#anonimowemirkowyznania
Nie polecam posiadania słabej silnej woli.
Prawie rok temu rozstałem się z kobietą po bardzo długim związku, od tego czasu bywało różnie, czasem lepiej, czasem bardzo źle. Korzystałem nawet z wizyt u psychologa, trochę to polepszyło moje samopoczucie, ale i tak raczej przez ostatni rok nie miałem chwili bym mógł powiedzieć, że choć trochę jestem szczęśliwy.
Za radą psychologa poblokowałem wszystkie możliwe profile i strony, które mogłyby mi o niej
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 290
@AnonimoweMirkoWyznania szykuj się na kilka miesięcy błagania o powrót, obrobioną dupę, a na koniec pewnie się weźmie za siebie, schudnie i to ty będziesz zły
Chociaż z tarczycą sprawa jest bardzo słaba, bo często naprawdę ciężko mieć wpływ na wagę/brak energii/złe samopoczucie, ale z tym staraniem się i tak przegieła. Trochę nie rozumiem, czemu rzuciła pracę, bo znam ludzi w ogóle z wyciętą tarczycą i siedzenie w domu to nie jest
  • Odpowiedz
No mirki chyba mi się udaje wyjść z dołka porozstaniowego, ostatnio mam pierwsze dni po rozstaniu, kiedy jestem tak w pełni szczęśliwy. Poznałem przez przypadek pewną piękną dziewczynę która również przeżyła zawód miłosny, jesteśmy umówieni na spotkanie, rok czasu nie randkowałem więc mam nadzieję że nic głupiego nie zrobie. Jak myślicie gdzie zabrać dziewczynę w #warszawa na takie pierwsze samotne spotkanie(bo poznalismy sie na imprezie)?
#tfwnogf #zwiazki
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ButtHurtAlert: Pójdź z nią na spacerek podczas którego zajdziecie do Multimedialnego Parku Fontann. Codziennie o 21:00 są pokazy. Byłem wczoraj i robi wrażenie i mam wrażenie, że sceneria jak najbardziej pod takie randkowe spotkanko :)
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Hej murcy, mam dość delikatne pytanie. Jak mogę pozbyć się byłej z mieszkania? Byliśmy ze sobą 4 lata, mieszkamy razem od trochę ponad pół roku. Niedawno po dość burzliwych przejściach się rozstaliśmy. Niestety (dla mnie) nie ma zamiaru się wyprowadzić. Mieszkanie wynajmuję, umowa jest na mnie. Czynsz i większość rachunków w zasadzie pokrywam sam, ze swojej pensji, ona się do nich trochę dorzucała i do codziennych rzeczy. Rzeczy "wspólnych"
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Miraski i mirabelki, tak na szybko.

Niedawno rozstałem się z dziewczyną i jak za każdym razem - boli. Ale nie oznacza, że to jest złe.

Pamiętajcie, że czasem można się bardziej skrzywdzić ciągnąć coś na siłę. Czasem trzeba stanowczo powiedzieć stop, jak bardzo w krótkiej perspektywie mogłoby to nie boleć. Trzymajcie się tam, nie łamcie, nie każda bolesna decyzja jest tą złą.

Pozdro
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Notabene: Czyli jesteś z kimś 11 lat i nagle po takim czasie razem uznajesz, że nie chcesz życia razem? Bo jeszcze dziecka, to rozumiem, że ktoś może nie chcieć, ale ślub w takim przypadku to coś złego? Przecież i tak byliście razem tyle czasu, poświęciłaś mu spory procent swojego życia, związaliście się, przywiązaliście do siebie, a pewnie i już przyzwyczailiście i nagle chcesz go porzucić, bo chce być razem dalej?
  • Odpowiedz
@Koritsu: Rujnować ciało przez dziecko? Weź idź do lekarza xD Wystarczy o siebie dbać. Rodzenie dla kobiet to naturalna sprawa i nic nie rujnuje. Jezusie jaki tutaj plebs umysłowy przebywa xD
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Ktoś z Was korzystał z pomocy terapeuty/psychologa po rozstaniu? Jakie doświadczenia macie? Jeśli macie namiary na dobrych, sprawdzonych specjalistów to bardzo proszę o kontakt
#zwiazki #rozstania #psychologia

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Mirki i Mirabelki, niedawno straciłam miłość mojego życia, najwspanialszego Mężczyznę na całym świecie... Oboje pogubiliśmy się trochę w tym związku. Bardzo chciałabym naprawić to, co gdzieś uleciało, doprowadziło do końca naszego związku. Bardzo dużo mnie to wszystko kosztuje i nieustannie o tym i o nim myślę. Krótko rzecz ujmując, nie radzę sobie z tym zbyt dobrze. Macie jakieś pomysły jak sobie poradzić z rozstaniem? Jak naprawić relację? Jak dalej
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Ile z nim byłaś? Co sprawiło że was związek nie przetrwał?

Powinnaś przekalkulować całą tą sytuacje i zrozumieć czemu tak się stało a nie na siłe próbować ponownie do tego związku wrócić bo "go nadal kocham" bez zrozumienia problemu.

Skoro związek nie przetrwał no to pewnie do siebie nie pasowaliście, coś was poróżniło. Tak się w życiu zdarza i nie widze powodu desperacko próbować już teraz to wszystko odbudowywać.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Od kilku miesięcy praktycznie dzień w dzień śni mi się były. Nie chcę, żeby mi się śnił. Męczy mnie to już. Mam swoje, szczęśliwe życie bez niego. O wiele szczęśliwsze, niż jak byliśmy razem. Był strasznie toksyczny, niszczył mnie. Zniknął i całe moje życie wróciło do normy. Normalnie nie myślę o nim, ale przez to, że mi się śni, to niestety myślę no i koło się zamyka. Najgorsze, że
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: a ja się nie zgodzę. Kiedyś chciałem być z pewną dziewczyną, ona ze mną nie ze względu na to, jaki byłem. Po pewnym czasie zacząłem się zmieniać, po części dla niej, po części dla siebie. Później ją zdobyłem. Ale nie było mi dobrze z nią, więc ją zostawiłem. I przez nią się zmieniłem, ale mnie to bardzo cieszy, dziękuję jej za to. Bo po prostu jestem teraz lepszym człowiekiem,
  • Odpowiedz
@atoic: Słowa tych, którzy maja cos do powiedzenia nikną pomiędzy ociekającymi nienawiścią komentarzami małych ludzi. A tymczasem sporo osob nie tylko nie życzy Ci źle, ale w dodatku próbuje podnieść na duchu. I Ty @Izabela_Wokulska też pamiętaj, powtarzanie że nie macie przyjaciół sprawi, że nie zauważycie tych, którzy juz istnieją.
  • Odpowiedz
Właśnie rozpada się mój związek, który od kilku miesięcy jest na odległość. Wyjechał do pracy za granicą i przez to zaczęły się ostatnio kłótnie. W pracy urlopu ma niewiele, ale ciągle jesteśmy w kontakcie, dzień w dzień co chwila albo sms, albo dzwonienie. I nagle stwierdził, że taki związek nie ma sensu, że zbyt mało się widzimy, że zbyt często kłótnie i ogólnie, że dość ma. Złą sytuację potęguje to, że nie
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@bardzobardzosmutno: to nie są "tylko"studia.
To prawie 5 lat z życia, ktore masz tetaz zaprzepascic, bo jemu tak się uwidzialo?

Ok.zalozmy - rzucasz studia, jedziesz tam i co?
Albo jakas kiepska robotę znajdziesz, albo wcale.
Tutaj problemem nie jest tylko odległość. Myślisz, ze mu się nagle odmieni i wszystko
  • Odpowiedz