#anonimowemirkowyznania
Cześć. Odezwała się Ex kilka tyg temu, było gorąco;). Mówi, że tęskni, za kilka dni mówi że pisze z jakimś gościem od dwóch miesięcy, ale się nie spotkała (oczywiście jaki on nie jest ciekawy). Później znowu się odezwała, kilka dni pisania (staram się być chłodnym), wysyla zdjęcia z weekendu. Znowu milczy, później dzwoni że coś jej się z komputerem stało, (2 nieodebrane oddzwonilem i coś tam doradziłem, ale bez
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 3
@AnonimoweMirkoWyznania: jeżeli popracował nad sobą, wie co było nie tak, dlaczego nie? Dla mnie 2.5 miesiąca to trochę za mało na zmiany, ale nie mówię nie. Trzymaj dystans, nie pokazuj, że Ci zależy. Bądź obserwatorem i zobaczysz co z tego wyjdzie. Nie rwij włosów z głowy.:)
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: czyli macie wspólne kuzynostwo, ale nie jesteście w żaden sposób spokrewnieni. Prawnie to nie jest żaden problem (np. z małżeństwem), społecznie akceptowalne, dzieci powinny być z takiego związku normalne... Nie przejmuj się niczym, będzie po prostu mniej osób do proszenia na wesele, bo część się powtórzy z jednej i drugiej strony.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Niecały 1,5 msc temu zerwał ze mną facet po 3 latach związku (niestety emocje przez pisanie, 2 dni spin, zero rozmowy przez telefon, jego stany depresyjne). Niestety popełniałam błędy pisząc do niego co jakieś pare dni, co tylko mnie bolało, a nawet nie sprawiło, że miał trochę refleksji nad tym co się stało, bo ma mnie "w garści" i nawet nie poczuł zapewne tęsknoty, choć widzę, że jego życie
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@bd_j3bac_za_2k: Nie myślałem, że dostawczaki są w stanie takie prędkości rozwijać. Nie umiem into pocieszyciel, lecz nie warto umierać i przy okazji może kogoś postronnego zabić z powodu kobiety (jeżeli dobre wnioski z tagów wyciągam). Każda kolejna kobieta w życiu jest lepsza od poprzedniej, a przynajmniej tak wynika z moich doświadczeń, więc warto, żebyś sam sprawdził zanim się gdzieś r-----------z. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Różowa dostała pracę w mieście na drugim końcu Polski. Przeprowadziła się od listopada, ja dołączyłem od 1 lutego, ale wczoraj się rozstaliśmy (z jej inicjatywy).
Poprosiłem ją o oddanie połowy czynszu za luty, który zapłaciłem. Zwrot kaucji i kilkuset złotych za wyposażenie mieszkania, które zostaje z nią.

Usłyszałem, że jestem podły i bez klasy. Bo planowaliśmy to razem, a teraz ona zostaje sama i musi płacić za całość mieszkania...

#

Czy faktycznie jestem podły?

  • TAK 9.4% (18)
  • NIE 90.6% (173)

Oddanych głosów: 191

  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 13
@AnonimoweMirkoWyznania: jak ci każe się wyprowadzać to tak, powinna oddać. A jak masz mieszkać do końca miesiąca, a ona nie ma nic przeciwko to czemu miałbyś oddać xd a kaucję to powinna ci oddać, pewnie, w końcu ona dostanie zwrot całości, a ty wtedy możesz nie mieć z nią w ogóle kontaktu
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Jak odzyskać była dziewczynę, która mnie rzuciła? Dać jej na początek czas czy starać się? Jak u was to wyglądało #niebieskiepaski którym udało odzyskać się dziewczynę ? Jakieś porady jak działać ?


Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
  • 46
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Przeszłam z chłopakiem jego kilkumiesięczna chorobę. Wymagało to ode mnie całkowitej zmiany stylu życia - wyprowadzki od najlepszej przyjaciółki, rezygnacja z życia towarzyskiego, zaniedbanie uczelni i branie więcej godzin w pracy. W tym czasie zaczęła się rozwijać u mnie po cichu depresja a jedyne co zmuszało mnie do wstawania/ogarniania życia było opiekowanie się nim. Jak tylko wyzdrowiał, zaczął mnie zdradzać i kazał mi dosłownie „jak najszybciej się wyprowadzić”. Teraz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: witaminy D najlepiej w oleju lniany coś typu D-Vitum 2000 j.m., CYNK w tabletkach Zincas poproś w większej dawce 30mg /jest na receptę ale panie często wydają bez problemu/, kompleks witamin B poproś o do radzenie farmaceute, tylko z tym trzeba uważać i stosować jak w ulotce bo można sobie dużo złego zrobić!!!!!!, no i na uspokojenie ashwagangha rzeczywiście działa!, ale przede wszystkim zrób sobie pełne badania tarczy, morfologie,
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Jak sobie radzicie z rozstaniami? Mnie właśnie rzuciła najcudowniejsza kobieta na świecie. Przepiękna, inteligentna. Komplementowała mnie cały czas, podczas gdy nagle stwierdziła, że nic do mnie nie czuje. Jestem zniszczony psychicznie i nie wiem co robić. Jak długo potrwa "deprecha"? Całymi dniami o niej rozmyślam i mówię, a znajomi mają już tego dosyć. Smutno bardzo i nie wiem jak się pozbierać. Tęsknie za nią, i przyznam się, że błędem
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Jak sobie radzicie z rozstaniami? M...

źródło: comment_8rLBcQ7hT5H2HWjG6mmtsatz48xSEgzy.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: jedyna metoda to przestać o tym myśleć, zajmij się czymś, co lubisz, co Cię interesuje. Jeśli Ci to pomaga (mnie tak) - zmęcz się, uprawiaj sport. I ponad wszystko - nie siedź sam, choć bardzo się zwykle nie chce po takim zdarzeniu, przebywaj z ludźmi, nie rozwlekaj tego przy nich, wystarczy "potrzebuję trochę czasu", albo "dochodzę do siebie", a potem zmiana tematu. Nie odtrącaj wsparcia.
W jednym masz rację,
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
#zwiazki #rozstania
Spotkałem się z dziewczyną miesiąc po zerwaniu, trudno jest mi się pozbierać, a ona radzi sobie doskonale. Trochę rozmawialiśmy i powiedziała, że chciałaby być z kims kto potrafi żyć bez niej. A czy w związku właśnie nie chodzi o to że jeśli kogoś zabraknie to trudno jest nam się pozbierać. Czy może o to że mam się ogarnąc bo na niej świat się nie
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania Mirku! Miesiąc to żadna przerwa. „Ona radzi sobie doskonale” to jest taki bullshit jaki jest przy każdym rozstaniu. Albo jej było wszystko jedno, albo ściemnia (obstawiam to drugie). Odstawia pokazówkę, jaka to ona nie jest zajebista. Nie masz się czym przejmować. Największy paradoks jest taki, ze jak nie będziesz pokazywać ze sobie nie radzisz, to nagle jej zacznie zależeć. Bądź twardy, dużo rybek jest w jeziorze. Jak nie ta, to
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Czy wasze byłe/byli odzywali się do was po rozstaniu? Były jakieś próby nawiązania kontaktu, rozmowy czy powrotu?
Kto z kim zrywał w jakiej atmosferze i po jakim czasie następował kontakt?
Ile na ile byłych się odezwało?

#zwiazki #rozstania #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #kiciochpyta
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Zostawił mnie facet, bez słowa wyjaśnień, po latach związku. Za niedługo miał być ślub. Dajcie Mirki jakieś najsmutniejsze pisosenki jakie tylko znacie żebym mogła się katować dalej...
#rozstania #zwiazki #zalesie #poznan #logikaniebieskichpaskow

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
  • 44
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Nie słuchaj tych co piszą "nie katuj się". Własnie, że musisz wypłakać swoje. Ja tez niedawno skończyłam związek i nie odczuwałam aż tak bardzo skutków...do dzisiaj. Złapało mnie z podwójną siłą, trzeba przeżyć tzw "żałobę", bo ona dopada prędzej czy później, więc lepiej przeżyć ją wcześniej. Płacz, krzycz, rón wszystko tylko nie duś emocji bo one paraliżują. Potem nadchodzi wewnętrzny spokój i człowiek zaczyna akceptować sytuację. Ściskam Cię mocno
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Chciałbym po prostu się wyżalić bo sam nie wiem co się ze mną dzieje.Jestem po zerwaniu już kilka miesięcy.A ja wciąż mam ją w głowię.Dalej i dalej. Często mam ją w głowie.Są dni lepsze ale też takie jak to było wczoraj gorsze.Przypomina mi się jej twarz kiedy się do mnie uśmiecha.Strasznie wtedy nie radzę sobie z tym wszystkim.Często płaczę z myślą tego ze już jej nie ma,tego jak próbowałem
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Kilka miesięcy to wcale nie tak dawno. Potrzebujesz więcej czasu, żeby przeboleć rozstanie. Skoro chodzisz już do specjalisty to dobrze. Mi pomogło też po prostu wychodzenie do ludzi, czyli spotkania z przyjaciółmi. Dobrze jest też, żebyś serio skupił się na sobie, znalazł jakieś hobby, któremu będziesz mógł się oddać i zająć myśli. I jak wspomniałam - czas leczy rany.
I rada na koniec - nie opieraj całego swojego szczęścia
  • Odpowiedz
  • 4
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nariox: Każdy sobie musi jakoś sam z tym poradzić. Tylko rób to świadomie, bo to nie to, że musisz zabić ten strach na śmierć. Musisz go osłabić, a później oswoić. W końcu zamieni się w ciekawość tego co będzie dalej. Tego życzę i żeby sił nie brakowało nigdy. Na zachętę dodam, że i tak jesteś bardziej ogarnięty życiowo ode mnie, sam też mam problem, żeby zapomnieć i Twój wpis mnie
  • Odpowiedz