Witam Mirki i Mirabelki
Mam pewien problem z juz bylym pracodawca szybka historia:
Zatrudnilem sie w hurtowni jako zaopatrzeniowiec oczywiscie szef pieknie opisywal stanowisko pracy "super praca, dobra placa, swietna atmosfera" itd. tak wiec po ciezkim miesiacu, dlugich nadgodzinach i przeladowanych autach doszlo do wyplaty gdzie oczywiscie wyparowaly godziny (miedzy 50 a 60) moja glupota bylo nie zapisywanie ich gdzie szef mial pole do popisu zeby je poprostu skrocic poniewaz potrafilem pracowac
Mam pewien problem z juz bylym pracodawca szybka historia:
Zatrudnilem sie w hurtowni jako zaopatrzeniowiec oczywiscie szef pieknie opisywal stanowisko pracy "super praca, dobra placa, swietna atmosfera" itd. tak wiec po ciezkim miesiacu, dlugich nadgodzinach i przeladowanych autach doszlo do wyplaty gdzie oczywiscie wyparowaly godziny (miedzy 50 a 60) moja glupota bylo nie zapisywanie ich gdzie szef mial pole do popisu zeby je poprostu skrocic poniewaz potrafilem pracowac

























Po dość długim oczekiwaniu dostałem odpowiedź od urzędu. Więc chyba moje pieniądze nie przepadły. Chociaż bardziej cieszą mnie potencjalne kary dla #januszebiznesu
Z przerw w umowie i podrabianiu mojego podpisu na umowie nie wyłga się. A jak uda się uzyskać zaległe $ za delegacje to będzie bardzo miło.
Tylko podobno muszę czekać
źródło: comment_tj14oqhOczuZJROTqm5OEafMOzjIYe9m.jpg
Pobierz