Co można zrobić w 30 dni? Według wielu osób nic. Też tak myślałem. Trzeba też znać swoje ograniczenia. #depresja oraz #nerwica nie dawały mi spokoju od dłuższego czasu. Siedziałem w piwnicy jak na typowego użytkownika portalu ze śmiesznymi obrazkami przystało. Mówicie często wyjdź do ludzi! To jest rozwiązanie na wszystko. #!$%@? gimnazjalisty i #januszepsychologii wiedzą wszystko najlepiej. Ja myślę, że naprawę problemów trzeba zacząć od siebie, a nie obarczać nimi innych.
Ponad
Ale w nocy miałem #!$%@? atak paniki. Strzykało mi coś w głowie i piszczało w uszach. Próbując uspokoić myśli i oddech, zobaczyłem błysk. Otworzyłem oczy i poczułem, że serce przestało mi bić. Oczywiście biło ale po tych tabsach na noc ledwo było to czuć. Tak się wystraszyłem, że momentalnie poczułem jak płonie mi skóra. Tak jak wstałem poszedłem pod prysznic i oblewałem się zimną wodą. Serce zaczęło #!$%@?ć jak oszalałe. W tedy
#niebieskipasek obiecuje, że do mnie przyjedzie. Dzisiaj rano. Zapewnia, że będzie w pociągu o 9 i po 3 godzinach będziemy się widzieć.

(Wcześniej mówił, że przyjedzie wczoraj. No ale wyszło, że nie przyjechał. Argumentem, że nie mam coś się denerwować jest: tylko powiedziałem, że mógłbym przyjechać. Wcale nie obiecałem.)

Dzisiaj o 9:30 dzwoni, że nie ma go w pociągu bo zapomniał drobnej rzeczy wziąć z domu. Dla mnie bardzo ważnej. Wyjeżdżam za
Witam Was Mirki i Mirabelki. Mam pytanie natury medycznej.
Zawsze byłem nerwową osobą, pojawiały się problemy z depresją, napadami paniki itd.
Od jakiegoś czasu niemal stale towarzyszą mi dwa uczucia, które przypisywane sa nerwicy: derealizacja (wrażenie oddalenia, nierealności świata) oraz dziwne napady senności (nie takie jak po niewyspaniu- po prostu w jednym momencie jakby uszła ze mnie cała energia, głowa staje się ciężka, pojawiają się problemy z równowagą, nie mam nawet siły
@Szczepienie: Póki co to nie wchodzi w grę, nie mam pieniędzy bo zarabiam minimalną krajową, ani odwagi żeby się wypuścić w nieznane. Aczkolwiek marzę o tym, żeby pewnego dnia wybyć gdzieś daleko (np. do Australii) i już więcej nie wracać, zacząć życie na nowo.