Polska kupuje superszybkie pociągi. W grze czterech gigantów

PKP Intercity wchodzi w decydującą fazę największego w historii przewoźnika programu zakupu pociągów dużych prędkości. W grze zostały Pesa z Hitachi, Alstom, Siemens Mobility i Talgo. Pierwsze składy mają rozpędzać się do 350 km/h, a decyzja o wykonawcy ma zapaść w czerwcu 2027 r.
z- 131
- #
- #
- #
- #
- #
- #















Jakby najpierw zbudowali tory to byś płakal „hehe tory zrobili na 300 km/h i zapomnieli pociągów xdddd”
Poza tym termin dostawy jest długi, między ich przyjazdem a oddaniem pierwszych odcinków KDP wcale nie minie dużo czasu.
Jeśli przetarg na szybkie pociągi ogłosisz dopiero w dniu jak faktycznie oddadzą do ruchu odcinek KDP to pierwsze przyjadą po 3-4 latach, więc masz marnowanie infrastruktury przez ten czas.
Coś musi być pierwsze.
Plan był na 2020, nie wyszło z wielu powodów ale nikt nie miał szklanej kuli w 2011 jak składy zamawiano.
@pan_Ropuch Czyli tory do zaorania i wszystkich wsadzamy grzecznie do samochodzików? I budujemy drogi po 8 pasów które i tak się zakorkują?
No ale to trzeba mieć więcej niż 3 komórki mózgowe żeby to zrozumieć.
No thanks, bierzmy przykład z krajów gdzie kolej to pierwszy wybór a samochód drugi lub trzeci typu Szwajcaria albo Niemcy.
Powiedz ludziom którzy codziennie dojeżdżają np. z Siedlec czy Grodziska do Warszawy że wolisz ich wsadzić w samochód i wydłużyć im podróż o 100% bo będzie im wygodniej.
@high_tower: nie każdy
@pan_Ropuch: byłem i widziałem ile miejsca zajmują autostrady i parkingi. Do tego mają benzynę za półdarmo czego w Polsce nigdy nie będzie, więc wrzucając ludzi do aut nie dość że pojadą wolniej to jeszcze drożej.
Rzeczywistość jest taka że ludzie chcą jeździć pociągami co widać po zainteresowaniu i rekordowej liczbie pasażerów rok do roku, mimo że nie wszystko działa tak jak powinno i jest dużo do poprawy.
Mniej Republiki kolego, jesteś młody to jeszcze z tego wyrośniesz.
Gospodarka i rynek to nie są takie proste rzeczy jak przedstawiają to prawicowe media.
Nie wszystko musi na siebie zarabiać, chociaż przewozy komercyjne w PL akurat wychodzą na plus.
@high_tower: nie musisz zgadywać ceny, wystarczy poczytać ostatnie przetargi.
Przykładowo najnowszy przetarg Renfe na pociągi do 350 km/h wyceniony został na 1.36 mld euro za 30 pociągów czyli 45 milionów euro sztuka. Im większa konkurencja tym cena niższa.
@outdust: a nie jest? Z Warszawy do Gdańska możesz jechać ekonomicznym połączeniem za 71 złotych, który samochód ci spali 3,3l/100 żeby koszt podróży (zakładając ze samochody rozdają za darmo i mają zerowe koszty eksploatacyjne) wyniósł tyle samo?
Dążyć należy do tego żeby cena odzwierciedlała wyższy standard (czyli jak płacisz więcej to faktycznie masz wygodniej albo znacznie szybciej), a nie do zrównania cen bo to prowadzi do głębokiego deficytu.
Samochody też mają być wszystkie w tej samej cenie? Przecież każdy ma 4 koła i kierownice.
W samolotach też masz 2/3 klasy, czasami biznes to 8x droższy bilet niż
@Wilk_i_Zajac: ale w porównaniu do czego?
@Wilk_i_Zajac: w porównaniu do innych krajów to polskie KDP nie będzie zbyt drogie, głównie ze względu na małą ilość tuneli i innych obiektów bo Polska to dosyć płaski kraj.
@Wilk_i_Zajac: w ujęciu infrastruktury to nie wiadomo. KDP Y od początku był projektowany na 350.
Na płaskim terenie może by się dało 5% oszczędzić na mniejszych promieniach łuków i braku wyburzania kilku domów. Pozostałe elementy jak torowisko, sieć trakcyjna czy nośność nasypów jest dla obu prędkości identyczna albo bardzo podobna.
Komfort to rzecz subiektywna, ale nie ma co narzekać. Tabor na połączeniach dalekobieżnych jest przyzwoity, idealnie nie jest ale o wiele lepiej niż 15 lat temu.
Na autostradzie też możesz utknąć na 1,5 godziny bo debil jeden z drugim ściął barierkę ale nigdy nie powiesz że już nie wsiądziesz do samochodu.
Statystycznie jest lepiej, a punktualność większa niż w Niemczech.
To akurat bzdura. Ani różnica między pociągiem na 250 a tym na 350 to nie będzie 300% tylko ~0%, ani bilety nie będą po 800zł.
Nigdzie na świecie nie ma takich różnic i nie ma powodu sądzić że u nas będzie
Plan na pierwszy odcinek na 320/350 km/h jest na koniec 2032 roku i póki co nic nie zwiastuje żeby ten termin miał się jakoś znacząco wydłużyć.
Co ciekawe pójdzie to sprawniej niż niekończąca się modernizacja CMK, która była robiona pod ruchem.
@Kanusz_Morwin_Jikke: a po co mają czekać?
@viNci_: no i taki jest plan. Od przyjazdu pociągów do oddania infrastruktury ma minąć rok/półtora. Jak tabor zamówisz dopiero w dniu oddania infrastruktury to przez 3-4 lata będzie zmarnowana.
@jumalafaq: te