Czy ktoś, kto zna się na #hr może mi powiedzieć, jaka logika (nie krytykuję i nie wątpię, że ona tam jest) stoi za tym, że proces #rekrutacja do #korpo rozpoczyna się od dwóch rozmów telefonicznych? I to jeszcze z osobami spoza docelowej firmy (jacyś wynajęci rekruterzy). Jestem teraz po pierwszej, raczej udanej rozmowie i umówiłem się na kolejną, z inną osobą.
Rozumiem sens pierwszego telefonu, który pozwala bez dużego zaangażowania ustalić, czy
Rozumiem sens pierwszego telefonu, który pozwala bez dużego zaangażowania ustalić, czy























źródło: comment_hYmWjAf1B4lbMDJUpcjPgiTjKGp4qrRT.jpg
Pobierz