Jak sobie poradzić po rozstaniu z narzeczoną? 8 lat razem raz lepiej raz gorzej. Zobaczyłem że od dwóch miesięcy z kimś pisze(wysyła zdjęcia, serduszka, buziaki itd) nie wytrzymałem bo jechałem parę dni temu po obrączki.. i jej w-------m.

Mówi że zrywa ze mną bo się mnie boi.
Wiem że źle zrobiłem, ale tak mnie zabolało w środku.

#zwiazki #rozstanie
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Z tydzień temu pisałem, że nie mogę sobie znaleźć zajęcia po tym jak skończyłem niedawno studia i nie mogę się na niczym skupić. Pisałem, że przynajmniej mam dziewczynę ale to już nieaktualne, rzuciła mnie i teraz już w ogóle, nawet nie mam ochoty nic oglądać tylko siedzę na wykopie, czuje się samotny mimo, że się już wygadałem oraz chce mi się płakać. Jak sobie myślę o najbliszych tygodniach to
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 48
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Baciar93: przez nią i przez to, że syna nie dało się naprostować po takim wychowaniu. Rekompensował sobie podświadomą nienawiść do matki źle traktując inne kobiety. Zdradzał mnie etc etc. Miał konto na wszystkich randkowych portalach, wysyłał zdjęcie kutasa jak leci komu popadnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Czesc mirki,

Pisze do was bo mnie w ostatnim czasie zmagam sie z pewnym problem, dlatego musze to wyrzucic z siebie.

Zerwalem z dziewczyna ponad pol roku temu, bylismy ze soba ponad 4 lata. Mieszkalismy razem, wszystko bylo ok poza tym ze nie umielismy sie dogadac, przestalismy sie szanowac, to byl toksyczny zwiazek, bardzo duzo klotni, probowalismy nad tym pracowac ale koniec koncow rezultaty byly nikle. Zdecydowalem ze odchodze,
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: 4 lata to całkiem sporo, nic dziwnego że teraz zdarza Ci się dużo o niej myśleć. Ja akurat nie rozstawałem się z dziewczyną, jestem w szczęśliwym związku, ale przeżywałem podobną rzecz, tyle że z osobami które uważałem za bliskie, niekiedy za przyjaciół. To przechodzi z czasem, nie tak łatwo wyrzucić z głowy osoby, które kiedyś dla nas dużo znaczyły. Z doświadczenia mogę doradzić tylko tyle, że najlepiej przeczekać to.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Myślę, że zrzucanie winy na tę dziewczynę jakby musiała pod przymusem z nim być do końca świata inaczej on sobie coś zrobi jest nie do pomyślenia. Niestety podjął taką decyzję a nie inną mimo, że miał wsparcie. Tak po prostu bywa. To była jego decyzja. Myślę, że nic nie moglibyście zrobić skoro on nie widział innego wyjścia ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
@SebaD86: w tym przysłowiu chodzi o to, że wszystko się zmienia i nic nie jest stałe - nawet jak wejdziesz w relacje z tą osobą po raz drugi, to ona już będzie całkiem inna, z innymi bagażami emocjonalnymi, doświadczeniem, peklowaniem przez Chadów itd.

Nie mówię żeby się w to pchać, bo jak raz nie wyszło to widocznie to nie było to. Chyba ze OP wpadł na rok w nałóg, a
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Tęsknię za dziewczyną, która mnie zostawiła rok temu po rocznym związku.
Wszystko powiązane było z pandemią(utrata pracy, wyjazd do rodzinne miasta na czas lockdownu i jakieś sprzeczki z tego powodu).

Kocham ją ciągle, choć jest dawno w innym związku. 5 lat szukałem singlując takiej jak ona i nie wyszło. Tak jakbyśmy nie rozumieli swoich oczekiwań.
Chodzę na randki, ale to nic nie daje poza zabijaniem czasu. NIe radzę sobię zupełnie, a stary
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mijał 5 miesiąc bez pracy i dziewczyna nie wytrzymała(nie mieszkaliśmy ze sobą, a oszczędności mam), stwierdziła, że nie rokuje i zerwała smsem.


@AnonimoweMirkoWyznania: takie niestety sa kobiety. Rzadko sie zdarza by kobieta byla z Toba na dobre i na zle, zazwyczaj w przypadku kryzysow to na rodzicow sie liczy.
gdyby ona byla taka cudowna to by z Toba zostala, a nie uciekla.
Kiedys jeden gosc dobrze powiedzial- znajdz sobie kogos
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 5
@AnonimoweMirkoWyznania: czyli masz myśli samobójcze z powodu laski która zerwała z tobą SMSem? No sorry, ale pozbywając się ciebie w takim momencie i w taki sposób udowodniła, że nie była materiałem na najlepszego przyjaciela na całe życie. Weź się chłopie otrząśnij i poszukaj kogoś z kim będziesz na dobre i na złe.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Cześć mireczki.
Jestem z dziewczyną już od ponad 3 lat, mieszkamy razem, lecz ten związek jest mega toksyczny. Kłócimy się prawie codziennie, często o pierdoły, bywa tez fajnie ale częściej jest niestety źle (czasami bardzo źle). Wiem że nie chce żyć w takiej relacji do końca życia ale z drugiej strony jest mi ciężko z myślą o wyprowadzce bo nadal do niej coś czuje i boje się że nie dam
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 5
@AnonimoweMirkoWyznania każda poważna zmiana nas trochę przeraża, ale jeżeli już teraz więcej energii poświęcacie na kłótnie i sam nazywasz związek tokstcznym, to magicznie się to nie zmieni i będzie już tylko gorzej.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Long story short, tuż po czas na nostalgię, smutek itp. Po kilku tygodniach zauważysz, że życie bez niej ma jednak jakieś pozytywy, później już nie tylko jakieś, a w większości pozytywy. Po kilku latach uświadomisz sobie, że to jednak była najlepsza decyzja i dla Ciebie i dla niej.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Dziewczyna zostawiła mnie ponad rok temu. Z uwagi na COVID miałem perturbacje z pracą i koniecznością wyprowadzki w rodzinne strony 400km dalej.
Związek też trwał około rok. Ona 25, ja 31 lat. Bywałem dziwny w tym związku, bo się stresowałem ówczesną sytuacją.
Dziewczyna w moich oczach uchodziła za bardzo porządną, taki stereotypowy wzorowy uczeń. Przede mną 2 lata z nikim nie była.
Pyk, rozstaliśmy się i rok kombinowałem i tęskniłem. Chciałem kupić
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wierzyłem, że przez ten rok ona cierpi przez moje zachowanie, i że będę musiał jej to wynagrodzić podwójnie.


@AnonimoweMirkoWyznania: jeszcze dupke jej wyliz po sraniu. Jestescie beciaki obrzydliwi. Bardzo dobrze ze cie zostawila, nie szanujesz siebie to i inni bedą cie traktowac jak szmate.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Koniec 7 letniego związku, a ja nie potrafię sobie wybaczyć jak bardzo toksyczny byłem. Bardzo proszę o przeczytanie mojej historii.

Znaliśmy się ponad 10 lat, zaczęło się od zauroczenia w środku liceum, przez rok widząc ją w ławce obok zbierałem się do wyznania uczuć. W końcu się udało i zostaliśmy parą. Na początku było świetnie, codzienne spotkania, wypady na miasto, czasem wycieczki, wspólne spędzanie czasu. Oboje byliśmy raczej wycofani społecznie,
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

AnonimowaRóżowa: Idź do psychologa. Poważnie, zrób to. Nie patrz na koszta, zakładam że mieszkając w domu rodzinnym masz jakieś oszczędności więc potraktuj to jako priorytet.
Zacznij od naprawy siebie, dopiero kiedy będziesz w dobrym stanie myśl o związku. Nie rób tego tylko po to, żeby zacząć od razu nowa relacje, zrób to dla własnego zdrowia.

Rozważałes może wyprowadzkę z domu?

Zaakceptował: Leszcz_Bagienny
  • Odpowiedz
@YOLOmariolo: well, kwestia wygląda tak, że ona wcale nie ma żadnej presji, ani wcale nie chce mieć dzieciaka, tylko znalazła se w międzyczasie lepszego bolca niż Ty, cała ta filozofia została wymyślona, żeby mieć na co zrzucić niestety mirek, trzymaj się tam ʕʔ
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Kocham swojego niebieskiego, ale czasem myślę o #rozstanie bo czuję, że może nie być ze mną szczęśliwy.

Na początku związku podzieliliśmy się swoimi pragnieniami odnoście ilości spotkań w tygodniu, na które realnie możemy sobie pozwolić. On chciałby spotykać się nawet codziennie, a minimalnie 4x w tygodniu, ja mu powiedziałam, że nie wiem, czy dam radę 4x. No i nie ma szans...
Po pracy mam dodatkową kreatywną pracę, która jest
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie wiem jak inni to robią. Mają pracę, ogrom pasji, drugą pracę, sport i jeszcze codziennie dojeżdżają do 2 osoby...


@AnonimoweMirkoWyznania: Gdzie Ci ludzie? Gdyby nie praca to bym pomyślała, że pisze to licealistka. Większość par ze sobą mieszka, bo jest to właśnie remedium na logistykę łączenia pasji, pracy i związku.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Niektore osoby nie nadaja sie do zwiazkow, po prostu. Mozna dywagowac czy dlatego ze najbardziej kochaja siebie czy po prostu nie potrzebuja relacji aby byc szczesliwym, czy nie potrzebuja dawac milosci. Porozmawiaj z nim o tym czym dla niego jest milosc a czym dla Ciebie. Jak tak bardzo roznia sie wasze potrzeby to sie to po prostu nie uda. Bo u niego powstanie nie zaspokojona potrzeba ktora w koncu
  • Odpowiedz