Cześć ludziska ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Opisze wam mojego ostatniego tripa, żebyście znów mogli napisać mi że odleciałem, ale jak jestem szczęśliwszy niż większość społeczeństwa to spoko. Zarzuciłem pół kartonika LSD.

Byłem trochę #!$%@? pracą, więc jak tylko zarzuciłem to mnie trochę Bóg przemaglował, przemielił w swojej psychodelicznej pralce i już mi lepiej. Co ciekawe zbiegło się to z burzą i miałem wrażenie, że ta burza to z
https://www.focus.pl/artykul/jak-narkotyki-rozpuszczaja-ego-jest-pierwsze-badanie

Nareszcie zaczynają na powaznie brac się za badanie psychodelików. Ciekaw jestem do czego dojdą w trakcie najblizszych lat.

Tak nawiązując trochę do moich #opowiescizzazaslony,
I calej tej mistycznosci psylocyny, to ostatnio zainteresowalem sie hinduizmem i trochę hermetyzmem i oba te wierzenia (tak samo jak oczywiscie buddyzm) mówią o tym, ze droga do oswiecenia wiedzie przez wyzbycie sie swojego ego, co jak wiemy jest wlasnie jednym z efektow w/w. Czyli teoria
@wolter_wait
Jadłem 4g w ciemnym pokoju i było gites.
U mnie jest tak, że powyżej pewnej dawki to już nie ma takiego znaczenia, bo odcinam się całkowicie. Dopiero jak zaczyna schodzić największy #!$%@? to jestem bardziej w stanie coś "zwiedzać" itd. Generalnie łono natury jest zawsze na propsie, ale najważniejsze jest jednak, żebyś w danym miejscu czuł się bezpiecznie i nie nikt Ci nie przeszkadzał.
  • Odpowiedz
#narkotykizawszespoko #lsd #psychodeliki #psylocybina

Jeśli ktoś z was miał bad tripa po zażyciu psychodelików, wie że nie da się od tego uciec chociażby zamykając oczy, bo trip w ten sposób się intensyfikuje.
Wynaleziono sposób na zakończenie zbyt mocnej podróży - Olanzapina, lek przeciwpsychotyczny jest do tych celów idealny.
Dobrze mieć coś takiego pod ręką, świadomość że można przerwać w każdej chwili zmniejszyłaby lęk.


https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26216558/
@captain69teemo: tak jak kwasiarze wyzej napisali, kontrolowane oddychanie, ogladanie chmur, kontemplowanie ogromnego, kosmicznego kopniaka jakiego zapewnia kwas, ogladanie filmów, granie w gierki, rysowanie, szczegolnie uzywajac kolorów, robienie zdjec i zapisywanie roznych przemyslen, ktore moga okazac sie bezwartosciowe ale bardzo śmieszne. Jeszcze sluchanie muzyki i spacerowanie. Ponad wszystko unikanie trzezwych ludzi. Chociaz pijani sa jeszcze gorsi.
  • Odpowiedz