Czy ja jedynie mam wrażenie że z polecaniem ludzi do firm w Polsce jest coś nie tak?
Dosłownie każda osoba z polecenia z którą pracowałem była co najmniej słaba. Truskawką na torcie był programista z 10-letnim doświadczeniem który nie ogarniał pętli. I nie piszę tu jedynie o umiejętnościach technicznych bo bardzo często najbardziej toksyczną/problematyczną osobą w projekcie był ktoś z polecenia.
Mam wrażenie że w Polsce poleca się kumpli nie dlatego że
Dosłownie każda osoba z polecenia z którą pracowałem była co najmniej słaba. Truskawką na torcie był programista z 10-letnim doświadczeniem który nie ogarniał pętli. I nie piszę tu jedynie o umiejętnościach technicznych bo bardzo często najbardziej toksyczną/problematyczną osobą w projekcie był ktoś z polecenia.
Mam wrażenie że w Polsce poleca się kumpli nie dlatego że
































Jestem testerem w sporym projekcie.
W zespole byłem ja i drugi tester, dogadujemy się, lubimy, robimy dobrą robotę. Od roku pracuje z nami nowa osoba która miała niby pomagać.
Początki jak to wiadomo - induction itp więc miał luz. Jednak minął już rok odkąd zaczął pracować a jak się opieprzał, tak się opieprza i pożytku z niego nie dostrzegamy w ogóle.
Taski,
Rob swoje taski swoim tempem i miej w dupie jak on pracuje. Jak przestaniecie dowozić na czas to przypomnij managerowi co mu mówiłeś kilka już razy. Bo jedyne co tu powiedziałeś że robi wolniej niż wy. Dzielicie się robotą na trzy, jak wy we dwóch kończycie to zapisuj i napisz typowi żeby się ogarnął. Spisuj kiedy on znacznie odstaje i raportuj do swojego