Drogie Mirki bardzo się boję!
Miałem poczekać z tym wpisem do jutra, żeby dorzucić piękna fotkę, ale dzisiaj przeszła mi ochota na heheszki i zaczynam poważnie się bać.

Tak krótko o sobie: mam 26 lat, wspaniałą żonę i cudowne dziecko. Od ponad roku mieszkamy w Niemczech. Wyjechaliśmy jak wszyscy młodzi: za pieniędzmi, marzeniami, normalnością. Wszystko powoli się normalizuje i zaczyna nam powszednieć. Niby nic nadzwyczajnego. Zwykłe "robacze" życie na emigracji. Nam to
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@danielinho: Chłoniaki bardzo często dobrze reagują na leczenie. Także nawet przy tym najgorszym wariancie - nie poddawaj się ani nie załamuj, bo lekarze zrobią dla Ciebie wszytsko co w ich mocy by Ci pomóc.
  • Odpowiedz
@KrylAntarktyczny: Może wyjść, może nie wyjść, może być wynik niejednoznaczny, dlatego stosuje się dokładniejsze badania, jeśli na przesiewowych jest jakaś niejasność, mammografia 3D, ultrasonografia, biopsja.
  • Odpowiedz
Witam, sprawa jest poważna mój dziadek w zeszłym tygodniu dowiedział się o nowotworze na jelicie grubym szukam specjalisty który mógłby zapewnić leczenie operacje i jakiekolwiek nadzieję na dalszą egzystencję. Pieniądze nie grają roli, proszę jeśli ktos zna jakiegoś specjalistę o informację (polska centralna), mamy specjalistyczne badania do konsultacji TK i konoloskopie #medycyna #nowotwor #rak
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Szczepienie: Ale płyniesz teraz. Każdy przypadek medyczny ma inną przyczynę i rozpatrywanie tego na skale masową nie ma sensu. No i typowe myślenie: lekarz zabił. Zanim trafił do szpitala to był zdrowy i żyłby 1000 lat. Myślałem, że jesteś inteligentną osobą, niestety się pomyliłem.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Drodzy Mirki i Mirabelki.
Czytam Was nie od dziś, ale od dziś mam tutaj konto.
Trwa walka w której stawką jest życie małej, dzielnej dziewczynki POLI.
Robimy wszystko aby pomóc Jej rodzicom w zebraniu brakującej na dziś kwoty 1,2 mln, na operację.
Chcemy pokazać, że w takich chwilach ważne jest, żeby nikt nie przeszedł obojętnie.
Do poniedziałku mamy czas żeby zebrać 700 tysięcy, żeby można było prowadzić dalsze rozmowy z Kliniką w Nowym Jorku.
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach