Wpis z mikrobloga

@niedorzecznybubr: Czyli mniej lub bardziej poprawianie po kimś innym. Więc wychodzi na to samo - ktoś spieprzył, ktoś inny nie przetestował a jeszcze ktoś inny naprawia. Chyba nie tak powinno to wyglądać, prawda? I naprawdę nie ważne, czy naprawiasz swoje, czy cudze bugi. Jeśli więcej czasu spędzasz na debugowaniu niż na programowaniu nowych ficzurów / refactoringu, to cała firma ma problem.
  • Odpowiedz