Stwierdzam, że rozstanie po blisko 8 latach związku jest strasznie ciężkie do zniesienia pod względem psychicznym. Człowiek z całych sił stara się nie myśleć, ale to dużo nie daje, bo każda nawet najmniejsza rzecz czy miejsce od razu sprawia, że myśli się o różowym. I do tego ten termin ślubno - zaręczynowy sprawia, że każde wejście na ryjoksiążkę dokręca śrubę w psychice jeszcze bardziej. Nawet w czasie oglądania meczu czy filmu się
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Filemon89: "do tego pół roku byłem na bezrobociu" - mam wrażenie, że to nie przypadek, że związek rozpadł się w czasie Twojego długiego bezrobocia.
Nie znam Ciebie i Twojej sytuacji, ale zastanawia dlaczego to bezrobocie trwało aż 6 miesięcy. Czy miałeś aż tyle oszczędności, żeby sobie pozwolić na niepracowanie przez taki okres, czy może kosztami swojego utrzymania obciążałeś dziewczynę?
[wyjaśnienie w stylu "nie znalazłem żadnej dobrze płatnej pracy, albo odpowiedniej
  • Odpowiedz
Mam pytanie, moze mondre moze glupie nie wiem... czy powinienem zostawic sobie chociaz jedno zdjecie na ktorym jestem ze swoja ex? #rozstania #zwiazki
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Czy to normalne, że po 2,5 roku związku (bardzo rzadko jakieś sprzeczki) niebieski napisał wiadomość na fb "Nie chce mieć już dziewczyny, daj mi odejść w spokoju" Co tu się o------o? Telefonu nie odbiera, poproszony o rozmowę w cztery oczy stwierdza, że "nie chce". Nie ogarniam jak można zachować się w taki sposób, serio, kończenie moim zdaniem już dość długiego związku przez wiadomość na facebooku? I to jeszcze bez
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@krzakedenu: odległość...no tak :) nie każdy się nadaje do takich związków, a już na pewno nie mają one sensu, kiedy ona otwarcie mowi, że nie ma szans na wspólne zamieszkanie. co za różnica czy spotkała kogoś po 2 tyg czy po roku? przecież i tak kiedys musiałoby to nastąpić. chyba warto w takiej sytuacji odciąć się, nie "podglądac" co się tam u niej dzieje, tylko iść swoją drogą. poza tym,
  • Odpowiedz
Drogie Mirki! Minął trzeci dzień od #rozstania z moim #rozowypasek. Wczoraj dopadły mnie takie #feelsy że nie mogę się pozbierać. Byliśmy ze sobą 3 lata, rozstaliśmy sie bo uznaliśmy że każde musi zająć się swoimi sprawami, i że dzięki temu że nauczymy się być sami ze sobą będziemy kiedyś mogli być w związku. Na początku było fajnie, trochę rozpaczy i wielki przypływ energii. Wczoraj przemieniło
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Matanjah: Po pierwsze nie badz zalosny.
Po drugie, jak to robimy? Mamy w------e, bo takie sa koleje losu. Przejdz nad tym do porzadku dziennego i zajmij sie swoimi sprawami. Szkoda czasu na myslenie o czyms co bylo a nie jest. Liczy sie teraz tylko to jak wykorzystasz swoj czas.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Nerlo: jak moja ex ze mną zerwała po 5 latach to na poczatku było mi to obojętne, myślałem tak jak Ty. ale po paru miesiącach mam takie feelsy że szok :/
  • Odpowiedz
@pandeiro: Nie ma się co łamać. Powiem szczerze, że jak narazie czuje w sobie tylko mobilizajce, żeby się wziąć za coś co mi zajmie wolny czas. Narazie żałuje tylko tego, że nie wiem z kim pójde na Gwiezdne Wojne, bo bile już dawno kupiony ;/
  • Odpowiedz
No i się rozstaliśmy... Nie mam już #rozowypasek . Po 2 latach związku na odległość, jeżdżeniu po 10 godzin autobusem w jedną stronę i zarywaniu nocek tylko po to, żeby móc ją zobaczyć, przytulić i spędzić z nią weekend, po dziesiątkach wykupionych biletów, dziesiątkach tysięcy wymienionych sms'ów, godzinach rozmów telefonicznych i po niezliczonej ilości wspaniałych i niezapomnianych chwil spędzonych z nią i jej rodziną... Czułem się świetnie w towarzystwie jej
  • 40
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirek321: Jak widać nie była warta tylu poświęceń, skoro poszła w tango. Rozłoży mu nogi, ciśnienie jej zejdzie i zatęskni. Wiesz co masz wtedy zrobić... ;-)

Przejdzie, powodzenia.
  • Odpowiedz
@mirek321: Przerabiałam coś bardzo podobnego, pewnie faceci przeżywają to inaczej, ale mogę powiedzieć z mojej perspetywy, że najlepiej urwać kontakt, słynne "zostańmy przyjaciółmi" to tylko przedłużanie agonii i podtrzymywanie w sobie niepotrzebnie nadziei.
  • Odpowiedz
Nadzieja ponoć umiera ostatnia. Moja jeszcze nie umarła. Na razie płynnie przeszłam z etapu rozpaczy, przez etap złości aż do teraz - etapu powolnego godzenia się z sytuacją. Jest ciężko. Bardzo ciężko. Ale moja decyzja, żeby zerwać kontakt chyba jest lepsza, niż gdybym musiała znosić, że ktoś, kogo kocham nad życie traktuje mnie jak koleżankę.
Wyjeżdżam na tydzień z kraju. Przez ten czas zero internetu, zero patrzenia na zieloną kropkę na komunikatorze.
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mocny_przegryw: przebiegnij maraton wtedy przez kilka dni będzie Cię trzymałą kłrwica "o jezu moje nogi!" Po regenracji to już nie będą te same nogi co po zerwaniu.( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz