Kolejne przygody z moim ojcem.
Dzisiaj miałem trening, więc prosiłem go żeby zamówił węgiel na jutro, bo wiedziałem że będę zmęczony, i wolałbym go zrzucać jutro. Tym bardziej, że redukcja, i ciężko z siłami do życia.
Przywieźli dziś, podczas treningu, i się go pytam czy mogę zrzucić jutro.Obraził się.
Poszedłem się zdrzemnąć, wstaję, idę zrzucać, patrzę a on go już zrzucił. Obrażony na cały świat i mnie wyzywa.
Jak byście nazwali takie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lukglo86: miałem na myśli największy na tej trasie przed zmianą bo największy w parku to będzie w kierunku na planetarium ;) Chciałem wczoraj sobie przebiec te pętle ale... po 6 km poleciała mi krew z nosa i się wróciłem do domu... WTF?!? może za szybko wyszedłem po antybiotykach, które odstawiłem dzień wcześniej
  • Odpowiedz
@nativictor: Napisałem obraźliwy komentarz, bo nie wiedziałem, że to Ty wpadłeś na taki pomysł. Byłem pewien, że to jakiś typowy Amerykaniec bez wyobraźni.

Rozumiem delikatnie poruszać trampoliną, ale nie skakać tak żeby dzieckiem rzucać jak szmacianą lalką, przydeptując przy okazji kilka razy rączki. Dziecko jak widać po minie na końcu przerażone.
  • Odpowiedz
Jest tak: Ojciec poleca mi serial. Podchodzę z dystansem - jeśli ktoś jest fanem Stevena Seagala i Jeana-Claude Van Damma, a jednocześnie miłośnikiem Rancza i Rodziny zastępczej, to podchodzenie z dystansem wydaje się być uzasadnione. Ale nic, zapisuję nazwę. Niby z grzeczności, ale zapisuję. Z nudów odpalam odcinek. I drugi. I trzeci. Tato, dziękuję - Banshee.



#banshee #seriale #ojciec
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@franaa: Wczoraj skończyłem to co wyszło do tej pory. To samo.
@Smartek: Ojciec kierowca. Jedzie na 2 tygodnie w trasę, po powrocie zawsze nazwozi różności. Generalnie zazwyczaj przywozi jakieś gunwo, ale tym razem strzał w 10 - polecam mocniej niż SoA.
  • Odpowiedz
Gram w gre. W Internecie gram. Wczoraj ciupałem o godzinie 04:00 bo sesja i przerwę trzeba było zrobić. Poznałem świetnego typa. Sporo mi pomógł, zebrałem sporo golda. Dzisiaj też chciałem z typam chwilę pociupać. Nie ma go. Na czacie odezwał się jednak koleś od niego z klanu. Rozmowa:
- Siema, szam gościa z Twojego klanu. Jego nick to DUCH.
- Co tam od niego chcesz?
- Wczoraj z nim grałem o 04:00. Powiedział żebym się
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@patrykmajster: moja mamę swojego czasu dużo grala w WoWa. Zdarzało jej się grać na moim koncie, wtedy pisała że to nie chanequa tylko ona, albo ja na jej musiałam się tłumaczyć, że mamę w pracy xD Chyba najwięcej angielskiego tam załapała.
PS podkradałam mamę golda z konta. Kiedyś się zorientowala i była awantura ;____;
  • Odpowiedz