Mirki zauważyłem pewną prawidłowość. Mam w rodzinie dwie pary młodych małżeństw, obie po jednym gówniaku, cała czwórka to lekarze (przy czym po dwóch stronach rodziny, więc wymiana poglądów na temat wychowania itd. jest wykluczona). Cuda jakie nad tymi dzieciakami odprawiają przechodzi ludzkie pojęcie. Chuchają na nie, jakby te dzieci były ze szkła i chorowały na AIDS jednocześnie. Dotknąć nie można bo nie. Jak przyjeżdża jedno z małżeństw na jakiś spęd rodzinny to
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W sumie jest mi dziś dość przykro. Mój dziadek zrezygnował z przyjazdu do Warszawy na tegoroczne obchody rocznicy Powstania Warszawskiego. Smuci mnie to, że nie ma już siły i zrezygnował... To jakiś kolejny etap... Szkoda, choć i tak z drugiej strony cieszę się, że "za mną" zaczął powracać do rodzinnej Warszawy i odwiedzać te miasto po blisko 70 latach nieobecności.
#oswiadczenie #rodzina
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach