Miałem ostatnio takie o to zdarzenie. Tydzień temu jak mnie nie było to była w moim domu kobieta podająca się za kuratora sądowego. Chciała przekazać swój numer do kontaktu, bo myślała, że tutaj mieszkają państwo X. A my jesteśmy państwo Y.
Potem po tygodniu czyli dzisiaj przychodzi młoda zgrabna kobieta około godziny 20- tej. Mówi, że jest kuratorem sądowym do państwa Y, którzy właśnie mieszkają na ulicy (na mojej ulicy).




















Firma remontuje dom klientowi, klient daje kasę na materiały, czasami w gotówce, czasami przelewem wszystko dokumentowane.
Firma kupuje materiały na siebie a nie w imieniu swojego klienta. Początkowo było ustalane żeby oni kupowali żeby nie było opóźnień i mieli zawsze materiał na najbliższe roboty.
Niestety ale jak przychodzą już materię, krany, wanny itp. klient się orientuje że coś
Nie klient nie może rościć żadnego zwrotu bo materiały kupił na swoją firmę
Nawet jeżeli
To tak jakbyś dał mi kasę na auto, ja ci auto bym dał pod dom