Jestem programistą i szczerze mówiąc, krew mnie zalewa ostatnimi czasy.
Człowiek siedzi po 8–10 godzin przed monitorem, optymalizuje backend, pilnuje żeby bazy danych nie wybuchły, a w tym kraju traktują cię jak śmiecia i oszusta na każdym kroku.
Zepsuł mi się pasek osprzętu w samochodzie. I co? Zamiast normalnie sobie samemu wymienić jak prawdziwy facet, mieszkaniec wsi, to muszę wydać 2000 zł w ASO, żeby nie stracić gwarancji. A żeby tam dotrzeć i potem
Człowiek siedzi po 8–10 godzin przed monitorem, optymalizuje backend, pilnuje żeby bazy danych nie wybuchły, a w tym kraju traktują cię jak śmiecia i oszusta na każdym kroku.
Zepsuł mi się pasek osprzętu w samochodzie. I co? Zamiast normalnie sobie samemu wymienić jak prawdziwy facet, mieszkaniec wsi, to muszę wydać 2000 zł w ASO, żeby nie stracić gwarancji. A żeby tam dotrzeć i potem
























@B2B_Survivor: nie wiem czy wiesz, nie trzeba mówić mechanikowi że jesteś programista