Po lekturze tego arta, który podrzucił mi nieoceniony @eoneon naszło mnie kilka refleksji i chciałbym się nimi podzielić. W tym wpisie chciałbym zwrócić uwagę na (moim zdaniem celną) uwagę pani Chantal Delsol odnośnie tego co stanowi cechę rozpoznawczą chrześcijaństwa, mianowicie:

Gdy panuje kosmoteizm [autorka stosuje to pojęcie zbiorczo na religie naturalne, panteistyczne i politeistyczne], człowiek czuje się zadomowiony w świecie, który stanowi jedyną rzeczywistość i obejmuje zarówno sacrum, jak i profanum. Pod
@niedoszly_andrzej: Katolicyzm jako religia symboliczna jest trupem, na co już zwrócił uwagę Jung 100 lat temu.

Duchowość człowiekowi towarzyszyła zawsze - w ten czy w inny sposób. Czy za Zapffem powiemy, że to nasze przekleństwo i biologiczne obciążenie/droga ewolucyjna prowadząca donikąd, czy po prostu to przyjmiemy za wytwór nieświadomości próbującej negocjować z ego przeciąganie naszej egzystencji, to inna sprawa.

Jeśli spojrzymy na to z punktu symbolów, to chrześcijaństwo nie jest ani
głównym zarzutem jaki można postawić tej religii - że to doczesne życie jest jej zdaniem mało wartym preludium do prawdziwego powołania człowieka - czyli życia w raju z boge. Można teoryzować czemu tak jest


@niedoszly_andrzej: Oprócz teoretyzowania można prześledzić proces historyczny, który z niespełnionej przepowiedni apokaliptycznej uczynił obietnicę eschatologiczną. A prostszymi słowami - zapowiedziane przez Jezusa królowanie Boga na Ziemi (Izraela) nie dość, że nie przyszło za jego życia, to nie
wszechpotezny bóg który włada nieskończona ilością galaktyk, ma tyle spraw na głowie, ale jest jedna rzecz której znieść nie może. Na ziemi jest taki jeden z tysięcy gatunków, który ma dwie płcie. I jak ktoś dotyka kogoś tej samej płci to go to tak denerwuje, ze wrzuca dziesiątki galaktyk do czarnych dziur w złości. No nie może tego przeboleć. #religia #bekazkatoli
Załóżmy, że Bóg jednak istnieje. Po śmierci ma do osądzenia dwójkę ludzi:

Jeden ateista, jednak w życiu pomógł takiej liczbie osób, której niejedna organizacja charytatywna by się nie powstydziła. Generalnie zajebisty człowiek

Drugi człowiek to "katolik wielki" ale przy każdej możliwej okazji obgada kogo się da. Pomoże jeśli tylko sam na tym korzysta. Oczywiście z dobrym człowiekiem nie ma on wiele wspólnego.

Teraz pytanie. Jeśli Bóg jest sprawiedliwy kogo wpuścił by do

Kogo by Bóg osądził lepiej?

  • Ateistę 80.0% (20)
  • Katolika 20.0% (5)

Oddanych głosów: 25

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
bezsens, dlaczego osoba dobra nie ma być nagrodzona?


@NatarczyweConfetti: Tak, to jest bezsens. Ale pretensje proszę mieć do biblii, w której jest wyraźnie napisane kto zostanie zbawiony, a kto nie. Jest to według chrześcijan słowo boże, a więc w nim powinno się szukać prawdy, a nie u jakiegoś Pawlukiewicza, czy innego Kowalskiego.
A ta potwierdza to, co napisał @WhyTryHarder

Oczywiście przyjmując na potrzebę tego tematu, że w ogóle chrześcijański bóg istnieje
#ateizm #religia #pytanie

Czy jest z punktu widzenia ateisty sens czytać biblię? Znam mniej więcej treść, najważniejsze mity (o stworzeniu świata, Sodoma i Gomora, mit o Mojżeszu i dziesiątki innych) i zawartość ewangelii; jestem świadom mniej więcej przekazu, jakie mają listy apostolskie, znam też różne "smaczki" typu córki Lota gwałcące swojego ojca. I najważniejsze - nie przekonuje mnie to wszystko jako całość, to co przeczytałęm/wiem z pośrednich źródeł spokojnie wystarcza aby odrzucić
Czy katolickie piekło istnieje i oznacza wieczne fizyczne cierpienie porównywane do smażenia jak to było opisywane w średniowieczu czy jest to po prostu stan ducha? I jak można nie nazwać sadystą Boga który skazuje swoje dzieci na wieczne męki? Np. w buddyźmie też są okropne piekła ale pobyt w każdym z nich może być co prawda bardzo bardzo długi, ale jednak jest to skończony czas i po nim następuje już lepsze wcielenie
Pobierz bitcoholic - Czy katolickie piekło istnieje i oznacza wieczne fizyczne cierpienie por...
źródło: comment_1619267915uK6uHTvTVipD8WQKkb5arE.jpg
dlatego bardziej przemawia do mnie buddyzm i ogólnie reinkarnacja,


@bitcoholic: reinkarnacja może być postrzegana w bardzo różny sposób. Buddyzm też ma różne poziomy abstrakcji - "inny" buddyzm wyznają prości chłopi gdzieś w Birmie czy Tajlandii, a inny wyrafinowani Japończycy. Jeszcze bardziej wyekstrahowany buddyzm dociera na Zachód. (choć to generalnie dotyczy każdej religii, w tym chrześcijaństwa, które zwykle inaczej jest postrzegane przez moherową babcię a inaczej przez profesora teologii)

ma słabe strony
Uwaga!!!
W związku ze zbliżającym się Spisem Powszechnym zachęcam do podania wyznania "Kononistyczny Kościół Polski". Objawiony przez samego Krzysztofa Kononowicza w serii expose na kanale Mleczny Człowiek.
Główne założenia:
-Krzysztof Kononowicz jest wybranym przez samego Jezusa Męczennikiem Bożym, którego misją jest zostać Prezydentem Bożym i zbawić Naród Polski,
-wiecznym i nieśmiertelnym Papieżem jest Jan Paweł II,
-miastem świętym dla Polaków jest Białystok, a ziemią obiecaną- Warmia,
-Trójca Święta to: Jezus, Maryja (Matka
Dlaczego nikt w religii nie zadaje sobie pytanie o ogólną ideę jako taką zbawienia

może Jezus nie był jedynym..?

MOZE chodzi o tzw. idee zbawienia już od czasów starożytnego Egiptu obecną

a obecny "syn boży" to tylko jeden z kilku itd..

na pewno mają coś wspólnego te idee..

a ludzie jak zwykle myślą za wąsko.. jak pis z covid się zabierają.. :-(

https://liberte.pl/egipskie-korzenie-chrzescijanstwa/

https://pl.wikipedia.org/wiki/Horus

NP.. cytat

Horus, a szczególnie Horus Dziecko był