M&M z #krakow. Potrzebuję dobrego psychologa, który potrafiłby mi pomóc. Stanowczo nie potrafię kontrolować swoich emocji i to mi coraz bardziej utrudnia życie. Czy możecie polecić jakichś DOBRYCH psychologów? Raczej nie na NFZ, bo nie chce mi sie czekac na kolejne wizyty po parę miesięcy.
#psycholog #nerwica.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Mirki czy ktos z was byl u #psycholog lub inny #lekarz z powodu napadow zlosci?
Coraz czesciej dostaje atakow zlosci, w takich momentach czuje ucisk w klatce piersiowej i zlosc. Gniew, furie, mam ochote uderzyc kogos lub siebie, rozwalac, krzyczec. Dzisiaj przez to prawie wylecialam z pracbazy, bo rozmawialam przez telefon z klientka a gosciu obok (openspace) zaczal przeklinac bardzo glosno i klientka na pewno to slyszala. W jednej sekundzie prawie dostal lepa na dziaslo, na szczescie sie powstrzymalam. Ludzie zaczynaja sie mnie bac bo podobno mam wtedy "taki pusty, zwierzecy wzrok"... A zdaza sie to conajmniej raz dziennie. Zle zaparkowane auto obok, za wolna kasjerka w sklepie czy inne p------y powoduja u mnie ten straszny nacisk, "NO DALEJ JEBNIJ MU NA CO CZEKASZ" w glowie. Zazwyczaj staram sie przeczekac te kilka minut, jak jest bardzo zle to albo lezka ze zlosci poleci albo piącha w sciane albo zamykam sie w aucie i dre morde. Nie chce zadnych lekow, a skad sie to bierze sama nie wiem. Zadne "wdechy i licz do 10" nie pomagaja. Co ja mam z tym zrobic? Boje sie, ze w koncu mocno narozrabiam podczas takiego ataku.
#pytanie

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
#psycholog #rozowypasek #niebieskipasek

Wczoraj dziewczyna wyznała mi ze sama siebie bije za kazdym razem kiedy sie poklocimy i mnie nie ma w poblizu. Oczywiście poprosiłem zeby tego wiecej nie robila, próbowałem dodać parę sensownych argumentów. Niby obiecała ze więcej tego nie zrobi, ale nie moge zyc teraz w strachu przed mozliwa kłótnia z myślą ze robi sobie krzywdę. Czy psycholog pomoże? Czy po prostu sie nie klocic z nia i zostać pantoflem ktory sie na wszystko zgadza? #dylemat #kiciochpyta

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Hej Mirki. Od dłuższego czasu mam "gorsze dni" nie mam wcale na nic ochoty, kiedy już uda się mnie gdzieś wyciągnąć to jestem nieobecny. Ogólnie to chyba coś mi siadło na głowę bo stałem się jakiś nieufny do swoich znajomych i rodziny, mam wrażenie jakbym kompletnie nich nie interesował przez co czuję się jak odrzutek. I gdyby nie obowiązki to raczej bym się nigdzie nie ruszał z domu. Jak myślicie, czy wizyta
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@NiesmiesznyPan: to nie są błahe powody, a jeśli jakiś lekarz powie Ci że są, a Ty dalej będziesz czuł się źle, to idź do innego lekarza. I lepiej najpierw idź do psychologa, najlepiej prywatnie i rozpocznij terapię. W Polsce psychiatrzy tylko wypisują recepty.
  • Odpowiedz
@NiesmiesznyPan: umawiasz się w recepcji zazwyczaj, a recepcjonistek raczej nie interesuje co Ci leży na sercu, poza tym lekarze, specjaliści nie lubią jak pacjenci sami się diagnozują. Po prostu umów się na wizytę, podczas pierwszej rozmowy będziesz przez 30-40 minut mówił o tym co Cię gryzie wspomagany pytaniami, dopiero po tym zostanie postawiona (lub nie) diagnoza i zaproszenie do dalszego działania.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Poleca ktoś jakiegoś dobrego psychologa z NFZ w Krakowie, gdzie na wizytę czekałbym tak do miesiąca, nie dłużej?
#krakow #psycholog #nfz #terapia #depresja #nerwica

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( http://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: XYZ
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
1. Nie chcę nikogo obrażać, ale czy magister psycholog jest w stanie wyleczyć z depresji i innych zaburzeń? Poszedłbym do psychologa, ale u mnie sami magistrzy i żadnego doktora, nie wiem czy źle na to patrzę? Wyleczył kogoś psycholog który był "tylko" magistrem? Najlepsze, że sam rzuciłem studia a jeszcze tak patrzę na to głupio, heh :(
2. I jeszcze jedno: jeśli mam fizyczne objawy zaburzeń psychicznych(niestety wolę nie mówić jakie) i psychiatra zalecił mi terapię (+leki), to faktycznie sama terapia wyzbędzie się ze mnie zaburzeń i tych objawów fizycznych? Możliwe to?
#depresja #nerwica #psychoterapia #psycholog #psychiatria #terapia

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: leki + terapia -to ma potwierdzoną skuteczność w badaniach naukowych; samodzielnie leki (usuwają skutki) lub samodzielna terapia (prawdopodobnie nie będzie skutecznie usuwać przyczyny psychospolecznej bez "zaopiekowania" przyczynami biologicznymi)

co do tytułu naukowego psychologa- lekarz psychiatra leki; psycholog (lub certyfikowany psychoterapeuta, który najczęściej też ma tytuł mgr) -> terapia; doktorzy psycholodzy to najczęściej osoby zajmująca się pracą naukową, niekoniecznie praktyczną pracą kliniczną
  • Odpowiedz
Mirki, bardzo pilne. Potrzebuję pomocy. Co to może być za choroba czy efekty brania czegoś mocnego bądź odstawienia czegoś, że człowiek od dwóch dni nie odpowiada bez ładu i składu, na każde pytanie odpowiedz wygląda jak u npc kory rzuca randomowe kwestie, ciągle właściwie mówiąc na przemian o tym samym. Sytuacja jest poważna od tygodnia mieszkam z nowym współlokatorem , reszta współlokatorów mówi że do tej pory, mimo bycia dość specyficznym nie
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki z #wroclaw, znacie jakiegoś ogarniętego #psycholog? Fajnie by było, gdyby działał przy jakiejś uczelni (np polibuda lub UWr), żeby można było skorzystać z darmowych konsultacji, bo kasa się nie przelewa... Wiem, że UWr ma chyba jakąś psychologiczną poradnię akademicką, ale nie wiem jak to działa. Może przy innych jednostkach też takie coś jest?
Jeśli macie namiary na prywatne gabinety, to też podajcie, sprawdzę je sobie
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@iwieszOCB: Nie polecił bym nikomu psychologa, który uważa, że otrzymywanie wynagrodzenia za swoją prace jest drugorzędna sprawą. Uświadomienie sobie motywów swojej pracy jest podstawą dobrej pomocy psychologicznej.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Jestem facetem, mam 24 lata i od 19 roku życia na mojej twarzy wciąż gości #tradzik. Charakteryzuje go duża nieliniowość występowania, np. przez 3 tygodnie potrafię uzbierać sporo pryszczy, a przez kolejne 3 tygodnie spokój. Za mną już 3 terapie antybiotykowe, które nie przyniosły rezultatów. Używam hipoalergicznych kosmetyków, zmieniłem dietę, wyłączyłem z niej m.in. białe pieczywo, napoje, banany, słodycze. Objawowo próbowałem już okładów z liści aloesu, smarowałem maścią ichtiolową, myłem mydłem siarkowym, robiłem sobie maseczki z drożdży i wiele innych. Myślę, że sporo pomogła mi zmiana nawyków żywieniowych, no ale problem nadal jest.

Ten trądzik zostawia na psychice dużą rysę. Może dla niektórych to zabrzmieć śmiesznie, ale cały dobry nastrój i pewność siebie, które buduję, potrafią rozpłynąć się przez kilka pryszczy. Bliscy mówią, że zmiany nie są bardzo widoczne, w internecie zazwyczaj możemy znaleźć o wiele gorsze przypadki, ale ja nie jestem w stanie tego "przepracować" w swojej głowie, nie potrafię zaakceptować swojego wyglądu. Gdy rozmawiam ze znajomymi, nie potrafię patrzeć im w oczy, bo widzę jak ich źrenice śledzą moje diody na twarzy. Tym samym zakładam maskę śmieszka i z nikim nie dzielę się moimi przemyśleniami. Cały ten lęk i niepokój tłumię w sobie, aż mnie to napięcie "boli" w ciele. Możliwe, że wpadłem tym samym w swego rodzaju błędne koło, bo stres również może zaostrzać trądzik.

W tym roku kończę studia, dostałem propozycję pracy na uczelni. Uwielbiam tłumaczyć i dzielić się z ludźmi wiedzą, dlatego też bardzo chciałbym spróbować pracy nauczyciela akademickiego. Ale jednocześnie cholernie się jej boję, a dokładniej boję się tej "negatywnej" uwagi skupionej na mojej twarzy. Żyć mi się odechciewa, kiedy pomyślę, że przez kiepską cerę, a raczej przez moje nastawienie, omijają mnie i będą omijać różne doświadczenia. Również jest mi bardzo wstyd, kiedy o tym piszę, bo wiem, że ludzie mają o wiele większe problemy. Czy psychoterapia mogłaby mi pomóc? Jeżeli nie mogę ogarnąć bałaganu na zewnątrz łba, to może udałoby mi się ogarnąć coś w jego
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sokytsinolop: Wiem co czujesz mając 16- 21 lat miałem straszny trądzik przerobiłem wielu dermatologów bez rezultatu. Najgorsze było to ze powstawało coraz więcej blizn potrądzikowych co prowadziło do depresji, na szczęście kolejna dermatolog zastosowała terapie lekiem o nazwie Acnenormin,Izotek pierwsze efekty było widać już po miesiącu a po około 4 trądzik całkowicie znikną , lek ma sporo skutków ubocznych ale szczerze go polecam, u mnie żaden nie wystąpił, teraz mam
  • Odpowiedz
Mirasy wnet wybieram się do psychologa. Stąd moje pytanie, jak się do takiej wizyty przygotować, o co mogę być pytana( ͡° ʖ̯ ͡°)? Jak taka pierwsza wizyta wygląda w ogóle? Nie ukrywam, ze się tym stresuję #motzno
#psychologia #psycholog #pytanie
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@EDTA: Nie bądź zaskoczona gdy takie pytania padną na pierwszym spotkaniu, ale raczej nie spodziewałbym się ich tak szybko. Na dłuższą metę, bądź przygotowana na to że psycholog może chcieć Cię zapytać o wszystko, co tylko może mu pomóc zrozumieć Twoją sytuację :) Terapia to dość intymny proces, ale każdy specjalista powinien na pierwszym spotkaniu zaznaczyć że obowiązuje go tajemnica zawodowa i cokolwiek powiesz psychologowi, pozostanie między wami.
  • Odpowiedz
@EDTA: nie masz się czym przejmować. Podejdź do tego spotkania spokojnie. Psycholog to też człowiek i nie będzie ci robił żadnej analizy dzieciństwa ( nie na pierwszej sesji i zależy od nurtu psychoterapii jaką się zajmuje). Ważne będzie to żebyś mówiła swobodnie o tym, z czym masz problem. Nie bój się powiedzieć co Ci leży na sercu, bo psycholog jest tam po to żeby Cię wysłuchać, a nie oceniać czy
  • Odpowiedz
Hej mireczki. Jako, że jakiś czas temu poznałem pewną osobę przez internet, postanowiłem się do niej trochę zbliżyć i ją poznać. Jako, że poznaliśmy się na Steam, to właśnie tam wywiązała się pewna dyskusja. Byłem w lekkim szoku, gdy to usłyszałem od niej.

Ja: Czyli nie muszę się martwić?;)
Ona: Martwić o mnie czy o siebie ?
Ja: Myślę, że jesteś silną, niezależną osobą;)
Ona: :)
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Zakopianczyk: ja tam ją rozumiem, bo sama byłam/jestem w podobnej sytuacji.
A teraz trochę z cyklu "nie znam się, ale się wypowiem":
IMO to co przeżywamy, środowisko w którym jesteśmy kształtuje nas i naszą osobowość. Chyba nikt nie rodzi się z fobią społeczną. Chyba każdy potrzebuje jakiegoś kontaktu i zrozumienia od innych ludzi. Widocznie ta dziewczyna nie zaznała tego w realu to poszła tego szukać w internecie i wirtualnym świecie.
  • Odpowiedz
@Zakopianczyk: każdy ma inne potrzeby. Jeżeli jest szczęśliwa w ten sposób, to nie widzę problemu i powodu by jej współczuć czy coś.
Mojej rodzinie też ciężko zrozumieć, że wolę siedzieć w domu, że jestem zadowolona jak mogę sobie w coś pograć czy obejrzeć :)
Myślę, że mogła by normalnie się spotykać z przyjaciółmi w realu itd ale by musiała takowych mieć. Ona sama pisze, że nie ma żadnych relacji w
  • Odpowiedz
Miraski, mam problem i potrzebuję porady. Od jakiegoś czasu słabo radzę sobie ze sobą, stresem, emocjami, mimo że nigdy nie byłem kimś kto chętnie się dzielił swoimi problemami to i jeszcze bardziej zamknąłem się w sobie. Uciekła mi cała pewność siebie, samoocena spadła do zera. Zdecydowanie nie zawsze tak było, jeszcze jakieś 2 lata temu wszystko ze mną było ok, może nie idealnie, ale w porządku ;) Nie ma jakiegoś konkretnego wydarzenia
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pppqqqy: typowe objawy depresji nawracajacej, psychiatra nie gryzie. pierwsza wizyta to długa rozmowa, wywiad, dostaniesz leki i zalecenia, kontrola za miesiąc. ok 100 -150 zł. można też na NFZ ale trzeba znaleźć jakiegoś speca, który przykłada się do pracy na fundusz
  • Odpowiedz
Mireczki, ćwierć wieku przesiedziałem w piwnicy. Z różnych powodów z dala od ludzi, nie angażowałem się w związki, nie potrafiłem nawiązać przyjaźni. Najwyżej zwykłe, koleżeńskie stosunki. Dziś widzę, jak wielkie zaległości mam w kontaktach międzyludzkich i damsko-męskich. Nie chodzi o to, że nie potrafię rozmawiać, czy panicznie boję się ludzi. Codziennie w pracy mam do czynienia z wieloma osobami, i jakoś sobie radzę w normalnej rozmowie. Rzecz w tym, że gdybym dzisiaj umarł, nie ma na świecie osoby (nie licząc kilku członków rodziny), która szczerze zapłakałaby nad moim grobem. Z przerażeniem stwierdzam, że nawet sam nie wiem jaką jestem osobą. Mam emocjonalną karuzelę, raz jestem wściekły, raz zrozpaczony, raz pewny siebie, raz jak przestraszone dziecko, raz daję sobą pomiatać, a innym razem jestem cyniczny i to ja pomiatam. Patrząc dookoła, na znajomych ze szkół, mam wrażenie, że wszyscy odjechali pociągiem do dorosłego życia, a ja stoję na peronie i widzę jak odjeżdżają. Czuję się p--------ą wydmuszką.
Moje życie stoi w miejscu, ale w środku pali mnie potrzeba zmiany, sięgnięcia po coś więcej. Chciałbym studiować, reprezentować sobą jakąś wartość. Ale sytuacja na dzisiaj wygląda tak, że nawet ciężko jest mi skupić myśli na książce, którą czytam z założenia dla przyjemności.
Od 10 miesięcy na escitalopramie, libido 2/10, wiele rzeczy mam gdzieś, ale przynajmniej dużo rzadsze stany depresyjne.
Psychiatra mówi, że tabletki nie są w moim przypadku rozwiązaniem, że powinienem zapisać się na psychoterapię.
Walczyłem z tym, ale w końcu podjąłem decyzję, i w tym miesiącu mam zamiar umówić się na spotkanie.
I tutaj pytanie właściwe: czy ktoś z Was, Waszych bliskich, miał podobną sytuację i uzyskał faktyczną pomoc od psychoterapeuty?
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@blackcotton: A czy zauważa jakieś pozytywne efekty tych spotkań? Szczerze mówiąc obawiam się, że będzie to zwykłe pieprzenie o tym, żebym wziął się w garść i zmienił swoje życie. Byłem na trzech spotkaniach u jednego typa, i właściwie do takich rad się one sprowadziły. Na kolejne miałem przyjść, kiedy dokonam jakiejś małej zmiany w życiu...
  • Odpowiedz