Czołem mirki. Zawsze byłem szczupłym chłopakiem. Pozniej troche sobie napsułem w życiu i dostałem od lekarza SSRI. Leki te pomogły ogarnąć się ze swoimi problemami i dać sobie porządnego kopa w dupę, przestać się użalać, ogólnie same plusy...
Poza tym, że nie zmieniając diety, zacząłem powoli lecz systematycznie tyć, leki odstawione już ponad 3 miesiące temu, a ja dalej #!$%@? tyję, zacząłem jezdzić na rowerze, codziennie minimum 20km, wiem, że to mało,
@Michau_michau: Skoro hormony i cukier w normie to nie ładujesz się promieniami słonecznymi. Jedz mniej i tyle. Juz bardziej prawdopodobne że to możesz mieć coś z głową i tylko ci się wydaje że jesz normalnie.
DISS NA GRUBASÓW. Uważam że zasłanianie się chorobą jest nie na miejscu. U nas wszyscy chorzy i bidulki grube są bo muszą brać leki i tyją. Serio? Znam taką jedną kobietę ktora tłumaczy się Astmą i przyjmuje sterydy i ma to od tego. Ale bylismy kiedys ze znajomymi na wspolnym wypadzie nad morze i owa kobieta zatrzymywala się przy kazdym stoisku z zarciem, rybami i ciastkami i wszedzie kupowała te #!$%@? w
@LibertyHead: nie bierzesz pod uwagę predyspozycji genetycznych, a to one są kluczowe. Ja dostawałem dużo sterydów na ciężką alergię i nie tyłem, a kolega który zaczął je brać w ciągu 3 lat podstawówki z przeciętnej wagi urósł do ponad 90 kg, po prostu spuchł, do tego miał potworną ginekomastię. Wcześniej graliśmy razem z piłkę i jeździliśmy na rowerach, pod koniec szkoły ledwo toczył się po schodach.
Ostatnio trochę czytam na temat różnych organizacji zrzeszających osoby otyłe. Patrzę na ich postulaty i działania i o ile zgadzam się z niektórymi, o tyle niepokoi mnie, że mimo wszystko duży nacisk kładzie się na promowanie akceptacji otyłości. Rozumiem działania mające na celu promowanie tolerancji (np. uczenie dzieci, że kolega z otyłością nie jest gorszym człowiekiem), ale nie podoba mi się tak usilnie przekazywane komunikatu, że otyli mają akceptować swój stan. Szczególnie
Pobierz monkali - Ostatnio trochę czytam na temat różnych organizacji zrzeszających osoby oty...
źródło: comment_yDB1foJ6NgrZLQtI2aoxvCsCpz67TyUh.jpg
Ponad 1,1 mld ludzi jest otyłych lub ma nadwagę
Do ponad 1,1 mld zwiększyła się na świecie liczba ludzi otyłych lub z nadwagą, przy czym osób otyłych jest już więcej niż tych z nieco tylko nadmierną tuszą – wynika z raportu opublikowanego przez „Lancet”.

Główny autor opracowania prof. Majid Ezzat z Imperial College London twierdzi, że do takiego wniosku skłaniają badania ludzi dorosłych w 186 krajach obejmujące dane z lat 1975-2014. W
@grecki: Widziałam. Ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że nadwaga i otyłość spowodowana czynnikami niezależnymi od pacjenta to ok 5-7% przypadków, reszta to kwestia czynników predysponujących + zła dieta. Niestety, ale coraz bardziej spotykam się z pewnego rodzaju przyzwoleniem na bycie otyłym i gdzieś tam takie osoby są utrzymywane w tym co robią ze swoim ciałem: masz nadwagę, ale jesteś piękny, nie przejmuj się, Tylko jeśli mam pacjenta 20 lat, o BMI
@grecki: tak jest. Pytam co Pani je? Nic. Po kilku minutach wychodzi, że 1000 kcal. Kurczę, mało. A podjada Pani pomiędzy posiłkami? Nie, no najwyżej batonika do kawy. A i ciasteczko bo Krysia miała urodziny. No i orzeszki, ale to się nie liczy. No i w nocy czasami jakąś kanapeczkę...
30 minut później: 3500 kcal.
Akurat takie pokazywanie ludziom prawdy jest najlepszym rozwiązaniem i nie można się cackać, bo tak to