@Xtreme2007 Mężczyzna nie umie czegoś zrobić w domu: ale z ciebie nieudacznik, dwie lewe ręce i ty siebie nazywasz prawdziwym mężczyzną?
Kobieta nie umie czegoś zrobić w domu: nie jestem od tego żeby to robić
  • Odpowiedz
Są dwa typy ludzi związkowych.
Pierwsi, gdy są w relacji, to pozostają skupieni na swoim partnerze i jest on dla nich wystarczająco zajebisty. Drudzy, maja tendencje do rozglądania się na boki w poszukiwaniu innych łakomych kąsków, mimo bycia w związku.

Jaka/i Ty jesteś? Tak zupełnie szczerze i krytycznie wobec się siebie?

#zwiazki #relacje

Oddany związkowi czy poszukujący wrażeń?

  • Zdecydowanie oddany 64.8% (94)
  • Raczej oddany 15.9% (23)
  • Raczej poszukujący 7.6% (11)
  • Zdecydowanie poszukujący 6.2% (9)
  • Nie wiem, bo nigdy nie byłem w związku 5.5% (8)

Oddanych głosów: 145

  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Do jakiej postawy w życiu jest Wam bliżej?

1. Moje szczęście jest dla mnie najważniejsze. Skupiam się na prywatnych sukcesach, mniej interesują mnie osiągnięcia i szczęście innych. Najpierw ja, potem inni.

2. Moje szczęście jest zależne od szczęścia innych ludzi. Gdy ludzie wokół są nieszczęśliwi nie umiem osiągnąć szczęścia. Skupiam się najpierw na zapewnieniu poczucia zadowolenia innym, dopiero na swoim.

#pytanie #relacje #zwiazki

Do jakiej postawy jest Ci bliżej w życiu?

  • 1 72.3% (60)
  • 2 27.7% (23)

Oddanych głosów: 83

  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy możliwe jest dogadanie się ludzi, z których jeden ma olewcze podejście do życia, nie przejmuje się zbytnio trudnościami, nie stresuje, żyje, a drugim, który jest przejmujący się, roztkliwiający, stresuje się wieloma rzeczami myśli o nich na wiele sposobów? Ktoś tak miał z parterem czy przyjacielem czy w rodzinie i jakoś się dogadywaliście bez uczucia niezrozumienia?

#pytanie #relacje #rodzina #przyjazn #zwiazki

Da się dogadać czy marneszanse?

  • Da się 65.3% (49)
  • Nie da się 34.7% (26)

Oddanych głosów: 75

  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lezkaniebieska: Jak się chce to wszystko się da. Nawet jak para jest przeciwnościami to dwie osoby pracują nad sobą: ta olewająca zaczyna widzieć więcej i uczy się empatii, a ta zamartwiająca stara się większą pewność uzyskać i co ciekawe może brać to z tej drugiej osoby. Wzajemna nauka i docieranie się, to jest dobre, ale jak mówię, trzeba chcieć. Niektórzy wolą mieć tu i teraz. A jeszcze inni wcale nic
  • Odpowiedz
Macie kogoś komu mówicie naprawdę wszystko? Bez znaczenia czy chodzi o przyjaciela/kę, partnera/kę, małżonka. Chodzi o sam fakt posiadania takiej osoby. To co myślicie, czujecie, nawet najgłupsze głupoty, które przechodzą Wam przez głowę, czy raczej zostawiacie dla siebie pewne myśli?

Tak mnie zastanawia czy dobrze w ogóle być tak maksymalnie szczerym, całkowicie odkrytym przed drugim człowiekiem. Albo w ogóle czy jest to zdrowe, bo jednak różne myśli przechodzą przez głowę, czasem chociazby

Mówicie komuś o sobie dosłownie wszystko, czy zostawiacie pewne uczucia/myśli dla siebie?

  • Zostawiam dla siebie 75.2% (79)
  • Mam osobę, której mówię dosłownie wszystko 24.8% (26)

Oddanych głosów: 105

  • 38
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lezkaniebieska: taka osoba jest dla mnie mój mąż.

W sunie jeślibym czegoś mu nie mogła powiedzieć lub bala się, że nie wiem..uzna, że jestem głupia czy coś to by bardzo zle świadczyło o naszym związku.
  • Odpowiedz
@lezkaniebieska: hm, moze nie do konca sie zrozumialysmy.
Mnie chodzilo o to, ze mezowi moge powiedziec w zasadzie wszystko, kazda mysl etc.
Ty pytasz teraz o co innego - o szczerosc przesadna i graniczaca z chamstwem, bezmyslnosc, gruboskornosc.
Czasem mozna cos ujac w lagodniejszych slowach, ale jezeli ma kogos zranic, a nie ma potrzeby mowienia - to oczywisie, ze uwazam, ze nie warto.

Zas co do zbytniego odsloniecia, ryzyka oceny
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Elo mirki.
Od dłuższego czasu uświadamiam sobie, że mam ostre problemy z zaufaniem i niszczy to moje życie. Ogólnie zaufanie rozumiem w tym sensie, że w jakiś sposób "odsłaniamy" się przed jakąś osobą, przez co pogłębia się między nami więź, ale też powstaje ryzyko większego zranienia. Żyjąc bez zaufania do innych osób, tworzymy swego rodzaju skorupę, która niweluje to ryzyko zranienia, ale też nie pozwala na rozwijanie głębokich relacji.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, potrzebuję #porady bo nie umiem into #relacjemiedzyludzkie

Mam grupę kolegów, z którymi przez wyjazd do innego miasta utrzymuję kontakt tylko i wyłącznie online (ewentualnie spotkamy się na święta czy spędzamy razem Sylwestra). W nowym mieście nie znalazłem zbytnio znajomych, więc to jest w zasadzie większość mojego kontaktu z innymi ludźmi. Wkurzyłem się na nich, bo studiuję i pracuję, czasu mam niewiele, ale zawsze znajdę chwilę, żeby do
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Szukam typowych problemów przez jakie przechodzi związek ze względu na długość jego trwania. Wydaje mi się, że wiele problemów jest uniwersalnych i wstępujących w podobnym czasie.

Zbliża mi się 2 lata związku, różowe okulary opadają i zaczynają się różne problemy, które wcześniej łatwo było zamiatać pod dywan. np. niedotrzymywanie zobowiązań, obniżone uczucia czy zaangażowanie itd. Mamy (moim zdaniem) niezłą komunikację ale to tylko pomaga aby problemy nazywać a nie niekonieczne rozwiązywać.

#
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@erysipelothrix: gadamy ale wiele problemów kończy się: "-to mój punkt widzenia, -a to mój, co robimy? -nie wiem, -ja też". Sprawa zostaje zawieszona.

Poza tym nie szukam rozwiązań w tym wpisie ale listy problemów w zależności od stażu. Czego spodziwać się za rok, 5 lat?
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Hej #rozowepaski #niebieskiepaski czego się wymaga teraz od faceta, któremu zbliża się 30? Niby są popularne artykuły o tym, że prawdziwy mężczyzna to zarabia od X itp i spisana lista wymagań od kobiet ale z drugiej strony wśród znajomych są zwykli faceci, którzy mają przeciętną robotę, siedzą w domach, takie standardowe zajęcia nic poza i są szczęśliwi więc jak to jest? Nie każdy ma okazję
  • 32
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Nie łudź się XD Jeżeli jesteś niepełnosprawny to żadna nie pokocha cię szczerą miłością, bo nie wiadomo co miałbyś w głowie to i tak zawsze w ich oczach będziesz samcem beta, taka już natura. Pewnie dostanę masę hejtu za to co napisałem, ale gdyby ktoś coś takiego powiedział mi parę lat temu to oszczędziłbym sobie kupę czasu, energii, nadzieii i emocji ;) i dodam, że nie poruszam się na
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Hej Mirki! Mam pytanie do #rozowepaski. Jak znaleźć sobie koleżankę?
Wiem, że to głupie i wstyd mi pisać z mojego konta, ale ja nie mam koleżanek.
Byłam lubiana i ogólnie ludzie uwielbiają mi się zwierzać, rozmawiać ze mną, jednak ten kontakt z taką osobą zazwyczaj po pewnym czasie się urywa.
Myślę, że to może być kwestią tego że mieszkam z dala od miasta i w czasach szkolnych nie
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jakoś tak to jest że z wygadanym, pewnym siebie, zabawnym oskarkiem/chadem/normikiem wszystkie potrafią bez końca gadać.


@Muodyhuopiec1919: bo im zalezy a na takim zwyklym gosciu no gdzie niech sam pajacuje robi z siebie kretyna to juz lepiej na dziwki isc niz robic z siebie idiote na randkach
  • Odpowiedz