Witam,
Czy ktoś z was zgłaszał pracodawce/byłego pracodawce do PIP'u?
Sprawa się ma tak że były szef wciąż nie wydał mi świadectwa pracy, w środę mija dwa tygodnie. W zeszłym tygodniu osobiście byłem u niego to.marne tłumaczenia. Wszelkie próby kontaktu zlewa. Messenger/Whats'up wiadomości świadomie nieodczytywane. Dla przykładu napisałem mu wiadomość w wtorek popołudniu, olał, a następnego dnia rano na chacie dla pracowników (jeszcze tam jestem) to jakies informacje pisze. Narazie chciałem uniknąć
Czy ktoś z was zgłaszał pracodawce/byłego pracodawce do PIP'u?
Sprawa się ma tak że były szef wciąż nie wydał mi świadectwa pracy, w środę mija dwa tygodnie. W zeszłym tygodniu osobiście byłem u niego to.marne tłumaczenia. Wszelkie próby kontaktu zlewa. Messenger/Whats'up wiadomości świadomie nieodczytywane. Dla przykładu napisałem mu wiadomość w wtorek popołudniu, olał, a następnego dnia rano na chacie dla pracowników (jeszcze tam jestem) to jakies informacje pisze. Narazie chciałem uniknąć
























Mirki, zna się tu ktoś na prawie pracy, takie kwestie HRowe (typu urlopy macierzyńskie, wychowawcze itd)? Potrzebowałbym porady, bo ciężko mi znaleźć jasne informacje jak "najkorzystniej" sytuację rozegrać.
Sprawa wygląda tak, że żona ma umowę o pracę na czas nieokreślony i mamy rocznego synka. Myślimy też już o drugim dziecku. Żonie właśnie się skończył urlop macierzyński i obecnie odbiera zaległy urlop wypoczynkowy i w połowie sierpnia miała wrócić do pracy
Podczas urlopu wychowawczego nie przysługuje urlop macierzyński a jedynie zasilek macierzynski. No i jak wiadomo najbardziej sie oplaca skladac papier od razu na macoerzynski i rodzicielski