Skąd wiemy, ile mamy dusz?

Ciągłość tożsamości człowieka, przy zmieniającym się w ciągu życiu ciele jest podważana. Tożsamość się uchowuje, bo zmiany są stopniowe itd., ale są eksperymenty myślowe, gdzie nie ma dobrej odpowiedzi, która pozwala określić jedną linię jednego człowieka i jego jednej tożsamości, np. klon z tą samą pamięcią, bez wiedzy na temat który osobnik jest sklonowany.

Pytanie, czy to coś, co zostaje po śmierci, a zwane jest duszą, w ogóle jest
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
Pytanie, czy to coś, co zostaje po śmierci, a zwane jest duszą


@look997: Zarówno polska dusza, jak i łacińska anima albo spiritus to inne określenia powietrza. Pymitywna obserwacja, że jak "dycha" to żyje, a jak oddech/dech/dusza z niego uchodzi, to umiera.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W ogóle też myślę że to taka ciekawa medytacja czy sposób na lepsze pogodzenie się z starością czy cel w życiu dla wielu osób. Do tego tworzenie społeczności


@Kantar: zawsze kościółkowość kojarzyła mi się z takim wsiowym marazmem, wódą i robieniem sobie złudnej nadziei że po śmierci będzie ciekawiej
  • Odpowiedz
#biblia #religia #chrzescijanstwo #pytanie ej co myślicie o tym żeby księge Kapłańska, Liczb i Powtórzonego Prawa pominąć i po Wyjścia czytać dalej księge Jozuego? czy jest sens jakoś bardzo studiować te trzy księgi Tory czy można od razu przejść dalej do historii?
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

czy można od razu przejść dalej do historii?


@morgiel:

Księgi te opisują wydarzenia, które się rozegrały podczas długiej wędrówki Izraelitów po pustkowiu. Jeśli znasz te historie to czytaj co chcesz. Jeśli nie, będziesz miał dużo pytań bez odpowiedzi. Na przykład kim był Jozue i dlaczego to on stoi na czele narodu izraelskiego (Pwt 31:14)?
  • Odpowiedz
@prezes_internetu: nie czytałeś.. :-) najprościej to coś jak konflikt naturalny który każdy przeżywa wcześniej czy później anima/animus czyli najbardziej energetyczny dotyczący symboli tego co brakuje danej osobie (wg najprostszej psychologii) najczęściej łagodzący lęki jak Freuda (dotyczące nie tyko lęków pierwotnych, czyli trochę głębsze)

Przy czym akurat w tym wypadku, nie jest on powodowany samym sobą ale jakby to powiedzieć zazwyczaj występuje nagle przez inną osobę której osobowość jakby to powiedzieć idealnie to
  • Odpowiedz