O ile rozumiem trzymanie w bloku kota, to z psami naprawdę tego nie pojmuję.

Za dzieciaka miałem dość dużego psa w bloku, wiadomo dzieciaki małe, głupie, a rodzice ulegli. Na podstawie swoich doświadczeń wiem, ze juz nigdy nie przygarnę psa do bloku.

Ostatnio wyleczyłem się nawet z kota, chociaż nie potępiam kotów w bloku, dlatego, że są to zwierzęta ciche. Sąsiadka z naprzeciwka ma koty i wiem o tym tylko dlatego, że powiedziała mi.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#racula #zielonagora #psy #policja #kryminalne

Nie był to pierwszy atak psów ze strzelnicy. Zwierzęta w 2022 roku zaatakowały matkę i córkę na spacerze, dwa lata później młodego mężczyznę, któremu odgryzły uszy.

Po złożonych przez właściciela strzelnicy zeznaniach o rzekomym włamaniu się na jego teren postępowanie zostało umorzone, a owczarki po krótkim pobycie w schronisku wróciły na posesję swojego właściciela.

- W 2024 roku trafiły do
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Casuel

Akurat w tej kwestii mogę się zgodzić z Gieremek. Śmierdzącą patologię chłostać xd nieważne czy to Gieremek smrodzi swoim kundlem czy sąsiad fajkiem.

W ogóle to Gieremek wczoraj mówił, że takie szczucie na grupę społeczną to jest w interesie Putina. A sam dość ostro obrażał palaczy (imo słusznie xd) w najbardziej prymitywny sposób;)))

Co za hipokryta.
  • Odpowiedz
Ksylitol - toksyczność u psów. Pogrom mitu rozsypywania ksylitolu.
Toksyczność jest niepodważalna, jednak nie do końca sprecyzowana. Nie ma określonej LD50 (dawki powodującej śmiertelność 50% testowanej populacji). Wynika to z mechanizmu działania, tj. hipoglikemii spowodowanej wyrzutem endogennej insuliny (podobnie jak przy przedawkowaniu insuliny iniekcyjnej u diabetyka). Ryzyko hipoglikemii pojawia się już przy dawce powyżej 0.1g/kg masy ciała, ryzyko uszkodzenia wątroby i śmierci pojawia się przy dawce 0.5g/kg m.c. Objawy pojawiają się już w
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@deptacz_gnoju: Czyli rozsypany ksylitol nie jest szkodliwy dla naszych psieci. Szkodliwe byłby wypieki które ktoś mógłby rozrzucić po mieście. Natomiast odpowiedzialny rodzic uczy psiecko żeby nie ruszało jedzenia znalezionego na spacerze, ewentualnie zakłada kaganiec.
  • Odpowiedz
Mam psa i uważam, że powinno się jechać z psiarzami. Notoryczne puszczanie psów luzem w miejscach publicznych, nie sprzątanie po nich, agresja względem innych ludzi. Na przestrzeni roku miałem dosłownie z 10 sytuacji, w których agresywny, luzem puszczony pies, podbiegł do mojego (zawsze na smyczy) i był dym. Kilkukrotnie właściciel takiego psa leciał do mnie z łapami.
Nie zliczę ile razy upominałem kogoś, kto nie posprzątał po swoim psie. W parku narodowym
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@genyara: podchodzę do tematu z tej samej perspektywy - użeranie się z nieodpowiedzialnymi psiarzami w społeczeństwie niskiego zaufania to jest walka z wiatrakami - zaorać to mandatami i zaostrzeniem prawa. Kiedyś mnie bawiło pytanie psiarzy czy potrzebują, żebym pożyczył im woreczek bo chyba zapomnieli, teraz szkoda mi nerwów.
  • Odpowiedz
  • 93
@Casuel: dojechać każdego, kto nie umie się opiekować psem i utrudnia życie w społeczeństwie. Proste. Moja wolność kończy się tam, gdzie ograniczam swoimi działaniami wolność innych ludzi. Jeśli mój pies drze mordę w bloku, to jestem za tym, żeby mieć zgodę wspólnoty na posiadanie psa. Jeśli mogę zostać ugryziony w parku to dojechać tego, kto puścił psa luzem. Potrzebujesz więcej przykładów, żeby zrozumieć mój tok rozumowania? Opieka nad zwierzęciem to
  • Odpowiedz
Jednym jest podnoszenie świadomości publicznej artykułami o pogryzieniach (choć statystyki podają, że w 2024 było ich mniej niż w 2023) by rząd zaostrzył przepisy, a co innego wrzucanie wszystkich psów do jednego worka i sugerowanie by truć je jak leci. Niektórzy użytkownicy to mam wrażenie, że postradali wszelkie zmysł przez tę nagonkę. @WielkiNos przez kilka miesięcy szukał tematu, który skłóci wykop i mu się to udało, a część mu jeszcze przyklaskuje.
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop
  • 1
@adrianna-kiyoki: jest kilka ras psów, głównie mniej popularnych, co na ulicy wyglądają jak pospolite kundelki ( ͡° ͜ʖ ͡°) Na przykład taki swedish vallhund czy blueheeler
  • Odpowiedz
Wlasnie zakupilem w sklepie czekolade, ktora jak wiemy jest trujaca dla #psy.

Niestety przegapilem post, ze jest to KARALNE w Polsce poniewaz jakis pies moglby na przyklad wyszarpac mi ja z reki, zjesc i sie zatruc.
Czy mam spodziewac sie jutro nad ranem wjazdu na chate policji?

Czy ktos moze zna jakiegos dobrego prawnika w Warszawie, ktory bedzie w stanie mnie wyciagnac z
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A propos psów w blokach, jak za dzieciaka mieszkałem z rodzicami, to nad moim pokojem piętro wyżej spał pies sąsiadów, nie pamiętam rasy, ale potężne bydle. W nocy jak chrapał to nie mogłem zasnąć ()
#psy #psiarze
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 16
@lhotse89: Każdy pies powinien być uznawany za agresywnego psa, jeżeli nie ma kagańca i smyczy.


@KodakPlamisty: xD

i właśnie tutaj jest wasz problem, w tej odklejce - i dlatego wszyscy się z was śmieją xD
jeszcze smycz w miejscu publicznym zrozumiem, ale rozumiem że widok takiego psa na smyczy bez kagańca sprawia że robisz w portki i czujesz się zagrożony? xDD
lhotse89 - > @lhotse89: Każdy pies powinien być uznawany za agresywnego psa, jeżeli n...

źródło: Jamnik-Miniaturowy-1-1024x683

Pobierz
  • Odpowiedz
jaki gaz na kundle polecacie? ma być silny, tak by wszarz odbiegł z piskiem słyszalnym na całym osiedlu i dochodził do siebie minimum z miesiąc
#psiarze #psy #polska
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

nie na psa który Cie siłą fizyczną zaskoczy


@adrianna-kiyoki: co to ma do rzeczy w kwestii gaz vs strumień? Właśnie na takie duże g---o strumień lepszy bo intensywniejszy i pozwala większy dystans trzymać. Raz właśnie jakiegoś takiego mieszańca pitbulowego spłoszyłem sprayem jak mi przy wiejskiej drodze wyskoczył z krzaków.
Jestem dużym człowiekiem, więc sądzę że z pojedynczym psem zazwyczaj bym sobie poradził, oczywiście mając odpowiednie narzędzia. Przewalone to jest właśnie
  • Odpowiedz