Przepraszam, jestem jeszcze w emocjach, ale chcę się podzielić na świeżo.
Dzisiaj rano na drodze krajowej, na wiadukcie, pod górę, na podwójnej ciągłej, wyprzedzał na czołowe, wprost na mnie, bus firmy GTV Bus, zapewne przewożąc ludzi. Cudem i na centymetry uniknąłem zderzenia, bo zacząłem awaryjnie hamować jak tylko wyłonił zza górki, w aucie uruchomił się pre-crash, dobrze, że nikt za mną nie jechał. Nie mam kamerki w aucie, ale zadzwoniłem, do firmy, żeby
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No nie może być tak, że typ mnie prawie zabił, pewnie wiózł przy tym pasażerów, a nie spotka go żadna konsekwencja


@pegaz91: no tu niestety żeby były konsekwencje musi być dowód.
A jednak mało prawdopodobne żeby ktokolwiek oparł (policja czy pracodawca) jakieś konsekwencje na podstawie Twojego tylko zeznania.

Jeśli takich zgłoszeń było więcej, albo pracodawca ma jakieś swoje materiały (kamera w busie, GPS czy coś) to mogą wyciągać konsekwencje
  • Odpowiedz