Ostatni Zwój z Rhowen’dar

Nie wiem, jak długo podróżowałem przez Mgielne Przełęcze. Czas zdawał się płynąć tam inaczej, jakby każda godzina była lżejsza, a jednocześnie cięższa. Ale gdy dotarłem do ruin Rhowen’dar, wiedziałem, że dobrze zrobiłem.
To miejsce nie istniało na żadnej mapie od setek lat. Spalone z kart historii przez inkwizycję Ar’Mareth. Powód był prosty: tutaj uczono Słuchania Kamieni.
Legenda głosiła, że pradawni magowie potrafili wydobyć z głazów szepty samej ziemi — wspomnienia miejsc,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@bkwas: trudno się nie zgodzić. Pokolenia wojny były totalnie wyniszczone z olbrzymią traumą. Dodatkowo byli jeszcze Ci, którzy zostali wyrwani ze swojej ziemi i rzuceni na zupełnie obce tereny bez pewności co będzie w przyszłości.
  • Odpowiedz
  • 20
@paww: a myślisz, że ja tak nie mam? xD

Problem polega na tym, że my nie mamy 70-80-90 lat, więc ciężko nam sobie wyobrazić życia i rozmowy z dużo młodszymi ludźmi, tak samo jak ciężko nam było sobie wyobrazić jako 15 latkowie jak to jest, że nasi rodzice są tacy zdziadziali i my nigdy tacy nie będziemy.

Ja na "młodzi mają teraz łatwo" bardzo łatwo gaszę - każda generacja ma swoje
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Hej Mirki i Mirabelki. Ostatnio hobbystycznie pracuje nad opowiadaniem sci-fi i chciałbym poznać Waszą opinię.

"... Alarm rozbrzmiał w całej stacji „Helios-9”, niosąc ze sobą dźwięk, którego nigdy wcześniej nie słyszeli. Nie był to standardowy sygnał awaryjny – jego pulsowanie było nieregularne i chaotyczne.

Technik Lowe zerwał się z miejsca.

  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#opowiadanie #fantastyka

Jabłko Świadomości

Stałem pod drzewem w chłodnym powiewie wiatru. Gałęzie starej jabłoni szeleściły, jakby szeptały coś w języku, którego nie znałem. Niebo miało dziwny odcień szarości, jakby świat na chwilę przestał oddychać. Nagle jabłko oderwało się od gałęzi i spadło prosto na moją głowę. Ból był ostry, ale to, co przyszło po nim, było o wiele bardziej niepokojące.

Krzyknąłem,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach