Cieszy to, że setki coraz częściej wychodzą poniżej 24 sekund. Rok temu osiągnięcie tempa poniżej 4min na km choćby na chwilę było niemożliwe :)

#
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

22116,74 - 8,04 = 22108,70

Biegasz w kamizelce i od razu kierowcy jakoś kulturalniej jeżdżą. Było fajnie, dałam radę, czego chcieć więcej? ;)

#bieganie #biegajzwykopem

#
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

22128,54 - 11,80 = 22116,74

Rozbieganie + trochę szybkości 8 x 250m/250m (~3:25/truchcik). Ostatnie powtórzenie w tempie sprinterskim (2:55).

#sztafeta #ruszmirko

Wpis
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

441211 - 48 = 441163

Ciemno jak w dupie, do tego mgła, a moje lampki nie dają rady. Konwoj przyjdzie pewnie w przyszłym miesiącu dopiero, więc będę często centrował koła ¯\_(ツ)_/¯

Statystyki:

Dystans:
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

22141,04 - 7,50 = 22133,54

Dzień dobry Mirki! Może dzisiaj wynik słaby ale za to pobiegłem na czas i udało mi się osiągnąć życiówkę na 5 km, mianowicie 19 minut i 13 sekund. Temperatura dosyć niska ale czego się można spodziewać o tej porze roku na podhalu? Życzę Wam dobrego dnia!

#sztafeta #ruszmirko #biegajzwykopem #bieganie #sport #benzobiega

Wpis
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BenzoesanSodu: chłopie, po takiej piątce to po mnie by tylko śmieciarkę przysłali – a ty miałeś jeszcze siłę pobiec 2,5km i mówisz o słabym wyniku? ( ͡º ͜ʖ͡º) Gratulacje!
  • Odpowiedz
442458 - 40 - 21 = 442397

Zimno i ciemno

Statystyki:

Dystans:
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

442644 - 48 = 442596

Deszczowo, zimno, ciemno - łot, złota polska jesień.

Statystyki:

Dystans:
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

22397,06 - 10,57 = 22386,49

Zaczynamy nowy tydzień zmagań :) Poranek był wspaniały, wyleciałem w kurtce przeciwdeszczowej, która sobie w weekend sprawiłem z Nike... No i musiałem przez cały bieg trzymać ja w ręku bo się w końcu nie rozpadało i wyszło słoneczko :D jutro interwały, trzymajcie kciuki żebym nie wymiękł :)

#bieganie #biegajzwykopem #tengoscbiega

#
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@zielone_szekle: żadna to wielka kurtka ( ͡° ͜ʖ ͡°) bardziej przeciwdeszczowa i przeciwwiatrowa bo w środku jest pusta. Akurat wyrwałem na wyprzedaży za stówkę to zal było nie wziąć ( ͡° ͜ʖ ͡°)


@thatguy93: ja w każdej kurtce przeciwdeszczowej byłem bardziej mokry, niż gdybym był bez niej ( ͡° ͜ʖ ͡°) - a w dodatku do
  • Odpowiedz
@enron: deszczyk szanuję bardzo, naprawdę, nie mam nic przeciwko. Byleby k%&*a nie wiało, to jest dramat. Niczego w bieganie tak nienawidzę jak wichury prosto w ryj.
  • Odpowiedz
@enron: deszczyk szanuję bardzo, naprawdę, nie mam nic przeciwko. Byleby k%&*a nie wiało, to jest dramat. Niczego w bieganie tak nienawidzę jak wichury prosto w ryj.


@2h59min: jest coś bardziej wkurzającego: wmordewind niezależnie od tego w którą stronę biegniesz xD
Raz biegałem podczas naprawdę ostrej wichury - koło domu jeszcze biegłem w cieniu i miałem trochę od pleców, ale jak wybiegłem poza miasto to się zaczęło... Mam konkretną
  • Odpowiedz
22506,17 - 15,00 = 22491,17

15km rozbieganie.

Dzis luzik i dystansik, niskie tętno i nawet szybkie tempo. Pierwszy bieg z plecakiem biegowym. Za waszą radą kupiłem w Decathlonie jeden z najtańszych Kalenji. Nawet dał rade, ale wymaga jeszcze doregulowania no i ja sam musze sie przyzwyczaic do niego.

#
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

444259 - 48 = 444211

Wczoraj po jeździe w deszczu wytarłem rower i napęd, dzisiaj rano postanowiłem zrobić kontrolną przejażdżkę (czy nic nie hałasuje etc.), nasmarowałem łańcuch i wyszedłem. Po rozpędzeniu się do jakichś 20km/h załącz dobywać się jakiś dziwny hałas - coś 'szeleściło' z prawej strony roweru, niezależnie od tego czy pedałowałem czy nie. Kilka razy się zatrzymywałem żeby zlokalizować źródło dźwięku - bezskutecznie.
Wnerwiony parę kilometrów przed domem dostałem liściem w pysk,
dymel - 444259 - 48 = 444211

Wczoraj po jeździe w deszczu wytarłem rower i napęd, ...

źródło: comment_qFWmWw1iFicNRmFYp6FaXyO3zXfM3Nte.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

22649,68 - 5,44 - 14,00 = 22630,24

Koniec biegania na ten tydzień! Dzisiejszy mocno deszczowy poranek dał mi dużo powera i przebiegłem 14 km w niezłym tempie 5.12min/km. Wynik na ten tydzień to 40.09km. Generalnie cały tydzień miałem mocne wachania cukru i co chwila chciało mi się jeść jak nigdy. Wynik na ten tydzień to 2x Duża Pizza + 2x McDonalds + Pringlesy BBQ w połączeniu z gorzką czekoladą w kinie. No cóż,
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

80,2


@enron: Przecież to już 80 kg ( ͡° ͜ʖ ͡°) Od czasu do czasu i KFC się należy i diety nie zrujnuje. Ja jednak pofolgowałem za długo i oponka urosła. Ale już jestem na dobrej drodze do 80kg. W pasie przez tydzień spadło 2cm, także podejrzewam, że już tylko 82kg na budziku.
  • Odpowiedz
@xxx2013: żebym jeszcze te 80 utrzymał ( ͡° ͜ʖ ͡°)
W zasadzie to ja biegam, bo lubię jeść xD - i pewnie przez to nie chudnę. Słaby jestem, nie umiem sobie skutecznie smakowitości odmówić... Na razie próbuję ograniczać pepsi, bo żłopię je jak popieprzony ;) Na szczęście Muszynianka + cytryna bardzo dobrze daje radę :)
  • Odpowiedz
445393 - 11 = 445382

Take małe dzisiejsze nic ;) testowanie nowej pozycji na rowerze.

Statystyki:

Dystans:
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach