Dramatyczne nagranie akcji ratunkowej po eksplozji gazu w Bytomiu. Nie zwracając uwagi na wybuchy sąsiedzi starają się pomóc ofiarom. Reanimują matkę i jej dwójkę dzieci, rozbierają ogrodzenie pobliskiej budowy i rozciągają węże dla straży pożarnej. Moje słowa uznania dla tych ludzi!

https://www.wykop.pl/link/5034869/

#mikroreklama #bytom #pozar #strazpozarna #ratownictwo #ciekawostki
L3stko - Dramatyczne nagranie akcji ratunkowej po eksplozji gazu w Bytomiu. Nie zwrac...

źródło: comment_rChDd2qnCMRPFOOTLhUWxrZbCwlIXX5E.jpg

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ola_patola: to nie ta akcja. Wczoraj była eksplozja w Bytomiu, w wybuchu zginęła matka z dwójką dzieci. Sprawa o której piszesz działa się w Zielonej Górze.
  • Odpowiedz
@L3stko fake, po 5 minutach. Problem był też taki, że przez remont Katowickiej ciężko było dostać się służbom, wszyscy musieli jechać od strony placu klasztornego (podziękowania dla tramwajów śląskich, którzy do teraz nie ukończyły remontu)
  • Odpowiedz
Mirko, wiem że jest tu parę osób z branży medycznej i ratowników.

Delikatnie opadnięty kącik, do tego po ~12h delikatnie osłabione kończyny po jednej stronie, zmęczenie, ale poza tym w pełni logiczny kontakt, ciśnienie w normie i ogolnie żadnych innych objawów - u starszej osoby, która w przeszłości miała wylew i ma całą masę roznych schorzeń przewlekłych.

Wiem, że to brzmi jak objawy przy udarze, ale czy to mozliwe, żeby utrzymywały się przez półtora
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sasik520: Leć do lekarza, to jeszcze może być porażenie nerwu twarzowego, które potrafi się rozwinąć po mocniejszym zawianiu. A zamyka oko po tej stronie? Co by się nie działo, to przy takich objawach zawsze trzeba lecieć szybko, spróbuj to wytłumaczyć albo jak się pogorszy to wezwij karetkę ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
@dulceamargo: dzięki. Dużo się zgadza i mnie to przeraża.
@SkrytyZolw: i jeśli ktoś będzie to czytał w przyszłości: udało się w końcu namówić na lekarza. Jeśli myślicie, że to coś daje - "chodzić, obserwować". Żadnych badań, poza takimi, które lekarz może sam wykonać, a i to na odwal. Pacjentka 62 lata, po wylewie, z nadciśnieniem, chorym sercem, toczniem i Bóg wie czym jeszcze.
  • Odpowiedz