350750,84 - 11,85 = 350738,99

10km 5:15 - 5:20/km + 6x rytmy 20/60s

Statystyki:

Dystans:
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

350811,46 - 11,90 = 350799,56

Rozbieganie + 12 x 250m/250m (szybkie odcinki w tempie ok 3:30/km, ostatni na dobitkę w tempie 3:10/km). W ulewnym deszczu. Po prostu pięknie.

#sztafeta #ruszmirko

Wpis
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

210 256 + 38 + 23 = 210317

38 - jazda wokół komina
23 - udana próba pobicia swojego czasu na segmencie

W tym tygodniu to już 123km!
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

350990,63 - 35,47 = 350955,16

Wtorek to taka prawie Środa a jak Środa minie to tydzień zginie ! ( )

Z
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

351035,41 - 18,06 = 351017,35

Poniedziałek standardowo delikatny rozruch

18km 5:25 - 5:30/km

Statystyki:
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

209 787 + 34 + 28 = 209849

34 - przedpołudniowe kręcenie się po okolicy
28 - dorabianie kilometrów zakończone zasłużonym lodem oreo (
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

351158,07 - 15,25 - 33,45 = 351109,37

Z wczoraj i z dziś.... Jako, że wczoraj było mi mało, postanowiłem przewietrzyć jeszcze nogę pod wieczór ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Takie tam luźne
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

351178,70 - 20,63 = 351158,07

Niedzielne długie wybieganie. Tym razem troszkę podkrecilem tempo (srednia wyszła 5:03) w drugiej połowie biegu. I znowu nie wzialem wody co odbilo sie na ostatnich 2-3 km. Niby utrzymywałem założone tempo ale tętno i samopoczucie dawały sie mocno we znaki (szczególnie ze dzień bardzo ciepły). Waga po biegu potwoerdzila solidne odwodnienie 3,2 kg mniej niż przed wyjsciem. Bieganie =najszybsza dieta świata :-D

#sztafeta #ruszmirko

Wpis
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

351230,80 - 16,00 = 351214,80

8km spokojnie + 8 km owb2
Słuchałem podcastu, był wywiad z fizjoterapeutą. Dwie minuty po tym jak zaczęli mówić o kolkach dostałem kolki xDDD I ostatni 1km spacerowałem do mieszkanka. #ruszstatek

#sztafeta #ruszmirko
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

206634 + 42 + 18 = 206694

42 - krążenie po okolicy
18 - wymęczenie kilometrów do 60

W tym tygodniu to już 346km!
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
O taki fajny odcinek mi się wczoraj trafił. Nawet się nie spodziewałem, bo nie sprawdzałem wcześniej jak będzie. Po szerokości to od 4 do 1,5 metra, trzy, cztery bystrza, jakieś konary, ale nic przeprawowego. Rodzinna trasa, ale nie nudna. Super, że wcześniej były ulewy to poziom wody się dźwignął i jakiś nurt nawet gonił + spokojnie można było ścinać meandry. Zadowolony jestem bardzo i szkoda, że muszę ruszyć dupsko z wyra i
Profil_Internetowy - O taki fajny odcinek mi się wczoraj trafił. Nawet się nie spodzi...

źródło: comment_1RZtMV0NDklZvZU5f3tYK7NFIT7N17Z8.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@Beer_Is_Good_For_You: To akurat Biała Nida. Razem z Czarną Nidą schodzą się w Nidę. Jak ktoś chce płynąć cały dzień to kilka razy na takie fajne miejscówki trafi. Można zacząć z Mniszka czy coś takiego i płynąć, aż do Starych Kotlic, gdzie pod koniec się bardziej rozlewa :)
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@Beer_Is_Good_For_You: planuje, ale tym razem bez dzieci by jedynkami spłynąć, stanąć gdzieś na dziko i może się właśnie zasadzić na rybkę wieczorem, ale to chyba dopiero przyszły rok, chyba że końcówka września będzie wyjątkowo ciepła, to taki weekendzik jak teraz.
  • Odpowiedz
351398,06 - 52,34 - 20,14 = 351325,58

Z wczoraj i z dziś ( ͠° ͟ل͜ ͡°)

Dzisiaj po wczorajszym nogi trochę ciężkie więc proszę się
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

351429,12 - 12,78 = 351416,34

Krótka rozgrzewka plus 10 km po `4:30 z szybszą końcówką (wyszła średnio po 4:27/km a łącznie 44:30). Ogólnie dla mnie bardzo ciężki trening. Nie mam w tym roku żadnego punktu odniesienia i tempa dobieram "życzeniowo" co skutkuje nie tylko ciężkim fizycznym treningiem ale i mentalnym (to ciągłe powtarzanie "dam radę jeszcze x pętli" w tym tempie). Do tego denerwujący wiatr na jednej z prostych. Ale uczucie po skończeniu
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

204987 + 40 + 21 = 205048

Poprawiam dodawanie, bo był błąd

40 - kolejne codzienne zwiedzanie tych samych uliczek
21 - odrabiania strat cd.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach