Ziomeczki, jakie #nootropy mógłbym brać przy jedzeniu witaminek w postaci 50 mg paroksetyny i 300 mg pregabaliny (wiadomo, wcześniej skonsultuje się ze swoim psychiatrą, ale chcę się rozeznać). Z koncentracją kiepsko, choć i tak lepiej, bo bez leków to była katorga. Próby podbijania dopaminy niskimi dawkami amisulprydu (50 / 100 mg) nie doprowadziły do niczego pozytywnego.

  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MR_KOT: wiekszosc nootropów podbije Ci działanie paroksetyny, na koncentracje z nootropów poleciłbym Ci prl 8-53 z tego co wiem kilka osób stosowało razem z ssri i nie narzekało wbrew pozorom, jednal lekarzowi warto wspomnieć ze bedzie lub stosuje sie ten preparat(mimo tego ze on nawet nei bedzie wiedział co to jest)
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 6
Kurde, nie wiem co się znowu dzieje...
Tyle czasu wydawało się w porządku, ostatni raz wymiotowałam 2,5 roku temu, nie miewam napadów...
Jako że węglowodany powodują u mnie znaczne rozdrażnienie i napady to przeszłam najpierw na low carb, potem na dietę ketogeniczną. Wszystko było w porządku i przestałam nawet na jakiś czas liczyć kalorie, mierzyć się, ważyć. Mam też o wiele szybszą progresję po sporej przerwie niż na diecie zrównoważonej/wysokowęglowodanowej.
Jedyne co od ponad roku
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@dwojra: Pomyślałam sobie dzisiaj w nocy i zrobię aktualizację tagu pewnie dzisiaj. Tylko wiadomo, może Cię zainteresować, ale będzie bardzo dużo na temat trójboju. Chciałam zaspoilerować, ale... zobaczysz, jak chcesz to Cię dodam do spamlisty.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Tl;dr - poczucie winy z błahych powodów i niewiedzy strasznie mnie męczy.

Cierpię na OCD, wraz z epizodami depresyjnymi (teraz akurat jest trochę lepiej). I zasadniczo ze wszystkim radzę sobie dobrze - co prawda natręctwa, tiki i dziwne myśli mnie męczą, ale umiem nad nimi panować.

Nie umiem jednak panować nad poczuciem winy. Moje zapytania wynikają z niewiedzy lub roztargnienia, a kiedy otrzymuję odpowiedź nie jestem w stanie pozbyć się wrażenia
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@AnonimoweMirkoWyznania ciężko jest poradzić cokolwiek innego niż wyznawanie filozofii "miej w------e a będzie Ci dane". Próbuj odrzucać to, o czym myślisz o sobie. Większości ludzi nie spotkasz już nigdy.
  • Odpowiedz
  • 1
@Rosanemable ja właśnie nie jestem pewny, bo niby niektóre symptomy się zgadzają ale np raczej nie jestem skłonny do jakiegoś wielkiego ryzyka ( co też jest symptomem wg wszystkich stron internetowych o tej chorobie na których byłem)
Jak często masz depresje? Objawia Ci się ekstremalnie, tzn myśli samobójcze, dokładny plan jak to zrobić? Ja tak mam( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Moje OCD zniszczyło dla mnie internety. Mam tak, że w serwisach, z których korzystam, muszę mieć idealne konta pod tym samym nickiem. Bez spacji, podkreślników, dodatkowych znaków. No i konta muszą być idealne. Niby wiem, że można w tym grzebać, kasować, zmienić dane, ale chodzi o to, że każdy ruch ma być idealny, przemyślany w stu procentach. Nie wiem, czy kumacie temat. Bo ja tych kont miałem pierdyliard, serio.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Refusek: chyba o to, że zestaw wirtualnych naklejek za 36€ jest topsellerem na steam. Nie opłaca się robić wielkich i pięknych gier, łatwiej młócić kasę na DLC. OP zobrazował to na przykładzie Blizzarda.
  • Odpowiedz
@pawelgk: chodzi o ogólną tendencję w branży, to nie jest zarzut w stronę twórców gier, wiadomo że oni chcą zarobić. Po prostu szkoda, że trudniej jest zarabiać na tworzeniu tych dużych i ładnych gier. Przynajmniej ja tak to widzę.
  • Odpowiedz
@wytrzzeszcz: na przykład dla atencji tj pokazanie że jest ci źle i mają współczuć albo patrzeć jak sobie radzisz z tym.
albo dla samego siebie.
Może czujesz że ci źle i chcesz żeby to było usprawiedliwione chorobą.

tak filozofuję.
  • Odpowiedz