Dzisiaj natknęłam się na tę oto stronę, która moim zdaniem, podobnie jak wrzucona kiedyś przeze mnie strona o modelkach plus size (http://kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,107881,17808554,Tak_wlasnie_powinna_wygladac_prawdziwa_kampania_promujaca.html#BoxLSImg), egzystuje w świecie skrajności. Nie ma na niej mowy o średniej wadze, ale o wadze zbliżonej często do anoreksji przeciwstawionej chorobliwej otyłości. Tego co pośrodku administratorzy strony wydają się nie zauważać.
Nie za bardzo wiem co o tym myśleć, bo także nie uważam, że otyłość jest piękna i co najważniejsze
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Steo: Moja siostrzenica miała podobnie jak dorastała. Była normalna, i nie normalna w stylu, że z lekką nadwagą, ale normalnie szczupła, a mówiła, że jest gruba i się odchudzała. Była osłabiona aż pewnego razu zemdlała.
Trochę ją z siostrą opieprzyliśmy, bo widzieliśmy, że sobie krzywdę zrobi. Dobrze, że się opamiętała.
Teraz bez żadnej diety jest szczupła. Przestała tylko jeśc smietnikowe jedzenie.
  • Odpowiedz
W sumie to miałem o tym nie pisać i jakoś dziwnie mi z tym bo sprawa dotyczy całkiem niedalekiej rodziny mojej żony.
Jednak zdecydowałem się napisać bo trafiają się na mirko mądrzy ludzie i może ktoś podzieli się jakąś ciekawą refleksją.

Do rzeczy. Rodzina jest na tyle "bliska" że widujemy ich dość regularnie, nie rzadziej niż raz lub dwa w tygodniu. Wszyscy lekko przy kości. Taki trochę "odłam" rodziny bo ludzie bardzo prości,
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@xSQr: Nie przegadasz. Sama się musi za siebie wziąć. Możesz porozmawiać i powiedzieć "Dziewczyno, pilnuj się bo niedługo przez drzwi nie przejdziesz" - miłe to nie jest, ale albo przyzna rację, albo uzna, że jej się nie chce i pretensje do siebie może mieć jedynie.
  • Odpowiedz