Daje mi to teoretycznie możliwość dodania do niej podkładu muzycznego. Zastanawiam się, czy to dobry pomysł...
Pomińmy wszystkie kwestie techniczne i "pierdoły": muzyka była by opcjonalna, subtelna, nie narzucająca się, bez wokali, dopasowana do czytanego fragmentu itd.
To, co mnie zastanawia to, czy (ogólnie mówiąc) "książka" powinna mieć muzykę.


















Na razie przynajmniej eksperymentalnie. Chcę wybadać odbiór i zebrać feedback.
Wcześniej robiłem w tym temacie ankietę w tym poście:
https://wykop.pl/wpis/85402367/pisze-powiesc-w-formie-strony-internetwej-daje-mi-
Tutaj jest rozdział, który ma podpiętą muzykę:
Daje mi to teoretycznie możliwość dodania do niej podkładu muzycznego. Zastanawiam się, czy to dobry pomysł...
Pomińmy wszystkie kwestie techniczne i "pierdoły": muzyka była by opcjonalna, subtelna, nie narzucająca się, bez wokali, dopasowana do czytanego fragmentu itd.
To, co mnie zastanawia to, czy (ogólnie mówiąc)
Co sądzisz o pomyśle dodania ścieżki dźwiękowej do tej powieści?
Jak wcześniej eksperymentowałem, to miałem dokładnie tak samo. Nie dało się czytać.
Z aktualną muzyką przychodzi mi to łatwiej i daję już radę. Ale nie jestem pewien, z czego to wynika... Czy to kwestia nowej muzyki, czy się przyzwyczaiłem, czy jeszcze coś innego... Sam nie wiem.
Zobaczymy. Może faktycznie z tego zrezygnuję.
Ale poczekam jeszcze na więcej opinii. Może to kwestia indywidualna i